Forum Republiki Bialeńskiej
Kultura i społeczeństwo => Plac Zielony => : AndrzejSwarzewski Sun, 13 Mar 2016, 21:46:04
-
Zrzekam się obywatelstwa Republiki Bialeńskiej oraz wszystkich ew. funkcji, które pełnię w tym kraju.
Nie będę się rozpisywał. Powiem tylko, że nie warto było robić nic. Po wszystkim człowiek żałuje tylko, że był za dobry.
Mam nadzieję, że jesteście z siebie dumni, że znowu udało się zrobić masówkę na wybory. Zatopicie kolejny kraj i już nie będę wam w tym przeszkadzał. Nie będę też reklamował tej farsy swoim nazwiskiem.
Aleksandro Dostojewska-Swarzewska, Janie Kaniewski, Fiodorze Swirydiuku, Wergiliuszu Postawny i Karolu Medycejski - dziękuję za wspólną zabawę i działalność w Bialenii! :) Pozostałym współczuję, że dają się oszukiwać tej bandzie i życzę opamiętania.
-
Tak trochę przypomina się słynne wideo Zbigniewa Stonogi po porażce w wyborach.
-
Zrzekam się obywatelstwa Republiki Bialeńskiej oraz wszystkich ew. funkcji, które pełnię w tym kraju.
Nie będę się rozpisywał. Powiem tylko, że nie warto było robić nic. Po wszystkim człowiek żałuje tylko, że był za dobry.
Mam nadzieję, że jesteście z siebie dumni, że znowu udało się zrobić masówkę na wybory. Zatopicie kolejny kraj i już nie będę wam w tym przeszkadzał. Nie będę też reklamował tej farsy swoim nazwiskiem.
Aleksandro Dostojewska-Swarzewska, Janie Kaniewski, Fiodorze Swirydiuku, Wergiliuszu Postawny i Karolu Medycejski - dziękuję za wspólną zabawę i działalność w Bialenii! :) Pozostałym współczuję, że dają się oszukiwać tej bandzie i życzę opamiętania.
Śpiewajmy razem!
"Bo lewak to nie człowiek, tylko spierdolina! Za swe niepowodzenia, kapitalizm wyklina! Ma mentalność dziecka, które zgwałcił Papież Polak! Bycie wieczną pizdą, taka jego rola!"
-
Dobry wieczór, ja tu tylko na chwilę.
To jest dramat, ludzie sprowadzeni tylko po to by zagłosować na WRone. Nie dziwie się wcale Panu Swarzewskiemu, że dokonał takiej decyzji, bo to jest dramat!
-
Trudno przechodzą słowa, jakiekolwiek przez gardło. Popieraliśmy jako Ludowa Akcja Narodowa kandydaturę Pani Aleksandry Dostojewskiej - Swarzewskiej i nie żałujemy jej rekomendacji i głosu na nią. Bo trzeba wiedzieć kto lepiej mógłby zadbać o Republikę Bialeńską. Powiem mocno, ale chciałbym aby ten głos dotarł do de facto Hassellandzkiej większości, która mówiła o tym, że rdzenni Bialeńczycy chcą apartheidu. My chcieliśmy wyższego poziomu rozwoju bez patrzenia na pierwotne przynależności nacyjne. Tworzyć Wielką Republikę Bialeńską. Taką, która spogląda i czerpie z innych przykładów, ale nie bezmyślnie kopiuje i to często z reala. Pozostawiam pod rozwagę wszystkim, którym bliska jest idea rozwoju w jedności, bo innej nie ma.
-
Piękne pod względem językowym i emocjonalnym słowa, Panie Kaniewski.
Chcę tylko zapewnić i uspokoić Państwa, że wybór Kim Myong Wona nie powinien budzić u Państwa żadnego strachu lub lęku.
-
Trudno przechodzą słowa, jakiekolwiek przez gardło. Popieraliśmy jako Ludowa Akcja Narodowa kandydaturę Pani Aleksandry Dostojewskiej - Swarzewskiej i nie żałujemy jej rekomendacji i głosu na nią. Bo trzeba wiedzieć kto lepiej mógłby zadbać o Republikę Bialeńską. Powiem mocno, ale chciałbym aby ten głos dotarł do de facto Hassellandzkiej większości, która mówiła o tym, że rdzenni Bialeńczycy chcą apartheidu. My chcieliśmy wyższego poziomu rozwoju bez patrzenia na pierwotne przynależności nacyjne. Tworzyć Wielką Republikę Bialeńską. Taką, która spogląda i czerpie z innych przykładów, ale nie bezmyślnie kopiuje i to często z reala. Pozostawiam pod rozwagę wszystkim, którym bliska jest idea rozwoju w jedności, bo innej nie ma.
