Forum Republiki Bialeńskiej
Kultura i społeczeństwo => Plac Zielony => : Jan Kaniewski Fri, 18 Mar 2016, 23:08:56
-
Trochę taki manifest o woltach moich. Ostatnio państwo mogliście obserwować moją kilkukrotną wolę o charakterze egzystencjonalnym. Nie są to jednak decyzje ideowe, gdyż mój stopień lojalizmu wobec Republiki nie pozwoliby mi na to. Nigdy nawet będąc poza Bialenią nie wyzbyłem się statusu obserwatora sytuacji. I gdy widzę szansę na pracę na rzecz Jej to wracam. Tak widzę i teraz rodzące się poparcie i choć to faktyczne to będzie w wyborach parkamentarnych to teraz widać tego zaczątki. W jednej z moich wypowiedzi stwierdziłem, że obecny kryzys, dodajmy wewnętrzny może mieć dwa ujścia. Dalsza eskalacja, rewolta lub rozładowanie napięcia w sposób pokojowy, poprzez sam niejako system. Wtedy dopiero jeśli by się okazało, że posiadamy mechanizmy systemowe rozładowania tego konfiktu, zaświadczy o wielkości.
-
Wybornie, rozumiem, że jednak zostajesz i konta usuwać nie chcesz. Poparcie jest, a i owszem, lecz obok niego, trzeba mieć trochę dystansu do całej sytuacji. Inaczej, mimo szczytnych ideii, sukcesu się nie osiągnie, zarówno tego politycznego, jak i tego w wymiarze społecznym.
-
Zachowanie godne pożałowania. Zupełnie jak małe dziecko. Nie przystoi to osobie, która chce angażować się w politykę.
-
Zachowanie godne pożałowania. Zupełnie jak małe dziecko. Nie przystoi to osobie, która chce angażować się w politykę.
Miło by też było gdyby nie nazywać innych małymi dziećmi po to nie buduje miłej atmosfery w mikronacji a za tym chyba jesteś Carze?
-
Ja bym chciał napomknąć, że to, że raz wam się udało zniszczyć tradycję, nie oznacza, że uda się po raz drugi.
-
Nie przychodzę tutaj jak niektórzy aby pod płaszczykami "profesjonalizmu" tworzyć instrumenty prawne, które z Naszego, bialeńskiego punktu widzenia są po prostu niepotrzebne. Jeśli ktoś mi mówi o moim zachowaniu jako dziecinnym to oczywiście ma prawo do opinii, tak samo jak ja mam prawo się nie zgodzić z takim poglądem, ale to co się wyprawia w parlamencie, a znajduje odzwierciedlenie w ustawach to prawdziwa porażka. Później się wrzeszczy, że za słabo się promujemy, gdy tymczasem problem leży gdzie indziej. Trzeba najpierw zmienić mentalność władzy jako tej, która dotychczas uznawała, że najlepiej, najbezpieczniej będzie jeśli zastosują kopiarko - wklejarkę rodem z reala do Naszej ukochanej Bialenii. Miejmy nadzieję, że ta chora iluzja właśnie bankrutuje. Jak mamy mieć dobre narzędzia do własnej promocji jeśli nie stwarzamy warunków ku temu aby przyjąć każdego kto z dobrą wolą, zamiarem chce pracować na rzecz Republiki Bialeńskiej? To nie są zaniechania, ale sprawy ocierające się wręcz o wrogą działalność.
-
Oczywiście, to lepiej, żeby prawodawstwo bialeńskie było takie, jak wcześniej, tj. pełne błędów i w dodatku źle skonstruowane. Jeżeli to według Pana jest lepsze dla Bialenii, to jest mi z tego powodu przykro.
-
To jest nas dwóch. Tylko mi przykro jeśli my nie mamy myśleć tylko i wyłącznie kopiować, ja nie twierdzę natomiast, że nie mamy się wzrować na nim.
-
Oczywiście, to lepiej, żeby prawodawstwo bialeńskie było takie, jak wcześniej, tj. pełne błędów i w dodatku źle skonstruowane. Jeżeli to według Pana jest lepsze dla Bialenii, to jest mi z tego powodu przykro.
Pewnie, wszystko było źle. Różnica między tym złym prawodawstwem, a obecnym jest taka, że tamto działało, a Bialenia się rozwijała, zamiast zwijać. ;)
-
Słowa Andrzeja Swarzewskiego są tego właśnie właśnie przykładem. W pewnym momencie to zaczęło nam szkodzić. Naprawdę można inaczej.