Forum Republiki Bialeńskiej
Podział administracyjny => Instytucje Carstwa Brodryjskiego => Carstwo Brodryjskie => Hotel Dostojewskich => : Aleksandra Dostojewska Sat, 30 Jan 2016, 01:56:08
-
Na wstępie chciałabym prosić Waszą Carską Mość o wybaczenie za dzisiejsze ekscesy w Pałacu Carskim. Podobnie, jak mój mąż Andrzej Swarzewski wpadałam w „zbyt dobry humor” na IRC-u, a potem wszystko wyszło poza granice dobrego smaku i IRC-a, przedostając się na forum. Wiem, że Wasza Carska Mość, jak mój syn, osoba mi tak bliska, zrozumie moje słowa. Poza tą samokrytyką, chciałabym dokonać rzetelnej analizy obecnego stanu Najjaśniejszego Carstwa Brodryjskiego. Nie oszukujmy się, lecz znajduje się ono w agonalnym stanie… Proszę, by Wasza Carska Wysokość nie przyjął mych słów zbyt personalnie, lecz będę mówiła to, co leży na moim sercu. A więc do rzeczy.
Jak już wspomniałam Carstwo znajduje się w stanie marazmu. Spójrzmy na stare forum, cóż oprócz pustki i kilku nędznych postów w Dumie Bojarów możemy na nim znaleźć? Społeczeństwo brodryjskie, mimo posiadania głębokich tradycji (nie zawsze chlubnych), nie może odnaleźć swojej tożsamości, co sprawia, że nie jest ono przywiązane do państwa, w którym rzekomo żyje. Lepiej by było powiedzieć raczej, że egzystuje i powoli popada w degrengoladę. Ktoś kiedyś napomknął o mapie, Pałac otrzymał kilka zaproszeń, zmuszeni do działania „bojarzy” zamienili kilka zdań w Dumie. Całkowita stagnacja. Nic zatem dziwnego, że na każdą inicjatywę, narzuconą „odgórnie”, odpowiadają oni tak ochoczo, czego przykładem był dzisiejszy quasi-szturm na Pałac. Dlaczego tak się dzieje? Z jednej strony Brodryjczykom brak tożsamości. Z drugiej zaś władza nie daje należytego przykładu. Nie oszukujmy, lecz nie dzieje się nic. Brodria staje się najbardziej aktywna, gdy dochodzi do rewolucji albo jej namiastki… Jakie jest moje remedium? Po pierwsze, Brodryjczycy muszą odnaleźć swoją tożsamość. Jaka ona jest? Oczywiście imperialna. Brodria – czasem może nawet w sposób tragikomiczny – pretenduje (nie zawsze zgodnie z rzeczywistością) do rangi państwa imperialnego. Taką Brodrię (może nie zawsze roztropnie i skutecznie) starałam się tworzyć, gdy byłam u władzy. Dumną ze swej potęgi. Dumną ze swej władzy, z całym jej splendorem i otoczką państwa imperialnego. Pełną girland, przepychu, złota, mocarstwowości, ciągłych odwołań do „samodzierżawczyni”, nierzadko wprowadzając nawet – mam nadzieję – utrzymany w granicach dobrego smaku, kult jednostki – Semiramidy Nordaty. Może i było to momentami groteskowe, lecz przez to mogliśmy zdefiniować się, jako naród, państwo, władza. Parafrazując klasyka, Brodria albo będzie imperialna albo nie będzie jej wcale. Musimy się pogodzić z tym stwierdzeniem. Czy Wasza Carska Mość jest w stanie być takim władcą? Raz jeszcze proszę o wybaczenie szczerości, ale ośmielę się udzielić odpowiedzi przeczącej. Niestety, ale na każdym kroku przejawia się niezdecydowanie, brak pewności siebie czy nawet uległość. Z pewnością jest Wasza Carska Mość władcą sprawiedliwym i umiarkowanym (żeby nie powiedzieć „nijakim”). Tym bardziej, że udziela się Wasza Carska Mość w różnych innych państwach (obecnie jest to tylko Abachazja, lecz drzewiej było tego więcej). Oczywiście nie neguję prawa Waszej Carskiej Mości do partycypacji w życiu innych państw, ale wydaje mi się, że to sprawia, iż władza brodryjska staje się coraz bardziej płynna, rozpływa się pomiędzy Wyspami Szczęśliwymi a Gremlem, zapewne wpadając do Morza Arktycznego… Władca Brodrii musi być jej oddany na sto procent, nie może sobie pozwolić na zagraniczne eskapady czy bycie obywatelem (poddanym) innych władców. Musi Wasza Carska Mość pamiętać, że Korona to nie tylko przywileje, ale także – ba! – przede wszystkim obowiązki. Względem Brodrii, jak i jej obywateli.