Szanuję Wasze chęci, choć być może nie rozumiem ich i mam inne zdanie. Jednak KIm Myong Won został wybrany przez większość w sposób demokratyczny. Nie wiem co ma znaczyć "robienie masówki". To chyba tylko wymówka pozwalająca pogodzić się z niepowodzeniem. Przykro mi Andrzeju, że odchodzisz. Liczę jednak na to, że pozostaniesz w kraju, aby działać wspólnie, ponad podziałami.
-
Ja powiem też publicznie i wątku chyba najbardziej odpowiednim. Jestem bliski podjęcia podobnej decyzji jak Andrzej Swarzewski. Mogę powiedzieć dalej, że nie czuję się w Bialenii po prostu jak u siebie w domu, a to nie przez fakt braku udziału w konkretnej personalnej władzy, ale uczucia braku sprawczości na rzeczywistość. Boję się, że wchodzimy na etap gdy każdy mówi o jedności, ale nic z tego nie wynika. Potrzeb nowego modus operandi.
-
http://hasseland.bialenia.org.pl/index.php?topic=4622.msg40829;topicseen#msg40829
Myślę, że ''Bialenia jest nasza!'' daje dużo do zastanowienia.
Ja jutro zrzekam się obywatelstwa.
-
Cóż zwycięzca bierze wszystko, demokratycznie, na gwałt... Nic już nie obowiązuje oprócz woli Hassellandu...
-
Zachęcam was do emigracji do Abachazji. :D
-
Cóż jak Andrzej odchodzi, to chyba trzeba zamknąć Akademię Libertas. Szkoda. :(
-
Cóż jak Andrzej odchodzi, to chyba trzeba zamknąć Akademię Libertas. Szkoda. :(
WE nie tylko on... to będzie wielki EXODUS.. można powiedzieć Wielka Emigracja.
-
Kim wygrał 2 głosami i nie jest to drastyczna różnica, całkiem możliwa do przeskoczenia dla opozycji. Stąd całkiem nie rozumiem tych pochopnych decyzji pod wpływem emocji, może po prostu nie możecie się pogodzić z minimalną przegraną? Mówicie o Wielkiej Bialenii, o wielkie wspólnocie Bialeńczyków, a sami przyznajecie się do wpływów ludzi z Abachazji w interesy obywatelskie Republiki Bialeńskiej. Nie robicie również nic w tym kierunku jako zwykli obywatele, a możliwość działalności nie macie ograniczonej. Po prostu mam wrażenie, że niektóre osoby tylko szukają "wymówek", żeby narzekać na władze "hasselandzkie", gdzie osoby z Królestwa Hasselandu zdążyły się zasymilować i zintegrować z Republiką Bialeńską. Pewne stwierdzenia rzucane w ich stronę są krzywdzące i nieuzasadnione. Poza tym, jeśli uważacie że ustawy Wspólnoty Rozwoju są złe i niedobre dla Bialenii, to gdzie jest obywatelska inicjatywa? Prawie jej w ogóle nie ma, a ja najprawdopodobniej jestem jedyną osobą, która cały czas działa i coś robi bez sprawowania wyższych urzędów.
-
Szkoda wielu spraw i ludzi, którzy mieli plany robienia rzeczy na których się znają, a które jednocześnie służyłyby Republice Bialeńskiej. Co do spraw przegranej to nie mamy tutaj pewności co do prawidłowego przebiegu głosowania. To nie jest tak, że nie mamy planu jak zmienić Bialenię. Nie lubię takiego dzielenia ludzi na nacje w naszej Republice, bo już bardziej adekwatny i zrozumiały powinien być podział na zasadzie poglądów.
-
Ja was po prostu nie rozumiem. Chcecie demokracji a gdy demokracja jest i działa to zapowiadacie koniec świata, rzucacie się i odchodzicie z fochem, jak dziecko któremu mama cukierka nie da. Masowe odchodzenie nie doda wam ani gramu patriotyzmu czy bohaterstwa, ale będzie przejawem słabości. Bo gdyby wam szczerze zależało na Bialenii to zostalibyście tutaj, pogodzili się z sytuacją i wywierali społeczną presję na władzę, a nie uciekali.
