Skoro wycofałem wniosek, nie wypada kopiować moich słów, tj. uzasadnienia. Warto się samemu czasem wysilić, a nie żerować tylko na wysiłku innych. :)
Skoro wycofałem wniosek, nie wypada kopiować moich słów, tj. uzasadnienia. Warto się samemu czasem wysilić, a nie żerować tylko na wysiłku innych. :)
Udowodnij że Aleksandra sama tego nie napisała.
Udowodnij że Aleksandra sama tego nie napisała.
Sama się przecież przyznała, pisząc "za Kristianem Iversenem". Poza tym klient IRC-a jest mój. Śmiem wątpić, że Aleksandra też używa irssi, dokładnie tak samo skonfigurowanego jak ja. :)
Kristian poprzez swoje uzasadnienie, gdzie wspomniał o prywatnej rozmowie udowodnił, że liczy się prywata a nie dobro Republiki.
Nonsens. Oskarżony wyszedł z błędnego założenia, iż jako że nie był wcześniej za używanie nawet żartobliwie tego słowa karany ni upominany, to nie jest ono [używanie] czynem nagannym. Pouczyłem więc go, by nie czynił tak dalej – obiecał nie robić. Gdyby oskarżonemu nie zależało na Republice, nie próbowałby się cały dzień skontaktować ze mną, tylko miał to, brzydko mówiąc, w dupie. Nauczka, mam nadzieję, wyciągnięta. Nie mamy nieskończonych zasobów ludzkich, dlatego mam nadzieję, że historia ta nauczyła Ivana czegoś i, jak wyżej napisałem, słowo to padło po raz ostatni z jego ust.