-
Aleksandro!
To dobrze, że zeszliśmy z drogi rewolucji, walk i antagonizmów oraz możemy "po ludzku" porozmawiać. Fakt, zastój aktywności nastąpił w czasie moich rządów, jednak nie można obarczać winą za to tylko i wyłącznie mojego liberalnego sposobu rządzenia. Brodria stopniowo, acz konsekwentnie przeżywała wymianę obywateli. Nie wszyscy pamiętają imperialną przeszłość naszego kraju.
Ja sam byłbym w stanie być władcą - imperatorem. Rozszerzać granice Brodrii w tą i tamtą stronę. Nie jest to jednak możliwe, chociażby ze względów politycznych. Musimy więc swoją aktywność opierać na nieco innych wartościach. Wkrótce będzie mundial - jeżeli dobrze się przygotujemy i zaprezentujemy, być może pozyskamy nowych mieszkańców. Szansą dla nas jest także formująca się gospodarka. Zawsze można też pomyśleć o surowszych wymogach dot. uzyskania obywatelstwa, jego utraty wobec nieaktywności, wizytacjach majątków lennych itp (tak, wiem miałem na to rok ale człowiek uczy się na błędach). Możliwości jest wiele. Musimy tylko się zmobilizować.
Obywatele, pomożecie?
-
Dorobek mój i Adama został zaprzepaszczony. Niestety, Ty Mikołaju nie zachowujesz się jak prawdziwy władca.
Ponadto podejmujesz decyzje, które dotyczą całego rodu i państwa samodzielnie, a przecież to ja (między innymi) jestem twórcą tego Państwa. Przybrałeś sobie następców, jak na złość. Bez zasięgnięcia opinii mojej, czy Adama, który też powinien mieć coś do powiedzenia.
Kolejną kwestią jest to, że udzielasz się w wielu innych mikronacjach, dostajesz tam pewne posady.... ale czy godności carskiej nie uwłacza bycie poddanym innego monarchy?
Szczególnie boli mnie tutaj twoje zaangażowania w Abchazji, tam potraficie tworzyć sobie imperium.
Aha... i od zawsze byłam Wielką Księżną Bałamucji i rani mnie, kiedy widzę ten tytuł w podpisie kogoś innego.
Proszę jeszcze raz: pokaż, że jesteś mężczyzną i przyznaj się do tego, iż nie potrafisz rządzić tym Krajem.
Mikołaju! To już pora, już ten czas!
-
Szanowna babciu.
Jestem synem Mikołaja czy ci się to podoba czy nie, ale żeby cię w oczy nie raziło i abym nie musiał wysłuchać twoich bredni co do nazwiska, zmieniłem je.
Kolejna sprawa, dziwne że od zawsze jesteś Wielką Księżną Bałmucji skoro odkąd pamiętam nosisz w podpisie tylko tytuł Księżnej Czuwacji. Także się zdecyduj.
-
Ponadto chciałem powiedzieć iż Car Mikołaj nadał mi Wielkie Księstwo Bałmucji w dozywotnie władanie bez możliwości odebrania mi go. Także i tak nic nie zrobisz.
-
Aleksandro,
To, że zostałem władcą z Twojej decyzji nie oznacza, że mam być biernym pionkiem i narzędziem w Twoich rękach. Jako władca mogę adoptować synów i ustanawiać ich następcami oraz zarządcami. A już naprawdę rozbawił mnie zarzut, że nie konsultuję swoich decyzji z Adamem, który opuścił Brodrię dobre kilka miesięcy temu i całkowicie się odciął zarówno od rodu, jak i od Carstwa.
Mówisz także, że udzielam się w wielu mikronacjach. Nie wiem, czy liczba 2 to wiele.