A wasz powrót to kwestia kilku tygodni. Naprawdę wierzę, że jesteście rozsądni i dlatego w końcu wrócicie. Jeżeli zaś będziecie w nieskończoność udawać ofiary systemu, to tylko o was będzie świadczyło.
-
Chciałem zaapelować do Andrzeja Swarzewskiego o spokój. Gdyby odchodzić jesli prezydentem/premierem/ministrem/posłem zostanie ktoś nie po naszej myśli, to po prostu należałoby wywiesić wywieszkę ODCHODZĘ, bo trudno być zawsze usatysfakcjonowanym z wyniku demokratycznych wyborów.
Jestem przekonany, że moja wizja Bialenii nie różni się od wizji prezentowanej przez Ciebie. Owszem, różni się od wizji p. Swirydiuka czy kolejnych wcieleń Zanika, bo nie ma w niej miejsca na zalew przekleństw, oszczerstw, zniesławień. Ale mam wrażenie, że Ty też nie jesteś miłośnikiem takiego sposobu wysławiania się i postępowania.
Proponuję abyśmy przez chwilę zaprzestali gwałtownych działań.
Stop!
Apeluję, Andrzeju, byś wycofał zrzecznie się obywatelstwa.
Jest nas za mało, by się kłócić...
-
Chciałem zaapelować do Andrzeja Swarzewskiego o spokój. Gdyby odchodzić jesli prezydentem/premierem/ministrem/posłem zostanie ktoś nie po naszej myśli, to po prostu należałoby wywiesić wywieszkę ODCHODZĘ, bo trudno być zawsze usatysfakcjonowanym z wyniku demokratycznych wyborów.
Jestem przekonany, że moja wizja Bialenii nie różni się od wizji prezentowanej przez Ciebie. Owszem, różni się od wizji p. Swirydiuka czy kolejnych wcieleń Zanika, bo nie ma w niej miejsca na zalew przekleństw, oszczerstw, zniesławień. Ale mam wrażenie, że Ty też nie jesteś miłośnikiem takiego sposobu wysławiania się i postępowania.
Proponuję abyśmy przez chwilę zaprzestali gwałtownych działań.
Stop!
Apeluję, Andrzeju, byś wycofał zrzecznie się obywatelstwa.
Jest nas za mało, by się kłócić...
Jest was za mało. Racja, Hasselandczyków jest stanowczo za mało. Może dorobi WKM jakieś klony? Wprawę już ma ;) .
-
Nie sądziłem, że Aleksandra wspólnie z Andrzejem zniżą się do poziomu Swirydiuka.
Te wzajemne docinki, oskarżanie się i bulwersacje. W taki sposób ojczyzną nie sposób kierować. Solidarność i wspólnota Obywateli Republiki Bialeńskiej legła w gruzach.
-
Co robić. Widać jak ktoś nadmiernie marzy o mikronacyjnych sukcesach, to gdy w demokratycznych wyborach przegra, ze złości potrafi jedynie obrażać innych.
-
Jaka klęska wyborcza? Przecież legalne wybory jeszcze się nie odbyły...
-
Co robić. Widać jak ktoś nadmiernie marzy o mikronacyjnych sukcesach, to gdy w demokratycznych wyborach przegra, ze złości potrafi jedynie obrażać innych.
A kiedy ktoś pana obraził? Boli wspomnienie afery kloningowej? Być może dlatego nie chcemy aby ludzie pańskiego pokroju rządzili naszym Krajem...
Z Hasselandu - pięknego państwa z piękną historią, marką, renomą zrobiliście ścierkę do garów.... To co zrobicie z Bialenią?
-
Chwyćcie za broń! Wiekopomny dzień dziś dla Bialenii!
-
Dzień w którym ojciec założyciel porzuca to, co zostało z jego państwa, a Rocznica Powstania Marcowego jest całkowicie bagatelizowana... to dzień upadku Republiki.
-
No cóż, założę się, że skoro Iwan się wycofał i została tylko jedna kandydatka na Prezydenta to Andrzej wróci. Mam rację?
