Forum Republiki Bialeńskiej
Władze Republiki Bialeńskiej => Ministerstwa => Archiwum Ministerstw => : Jan Kaniewski Tue, 04 Mar 2014, 21:47:23
-
Szanowna Rado Ministrów!
Audyt dotyczący dalszej reformy gospodarki Republiki Bialeńskiej. Zawiera propozycje projektów ustaw gwarantujących drożność gospodarki. Reformy gospodarcze wkraczają w kolejny etap. Audyt w tej chwili złożony zawiera podstawy pod reformę oraz jej podstawowe założenia.
1. Należy ostatecznie dokonać rozstrzygnięcia kto jest uczestnikiem gospodarki. Istnieje potrzeba określenia, że faktycznie istniejący mieszkańcy, obywatele mogą być uczestnikami i tylko między nimi mogą zachodzić relacje gospodarcze.
2. Prawo do mieszkań, posesji. To trzeba utworzyć. Nie może być sytuacji "nieprawnej" w tej sprawie. Tam gdzie nie ma prawa, tam jest pole do anarchizacji. Ziemia jest w ostatecznym rozrachunku własnością nas wszystkich czyli Republiki Bialeńskiej. Każdy ma prawo do jej posiadania. To czy i ile dni będzie trwała i czy będzie budowa i inne czynności to zależy od ustawy.
3. Aby wzrosty nie były czasowe, czyli żeby nie było kryzysów istnieje potrzeba ciągłej krążności środka wymiany. Dlatego trzeba ograniczyć tezauryzację. Środek wymiany może stać się bardziej drożny i powszechny. Jednocześnie to praca, dobra będą ponad nim dzięki czemu nie będzie wartością sama w sobie. Środek wymiany nie może być wyprowadzany z obiegu tak aby skutecznie blokował obieg. Odbudowująca się Republika Bialeńska może zyskać naturalne koło napędowe. Ten kto chce tezauryzować, "chomikować" środki wymiany będzie się musiał liczyć z utratą ich użyteczności. Dopiero aktywność na rynku może powodować, że środków wymiany jest pod dostatkiem. To nie inflacja, bo nie będzie drukowania środków wymiany. Ta reforma nie chce tworzyć efektów koniunkturalnych tylko stałą tendencję zachodzącą na rynku.
Audyt 3 punktowy zawiera to co na teraz musi się stać aby dać podstawę prawną pod wprowadzenie założeń po części przedstawionych w audycie. Nie zawiera także gotowych projektów ustaw, co powinien czynić parlament Republiki Bialeńskiej.
Zapraszam Radę Ministrów do dyskusji!
-
4. Trzeba sprawić aby gospodarkę prawnie zaangażować w odbudowywanie Republiki Bialeńskiej. Potrzebne są mechanizmy czasem nawet przymusu do wykonania transakcji.
-
Potrzebne są mechanizmy czasem nawet przymusu do wykonania transakcji.
No to moja propozycja jest taka: stworzenie czegoś w rodzaju koncesji.
Przykładowo:
- koncesja na budownictwo mieszkaniowe, przy założeniu że każdy obywatel musi kupić choć jedno mieszkanie (tak jest np. w NUPIA - każdy musi mieć mieszkanie).
- koncesja na usługi komunikacyjne (przy czym na razie firmy komunikacyjne są państwowe, ale zawsze można sprywatyzować - choć można przyjąć też że i państwo może prowadzić i zarabiać, a zarządzającemu pensja) - chcąc się przemieszczać płacisz.
- koncesja na budowę samolotów, samochodów, domów itd. tego co jest potrzebne w państwie.
I inne - nie mam teraz zdrowia (za dużo C2H5OH) na wymyślanie dalszych, ale myślę że to nie problem, przeprowadzić debatę i ustalić potrzebną działalność... przy czym przyjąć zasadę - jedna działalność, jedna koncesja (na konkurencję przyjdzie czas gdy się państwo rozwinie i będzie np. 25 obywateli. Przy 12 - to na razie przyjęcie zasady jedna działalność dla jednej osoby - jako ogólna na całe państwo.
Koncesje na zasadzie - BIW ogłasza przetarg (czy raczej konkurs) i wybiera się (zasady do ustalenia) najlepszą ofertę (nie tyle cenową, a atrakcyjną dla rozwoju RB), ma to oczywiście drugi plus, że wymusza jakiś pomysł i jego realizację - a nie zasadzie focia z netu i naprzód. Będzie to premiowało tych co chcą coś stworzyć "mikronacyjnego", promować inwencję twórczą... ten który będzie miał ciekawy pomysł i sposób realizacji będzie zarabiał... czyli jak w realu.