Proszę jeszcze raz: pokaż, że jesteś mężczyzną i przyznaj się do tego, iż nie potrafisz rządzić tym Krajem.
Mikołaju! To już pora, już ten czas!
Tak, to już pora. Przestałem być wygodny i uległy, więc należy mnie usunąć.
-
Jesteś po prostu śmieszny...
Nieudacznictwo widać na każdym kroku, na prawdę daj sobie spokój, bo to już przestaje wszystkich bawić.
-
To jest jawna obraza carskiego majestatu. Przecież takie zachowanie zasługuje w najlepszym przypadku na chłostę...
-
Aleksandro, takie pojęcie jak argumentum ad personam mówi ci coś?
Teraz na poważnie - jak się zdenerwuję to naprawdę mogę podjąć zdecydowane kroki bo nie pozwolę sobie na to, byś niszczyła mi realny nastrój i zdrowie. Za rewoltę grozi w Carstwie do 6 miesięcy wygnania.
-
Witam, bynie uużywać kilku nieprzyjemnych słów na forum chciałbym zaprosić Caryce na rozmowe na IRC, moze ok. 20:00.
-
Ja proponuję jakoś utrzymać Aleksandrę w spokoju.
-
Wpływy Abachazyjskie są aż nazbyt widoczne w Najjaśniejszym Carstwie. Zaczynając od stopniowego obniżania się poziomu, a kończąc na nietypowej polityce sukcesyjnej. Będącej istnym kuriozum. Włączenie do rodu oraz uczynienie swoim następcą osoby, która jest władcą innego kraju (ba! Kraju, w którym Wasza Carska Mość jest jego lennikiem). Pozwolę sobie sparafrazować mojego męża, który ostrzegał przed robieniem „Abachazji”… To szalenie niebezpieczny proces, który dociera już do bram Pałacu Michaiłowskiego. Kolejnym krokiem powinno być przeprowadzenie szerokiej debaty społecznej, ale nie tej, odbywającej się w fikcyjnej Dumie Bojarów. Takiej, w której Lud będzie mógł wyrazić swoje zdanie. Lud, który potrzebuje swojej tożsamości. Jestem prawie pewna, że będzie on oczekiwał Brodrii imperialnej, dumnej ze swego dziedzictwa. Postuluję więc zwołanie Soboru Ziemskiego, na którym będzie mógł się zjawić każdy mieszkaniec Brodrii, by wyrazić swoje zdanie co do kierunku, w którym winna iść dalej nasza ojcowizna. Niechaj Lud zadecyduje, czy ma być ona miałka i liberalna, czy dumna i imperialna.
Wasza Carska Mość!
Najwyższy czas, by Duma Bojarów zawiesiła Konstytucję oraz przekazała pełnię władzy w ręce Soboru Ziemskiego, któremu Wasza Carska Mość będzie przewodniczył. Tam, wespół ze wszystkimi obywatelami, podejmiemy dalsze decyzje co do rozwoju Najjaśniejszego Carstwa. Ja także będę gotowa, by tam przedstawić projekt reform, zmieniających liberalną postfederacyjną Brodrię (której największym sukcesem była organizacja III Kongresu Regionów i niedziałającej gospodarki) w Najjaśniejsze Carstwo, w którym panuje samodzierżawie. Ostatnie moje słowa kieruję właśnie do Waszej Carskiej Mości – może już najwyższy czas, by podczas Soboru pomyśleć o złożeniu korony i udaniu się na zasłużony odpoczynek? Nie oszukujmy się, ale widać, że tron brodryjski wadzi Waszej Carskiej Mości, a i może jest przeszkodą do realizacji innych mikronacyjnych planów mego syna.
-
Żeby państwo mogło prowadzić politykę imperialną , musi być niezależne. Poza tym twoje słowa dotyczące "tożsamości" to tylko czcza pogadanka, żeby łatwiej było ci zdobyć poparcie.
Ps. Wpływy abachaskie :tjkd:
-
Najwyższy czas, by Duma Bojarów zawiesiła Konstytucję oraz przekazała pełnię władzy w ręce Soboru Ziemskiego, któremu Wasza Carska Mość będzie przewodniczył. Tam, wespół ze wszystkimi obywatelami, podejmiemy dalsze decyzje co do rozwoju Najjaśniejszego Carstwa.