-
Nie. Mój bojkot nie dotyczy osoby Kim Myong Wona. Nie stanowi dla mnie jakiejś szczególnej różnicy, kto jest prezydentem. W sondażach zaznaczałem, że oddam "Głos pusty", dopiero w wyborach zdecydowałem się na Aleksandrę. Ale jak widzę ściąganie ludzi tylko na wybory, kłamstwa i obietnice, których nie ma się zamiaru spełniać, to mi się odechciało. Mikronacja to ma być zabawa, a ja jakoś niezbyt mam ochotę bawić się z ludźmi, którzy bawić się nie potrafią. Ktoś ściąga ludzi tylko po to, żeby zagłosowali. Ktoś inny wyzywa wszystkich wokoło. Jeszcze ktoś inny obiecuje stanowiska w zamian za głosy (bez zamiaru rzeczywistego powierzenia danego stanowiska). Żenada to mało powiedziane. Ale co jest najgorsze? Że nikt tego cyrku za mordę nie weźmie ze względu na zbyt bliskie powiązania towarzyskie. :)
-
Ponownie zgadzam się z Andrzejem i proponuję mu rozpoczęcie działalności w Brodrii, gdzie nie ma takich sporów.
-
Nikogo nie ściągano na wybory.
Akrypa powrócił przy okazji procesu Swirydiuka, a Michnik planował powrót do Bialenii ze względu na Kima.
W ogóle nie wspomnę już o tym, że sama Aleksandra proponowała mi zmianę głosu (gdzie nie przyznałem się, że na nią nie zagłosowałem). Czy też dziwnym zbiegiem okoliczności nagle w Bialenii pojawiły się takie osoby jak Georga Bash (Grutin), Józef Konstanty Bagrat lub Jan Lubomirski - osoby, które na co dzień nie uczestniczą w życiu codziennym Republiki Bialeńskiej.
Zrzutów ekranu nie robiłem, gdyż nigdy nie sądziłem, że będą one kiedykolwiek mi potrzebne na udowadnianie czegokolwiek.
-
W ogóle nie wspomnę już o tym, że sama Aleksandra proponowała mi zmianę głosu (gdzie nie przyznałem się, że na nią nie zagłosowałem).
Mówiłeś, że na Nią zagłosowałeś, aby w przypadku Jej zwycięstwa Kim został Wiceprezydentem. Tylko fakty, żadnych mitów.
-
A to prawda, były takie ustalenia, że za mój głos na Aleksandrę Kim miałby zostać Wiceprezydentem.
Aczkolwiek nie obiecałem.
I rozmyśliłem się.
-
A więc po prostu Ją oszukałeś, tak? :)
-
Tak, tak wygląda piękna polityka w Republice Bialeńskiej - kłamstwa, szantaże, sprzedaż stanowisk, ściąganie obywateli na wybory, rozsiewanie plotek... Czy naprawdę nie umiemy wznieść się czasem na innym poziom? Czy wybory nie mogą być zdrową rywalizacją kandydatów, a nie walką "po trupach do celu"? Mi również nie podoba się ten stan, ale nie będę od niego uciekał. Trzeba postarać się i naprawić tą sytuację. Naprawić ją wspólnie.
-
Jestem tylko ciekaw, jak zachowają się, a jak powinni się zachować ci, których kandydat/kandydatka przegra w powtórzonym głosowaniu. Gdyby okazało się, że wygra Aleksandra, to czy sympatycy i członkowie BPD i WR powinni zrzec się obywatelstwa?
-
Tak, tak wygląda piękna polityka w Republice Bialeńskiej - kłamstwa, szantaże, sprzedaż stanowisk, ściąganie obywateli na wybory, rozsiewanie plotek... Czy naprawdę nie umiemy wznieść się czasem na innym poziom? czy wybory nie mogą być zdrową rywalizacją kandydatów, a nie walką "po trupach do celu"? Mi również nie podoba się ten stan, ale nie będę od niego uciekał. Trzeba postarać się i naprawić tą sytuację. Naprawić ją wspólnie.
A to nie pan i pan Kim nie chcieli rozwiązać kwestii abachaskiej po mundialu?
-
A więc po prostu Ją oszukałeś, tak? :)
Niekoniecznie, to też zależy od odbioru i interpretacji moich słów przez Aleksandrę.
Nie powiedziałem wprost, że na nią zagłosuję.
Wysunąłem tezę, że dla równowagi w Republice mogłaby wygrać wybory prezydenckie.
Jestem tylko ciekaw, jak zachowają się, a jak powinni się zachować ci, których kandydat/kandydatka przegra w powtórzonym głosowaniu. Gdyby okazało się, że wygra Aleksandra, to czy sympatycy i członkowie BPD i WR powinni zrzec się obywatelstwa?
BPD+WR z pewnością pogratulowałoby wygranej i wróciło do codziennej pracy.
Odstawianie cyrków to domena pewnych osób z pewnego państwa.