Tylko jeden apel - nie na szybko, ale dokładnie to przemyśleć, przedyskutować i zrobić z głową - np. z dniem 1 kwietnia. Tą kadencję rządu przeznaczyć na debaty i stworzenie podwalin systemu.
-
Generalnie się zgadzam. Koncesje dobra rzecz i przy tym nie są przeciwko duchowi reform. No i oczywiście ta kadencja ma przede wszystkim dać w końcu prawne określenie się gospodarki Republiki Bialeńskiej.
-
...i przy tym nie są przeciwko duchowi reform.
Nie są przeciw, bo to co napisałem miało być w zamyśle właśnie elementem tych reform. Bo "zmuszenie" do obrotu środkiem wymiany musi mieć sens... a nie ma go w sytuacji, gdy każdy może zrobić sobie coś sam i nie musi nic kupować.
-
No właśnie i dlatego trzeba stworzyć taki system prawny, który będzie wręcz czasem dawał konieczność kupna/ sprzedaży, ale to będzie nieprzyszłościowe jeśli będą chwilowe wzrosty i stagnacje. To by było już zaprzeczenie wysiłków.
-
No właśnie i dlatego trzeba stworzyć taki system prawny, który będzie wręcz czasem dawał konieczność kupna/ sprzedaży, ale to będzie nieprzyszłościowe jeśli będą chwilowe wzrosty i stagnacje. To by było już zaprzeczenie wysiłków.
Chwilowe wzrosty i stagnacje i tak będą... zwykle będzie to spowodowane brakiem czasu. Jest nas tylko 12-stu, a więc nie zawsze będzie można poświęcić odpowiednią ilość czasu na prowadzenie działalności gospodarczej, skoro większość jest zaangażowana w prowadzenie elementów państwa. Trzeba będzie się z tym liczyć, że pewna "akcyjność" będzie występować - przy tej ilości ludzi to nieuniknione. Z czasem, gdy państwo jako takie zostanie odpowiednio "ogarnięte" to pewnie kwestie działalności gospodarczej zyskają na intensywności i regularności.
Kwestię opracowania tych koncepcji i kwestie koncesyjne (bez tego na razie się nie da) pozostawiam już specjalistom od gospodarki. Natomiast ze swojej strony apeluję, aby przy tworzeniu pewnych rozwiązań i przy wyborach propozycji koncesyjnych kierować się jakością ofert i pomysłów, a nie pośpiechem. Zrobić to powoli... ale dobrze.
-
To co Pan wymienia to kwestie na teraz, na już. W sensie to podstawy bez których nie ruszymy. Akcyjność będzie, ale musimy jednocześnie sprawić aby nikt nie "bał się" działania gospodarczego. Żeby było opłacalne z punktu widzenia walki z tezauryzacją gdzie środka wymiany będzie na rynku pod dostatkiem, a potrzeba będzie działania.
-
Podrzucam tylko luźne pomysły... myślę, że spece od gospodarki powinni opracować jakiś projekt, nad którym będziemy mogli już dyskutować bardziej konkretnie. Mamy czas - skoro jak myślę, że jesteśmy zgodni aby te prace doprowadzić do finału w tej kadencji, a od następnej działać już wg przyjętych nowych zasad gospodarczych.
-
Dobrze, ale to parlament zajmuje się u nas legislatywą. Ja mogę dawać propozycje, ale to parlament powinien teraz już się uruchamiać i działać w tej sprawie. W końcu od czego jest?
-
Dobrze, ale to parlament zajmuje się u nas legislatywą. Ja mogę dawać propozycje, ale to parlament powinien teraz już się uruchamiać i działać w tej sprawie. W końcu od czego jest?
Należysz do partii parlamentarnej, Rada Ministrów też może zgłaszać swoje ustawy. Przecież posłowie sami w sobie nie są od tworzenia ustaw, tylko od ich uchwalania. ;)
Natomiast co do debaty, to zgodzę się z Wami. Koncesje to jak najbardziej dobry pomysł, który rozwiązałby wiele problemów.
-
Koncesje są potrzebne, ale muszą być połączone z samym fundamentem środka wymiany. To połączenie może gwarantować sukces reformy.
-
Koncesje są potrzebne, ale muszą być połączone z samym fundamentem środka wymiany. To połączenie może gwarantować sukces reformy.
Tzn.? Koncesje będą coś kosztowały?
-
Nie, koncesje raczej nie, ale środek wymiany będzie miał coś na kształt "czasu ważności" co będzie wymuszało jego obieg.
-
środek wymiany będzie miał coś na kształt "czasu ważności" co będzie wymuszało jego obieg.
To absurd. Oszczędności wcale nie są złem. Państwo nie musi nigdzie wkraczać, niczego stymulować. Stymulacja ta oznaczałaby rządowe wydatki. A jako, że rząd nie ma swoich pieniędzy, ma tylko te z naszych podatków, to naprawdę nie widzę tu żadnej logiki.