Ot! I to jest sensowny głos w tej całej dyspucie. Oczywiście nie mnie się mieszać w wewnętrzne sprawy Najjaśniejszego Carstwa, ale - z bólem serca - muszę stwierdzić, że diagnoza Aleksandry jest słuszna. I to zarówno jeśli chodzi o marazm, jak i jego przyczyny. Po części z pewnością jest to brak poczucia tożsamości narodowej Brodryjczyków, który jako de facto naród nie istnieją... Na pochwałę zasługuje szczerość matki wobec syna. Może trochę w ostrych słowach napisane, ale myślę, że mógłbym się pod zarzutami względem Waszej Miłości podpisać.
A propozycja soboru jak najbardziej właściwa. Niech opadną niepotrzebne nastroje, wyciszycie się i na chłodno sobie podyskutujecie.
-
Najwyższy czas, by Duma Bojarów zawiesiła Konstytucję oraz przekazała pełnię władzy w ręce Soboru Ziemskiego, któremu Wasza Carska Mość będzie przewodniczył. Tam, wespół ze wszystkimi obywatelami, podejmiemy dalsze decyzje co do rozwoju Najjaśniejszego Carstwa.
Ot! I to jest sensowny głos w tej całej dyspucie. Oczywiście nie mnie się mieszać w wewnętrzne sprawy Najjaśniejszego Carstwa, ale - z bólem serca - muszę stwierdzić, że diagnoza Aleksandry jest słuszna. I to zarówno jeśli chodzi o marazm, jak i jego przyczyny. Po części z pewnością jest to brak poczucia tożsamości narodowej Brodryjczyków, który jako de facto naród nie istnieją... Na pochwałę zasługuje szczerość matki wobec syna. Może trochę w ostrych słowach napisane, ale myślę, że mógłbym się pod zarzutami względem Waszej Miłości podpisać.
A propozycja soboru jak najbardziej właściwa. Niech opadną niepotrzebne nastroje, wyciszycie się i na chłodno sobie podyskutujecie.
Dziękuję za wyrazy poparcia Adasiu. Tym samym proszę Cię o zaangażowanie w sprawę Soboru.
-
O ile się zakładamy, że lud zaangażuje się w to co najwyżej przez pierwsze dwa dni?
-
O ile się zakładamy, że lud zaangażuje się w to co najwyżej przez pierwsze dwa dni?
To zasługa Mikołaja....
Zresztą kto chciałby być zwykłym obywatelem, w kraju, w którym nawet Car woli być podwładnym w innym, wątpliwej wartości państwie o nazwie np. Abchazja...
-
Jakim trzeba być ignorantem , żeby nie umieć napisać nazwy państwa , które się wyzywa. Aktywność państwa nie zależy od jednej osoby , tylko głównie od obywateli.
-
Jakim trzeba być ignorantem , żeby nie umieć napisać nazwy państwa , które się wyzywa. Aktywność państwa nie zależy od jednej osoby , tylko głównie od obywateli.
Pozwoli pan, ze nie będzie się udzielał w tym b r o d r y j s k i m wątku. Ma pan swój quai kraik.
Ja nie zamierzam rozmawiać z przedstawicielami kraju, którego wysoki dygnitarz wyzywa mnie od ''dziwek''
-
Wasza Carska Mość,
jak Korona zapatruje się na propozycję zwołania Soboru Ziemskiego?
-
Wasza Carska Mość,
jak Korona zapatruje się na propozycję zwołania Soboru Ziemskiego?
Powinien poprzeć.
-
Jestem skłonny poprzeć ideę Soboru jako reprezentacji obywateli Brodrii. Chcę jednak, żeby na Soborze zajęto się przede wszystkim kwestią poprawy aktywności i ogólnej sytuacji w Carstwie, a nie wymuszeniami, detronizacją, kłótnią o władzę, wzajemnym obwinianiem się itp.
-
Jestem skłonny poprzeć ideę Soboru jako reprezentacji obywateli Brodrii. Chcę jednak, żeby na Soborze zajęto się przede wszystkim kwestią poprawy aktywności i ogólnej sytuacji w Carstwie, a nie wymuszeniami, detronizacją, kłótnią o władzę, wzajemnym obwinianiem się itp.