-
Tak, tak wygląda piękna polityka w Republice Bialeńskiej - kłamstwa, szantaże, sprzedaż stanowisk, ściąganie obywateli na wybory, rozsiewanie plotek... Czy naprawdę nie umiemy wznieść się czasem na innym poziom? czy wybory nie mogą być zdrową rywalizacją kandydatów, a nie walką "po trupach do celu"? Mi również nie podoba się ten stan, ale nie będę od niego uciekał. Trzeba postarać się i naprawić tą sytuację. Naprawić ją wspólnie.
A to nie pan i pan Kim nie chcieli rozwiązać kwestii abachaskiej po mundialu?
Ja na pewno nie chciałem rozwiązywać żadnych kwestii. I nigdy nie wezmę udziału w czymś podobnym.
-
Taki mieliśmy deal z Heinrichem, że Kim zostanie wiceprezydentem i podtrzymywałam to do ostatniej chwili.
-
Tak się kończą jakieś deale, umowy, słówka...
-
Także jak? Andrzeju, wrócisz do Bialenii?
Uważam, że powinniśmy już zakończyć ten spór i jeszcze raz zorganizować wybory prezydenckie, jak to na demokratyczny kraj przystało.
-
Bialeńczycy,
Przyglądam się tej sprawie powiem Wam szczerze z nutką niepokoju. Przecież od zawsze budowaliście silny naród, zdolny przenosić góry. I z takim obrazem w głowie, przybyłam do Bialeni. Obraz ten trwał i trwał aż do dzisiaj, kiedy po przegranych wyborach okazało się, że niby wybory zostały sfłaszowane. Gdzie tutaj jest zgodność Bialeni? Gdzie dążenie obywateli do załagodzenia konfiliktu. Ktoś może powiedzieć, ze ja się nie znam, nie wiem o co chodzi itd. Tak macie rację nie wiem, ale z punktu obserwatora, robicie z igły widły. Wystarczyło napisać oświadczenie co się stało, dlaczego itd a nie pierniczenie o chopine i dalsze wywody co by było gdyby. Ja kochani moim skromnym zdaniem zamknęła bym ten wątek i jeśli chcecie wyborów ponownych ogłosiła a nie ciągnęła to wszystko. Po co? Po co tracicie energie i czas, które są potrzebne Wam do walki o fotel prezydencki? Na tym się trzeba skupić, a nie na tym co się stało. Jak to mówią nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem lub musztarda po obiedzie. Połączcie siły i niech Bialenia znów stanie się silna. Niech nie będzie podziału na Królestwo Hasselandu, Carstwo Brodryjskie, Pryncypat Lahazydii. Dzisiaj powinniście być jedno.
Pamiętajcie o tym. Zgoda buduje a niezgoda rujnuje.
Pozdrawiam
-
Bialeńczycy,
Przyglądam się tej sprawie powiem Wam szczerze z nutką niepokoju. Przecież od zawsze budowaliście silny naród, zdolny przenosić góry. I z takim obrazem w głowie, przybyłam do Bialeni. Obraz ten trwał i trwał aż do dzisiaj, kiedy po przegranych wyborach okazało się, że niby wybory zostały sfłaszowane. Gdzie tutaj jest zgodność Bialeni? Gdzie dążenie obywateli do załagodzenia konfiliktu. Ktoś może powiedzieć, ze ja się nie znam, nie wiem o co chodzi itd. Tak macie rację nie wiem, ale z punktu obserwatora, robicie z igły widły. Wystarczyło napisać oświadczenie co się stało, dlaczego itd a nie pierniczenie o chopine i dalsze wywody co by było gdyby. Ja kochani moim skromnym zdaniem zamknęła bym ten wątek i jeśli chcecie wyborów ponownych ogłosiła a nie ciągnęła to wszystko. Po co? Po co tracicie energie i czas, które są potrzebne Wam do walki o fotel prezydencki? Na tym się trzeba skupić, a nie na tym co się stało. Jak to mówią nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem lub musztarda po obiedzie. Połączcie siły i niech Bialenia znów stanie się silna. Niech nie będzie podziału na Królestwo Hasselandu, Carstwo Brodryjskie, Pryncypat Lahazydii. Dzisiaj powinniście być jedno.
Pamiętajcie o tym. Zgoda buduje a niezgoda rujnuje.