-
środek wymiany będzie miał coś na kształt "czasu ważności" co będzie wymuszało jego obieg.
To absurd. Oszczędności wcale nie są złem. Państwo nie musi nigdzie wkraczać, niczego stymulować. Stymulacja ta oznaczałaby rządowe wydatki. A jako, że rząd nie ma swoich pieniędzy, ma tylko te z naszych podatków, to naprawdę nie widzę tu żadnej logiki.
No to rząd będzie musiał tez działać. Nie możemy "okopywać się" i czekać na "lepsze czasy" bo bez działania nie nadejdą. Wiem, że jak ktoś patrzy na to pierwszy raz to wygląda jakby było to niemożliwe. Jednak po zbadaniu sytuacji dochodzi do wniosku, że jeśli środek wymiany będzie na rynku dostępny to tylko od jego dobrych chęci i woli będzie zależało czy chce działać. Absurdalne jest przetrzymywanie na kontach środków wymiany, a już kompletnie złe premiowanie za tezauryzację.
-
złe premiowanie za tezauryzację.
Nikt nie premiuje. Można sprawić, że będzie trzeba wykupywać jedzenie i kwaterunek, ale jakiś czas ważności nie ma nic wspólnego z logiczną gospodarką.
-
Ten czas może właśnie sprawić, że gospodarka będzie premiowała, ale aktywność. Są sprawy ważne i mniej ważniejsze, ale to słowo klucz do reformy.
-
Ten czas może właśnie sprawić, że gospodarka będzie premiowała, ale aktywność. Są sprawy ważne i mniej ważniejsze, ale to słowo klucz do reformy.
No to naturalne chyba, że każda gospodarka naturalnie premiuje aktywność? Koncesje powodują zysk, tworzenie innych firm też może tworzyć zysk. Nie widzę potrzeby tworzenia niczego sztucznego.
-
No właśnie cały czas jestem za tym aby było to zjawisko stałe. Dlatego tworzenie kontrolowanego spadku wartości w sytuacji tezauryzacji środków na koncie ma do tego doprowadzić. Koncesje są dobrym elementem, ale same można wprowadzić bez jakiś poważniejszych reform i jakby zdarzyła się nawet sytuacja nagła to w ramach obecnego systemu można ją przeprowadzić. A tutaj chodzi o coś bardziej trwałego niż koniunkturalne koncesje.
-
Właśnie to drzeba z robić (koncesje), ale trzeba zaznaczyć że poza domami, mogą być firmy które będą zarabiały krocie, właśnie za dostawę np. energii, wody na cały kraj. Oto chodzi. No i trzeba się trzymać jakiś zasad np. kopalnia nie można na miesiąc wydobyć 10000000000 t, albo elektrownia słoneczna (no chyba że wokoło Ziemi, pas paneli słonecznych) nie może tworzyć 100000000000000 Megawatów...
-
To co Pan opisał właściwie regulują paradoksalnie środki wymiany. Ich limit 10000 wpływa na to, że nie można tworzyć w nieskończoność.
-
Na koncie jak rozumiem?
Ludzie będą wydawać je na firmy etc. etc. . No właśnie, powiedzmy więc w bliżej nieokreślonej przyszłości Bialenii mamy obywatela, który kieruje firmą i ma 10000 na koncie. Będzie je wydawał na wszystko, a jednocześnie nieformalnie będzie miał już załóżmy 11000 z natępnych, już ustalonych (już może nawet ustawionych) kontraktów, które tylko czekają na to by właściciel tych 10000 śr. w. wydał 1000 śr. w., tak więc ten limit środków wymiany to może być tak naprawdę iluzja.
-
Na koncie jak rozumiem?
Ludzie będą wydawać je na firmy etc. etc. . No właśnie, powiedzmy więc w bliżej nieokreślonej przyszłości Bialenii mamy obywatela, który kieruje firmą i ma 10000 na koncie. Będzie je wydawał na wszystko, a jednocześnie nieformalnie będzie miał już załóżmy 11000 z natępnych, już ustalonych (już może nawet ustawionych) kontraktów, które tylko czekają na to by właściciel tych 10000 śr. w. wydał 1000 śr. w., tak więc ten limit środków wymiany to może być tak naprawdę iluzja.
Podstawa Bialeńskiej Szkoły Ekonomii - odpowiedzialność osobista. Limity z tego powodu nie będą iluzoryczne.
-
Zgadza się, a teraz jeszcze planowane jest wprowadzenie polityki antytezauracyjnej.
-
Nie pozostaje zmienny jednak fakt że koncesje to podstawa. Trzeba jak najszybciej opracować projekt, może nawet ja się tego podejme...
-
Poszczególnych koncesji projekty przygotowuję już.