Mikołaju, powinieneś szczerze uderzyć się w piersi... naprawdę.
Proponuję datę soboru na dzień 12 luty i proszę o powołanie mnie na Przewodniczącą Soboru Ziemskiego. (względy czysto organizacyjne)
-
Swoje warunki postawiłem jasno. Żadnych wymuszeń abdykacji czy detronizacji. Termin jeszcze przemyślę.
-
Myślę, że nie ma sensu zawieszać Konstytucji. Sobór Ziemski powinien być przede wszystkim instytucją służącą merytorycznej dyskusji.
-
Swoje warunki postawiłem jasno. Żadnych wymuszeń abdykacji czy detronizacji. Termin jeszcze przemyślę.
Warunki może sobie książę stawiać w księstwie wysp nieszczęśliwych, a tutaj proszę o współprace
-
Warunki może sobie książę stawiać w księstwie wysp nieszczęśliwych, a tutaj proszę o współprace
Powiedział ktoś, kto jeszcze kilka chwil temu dyktował mi co mam robić, a przedwczoraj próbował (i nadal próbuje) mnie obalić.
-
To jest taki "pokojowy" nakaz, trzeba przywyknąć . Powrócę jeszcze do wypowiedzi Aleksandry , nie działam tylko w Abachazji lecz głównie w Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Znieważasz nie tylko Abachazje ale i RON.
-
Termin najlepszy to 12 luty, czas skończyć wreszcie Wielą Smutę.
-
Termin najlepszy to 12 luty, czas skończyć wreszcie Wielą Smutę.
To jedyny termin który odpowiada Waszej Carskiej Mości? :D
-
Termin najlepszy to 12 luty, czas skończyć wreszcie Wielą Smutę.
To jedyny termin który odpowiada Waszej Carskiej Mości? :D
Witam przedstawiciela umiłowanej Batawii. Ciągle czuję smutek w sercu, że nie udało się mi doprowadzić do unii Carstwa z Waszym Krajem.
Jednocześnie raduje mnie fakt, że ktoś związany z abchazją potrafi zwracać się z kulturą i dobrym smakiem.
Co do terminu, odpowiada mi wszystko po 11 lutego.
-
Szanowni Poddani!
Wstyd i hańba dla mieszkańców Carstwa Brodryjskiego!
Wielmożny Car, Mikołaj Dostojewski powinien w trybie natychmiastowym ściąć uzurpatorkę na gilotynie w centrum Iżniewska!
Składam więc apelację do Waszej Królewskiej Mości, aby wydalić Aleksandrę Dostojewską-Swarzewską z terenów Carstwa Brodryjskiego oraz Republiki Bialeńskiej.
-
Aha...Anastazjo, jak ty to uroczo powiedziałaś. Zgadzam się z tobą jak najbardziej. Ponacinajmy jej rany i posypmy je solą oraz polejmy octem, niechaj Sramiramida Psychiatryka jęczy z bólu.
-
Szanowni Poddani!
Wstyd i hańba dla mieszkańców Carstwa Brodryjskiego!
Wielmożny Car, Mikołaj Dostojewski powinien w trybie natychmiastowym ściąć uzurpatorkę na gilotynie w centrum Iżniewska!
Składam więc apelację do Waszej Królewskiej Mości, aby wydalić Aleksandrę Dostojewską-Swarzewską z terenów Carstwa Brodryjskiego oraz Republiki Bialeńskiej.
Nieprawomocne używanie tytułu ''Caryca Bialenii'' zostaje skierowane do Sądu.
-
Aha...Anastazjo, jak ty to uroczo powiedziałaś. Zgadzam się z tobą jak najbardziej. Ponacinajmy jej rany i posypmy je solą oraz polejmy octem, niechaj Sramiramida Psychiatryka jęczy z bólu.
Te i wcześniejsze grozby karalne są skierowane do bialeńskiego Sądu.
-
Wypowiadam się na ziemi Carstwa Brodryjskiego jako obywatel Brodrii. Możesz sobie pisać nawet do Patriarchy jak chcesz. Tu podlegam prawu brodryjskiemu, nie bialenskiemu.
Co do sądzenia Anastazji, ty używałaś bezprawnie tytułu Arcyksiężnej Uhrainy, więc siebie też postaw przed Sądem.