Pozdrawiam
Częściowo się zgadzam, ale tylko częściowo. Po pierwsze - gdyby sprawa rzeczywiście była taka prosta, to postąpilibyśmy według najprostszego, najsprawniejszego sposobu. Pole naszego działania wyznacza jednak prawo, a konkretnie poszczególne dokumenty prawne, obowiązujące na terytorium Bialenii. Nie można ot tak zorganizować wyborów prezydenckich - do tego, Szanowna Irmino, potrzebny jest Marszałek Parlamentu.
Po drugie - niezupełnie jest tak, że musi i ma zniknąć podział na Brodrię, Hasseland i Bialenię. Co więcej, posunąłbym się do stwierdzenia, że taki podział mimo wszystko musi istnieć. Takie mieszanie się państw w jednolitą całość przyniosłoby nam jeszcze więcej sporów niż teraz. Bialenia musi rozumieć swoją różnorodność - akceptować ją i nie niszczyć jej.
-
Bialeńczycy,
Przyglądam się tej sprawie powiem Wam szczerze z nutką niepokoju. Przecież od zawsze budowaliście silny naród, zdolny przenosić góry. I z takim obrazem w głowie, przybyłam do Bialeni. Obraz ten trwał i trwał aż do dzisiaj, kiedy po przegranych wyborach okazało się, że niby wybory zostały sfłaszowane. Gdzie tutaj jest zgodność Bialeni? Gdzie dążenie obywateli do załagodzenia konfiliktu. Ktoś może powiedzieć, ze ja się nie znam, nie wiem o co chodzi itd. Tak macie rację nie wiem, ale z punktu obserwatora, robicie z igły widły. Wystarczyło napisać oświadczenie co się stało, dlaczego itd a nie pierniczenie o chopine i dalsze wywody co by było gdyby. Ja kochani moim skromnym zdaniem zamknęła bym ten wątek i jeśli chcecie wyborów ponownych ogłosiła a nie ciągnęła to wszystko. Po co? Po co tracicie energie i czas, które są potrzebne Wam do walki o fotel prezydencki? Na tym się trzeba skupić, a nie na tym co się stało. Jak to mówią nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem lub musztarda po obiedzie. Połączcie siły i niech Bialenia znów stanie się silna. Niech nie będzie podziału na Królestwo Hasselandu, Carstwo Brodryjskie, Pryncypat Lahazydii. Dzisiaj powinniście być jedno.
Pamiętajcie o tym. Zgoda buduje a niezgoda rujnuje.
Pozdrawiam
Częściowo się zgadzam, ale tylko częściowo. Po pierwsze - gdyby sprawa rzeczywiście była taka prosta, to postąpilibyśmy według najprostszego, najsprawniejszego sposobu. Pole naszego działania wyznacza jednak prawo, a konkretnie poszczególne dokumenty prawne, obowiązujące na terytorium Bialenii. Nie można ot tak zorganizować wyborów prezydenckich - do tego, Szanowna Irmino, potrzebny jest Marszałek Parlamentu.
Po drugie - niezupełnie jest tak, że musi i ma zniknąć podział na Brodrię, Hasseland i Bialenię. Co więcej, posunąłbym się do stwierdzenia, że taki podział mimo wszystko musi istnieć. Takie mieszanie się państw w jednolitą całość przyniosłoby nam jeszcze więcej sporów niż teraz. Bialenia musi rozumieć swoją różnorodność - akceptować ją i nie niszczyć jej.
Szanowny Panie,
Ale ja nie mówię, że ma nastąpić "zbliżenie", a nawet połączenie tych trzech regionów, które sprawiają, że Republika Bialeńska jest tak różnorodna. Nie musi znikać podział, tylko uważam, że wyciąganie spraw z przeszłości nie sprawia, ze będzie nowy Prezydent, ogłosicie nowe wybory, a i też rozwodzenie się kto zawiódł itd. Mnie chodziło Szanowny Panie, o to, że podczas łagodzenia konfliktu powinno dojść do zjednoczenia się wszystkich stron. Ja nie karze się wam miziać i słodzić sobie, ja po prostu mówię, że o wiele lepiej by było, gdybyście zamiast się kłócić, opanowali to, zamknęli wątek i ogłosili ponowne wybory.
Co do Marszałka Parlamentu wystarczy go wybrać i niech on ogłosi. A jak nie to znaleźć osobę, która go może zastąpić. Proste i logiczne? Chyba, że ja się na tym nie znam.
Pozdrawiam
-
Pani Irmino: podpisuję się obiema rękami!...
-
Dziękuje serdecznie Królu-Seniorze :)
-
Panno Irmino także się podpisuję!