Drodzy mieszkańcy Bialenii,
nie może być tak, że łamane są podstawowe prawa człowieka i obywatela. Taka sytuacja ze wszech miar zasługuje na zdecydowane i stanowcze potępienie. Szczerze powiedziawszy, to już chciałem dzwonić na dwór papy, żeby w obronie fundamentalnych praw w Bialenii interweniowały wojska imperialne. Dzieje się nam ogromna krzywda, bo cokolwiek uczyni się jednemu obywatelowi Republiki, to uczynione zostanie całemu społeczeństwu bialeńskiemu. Zgodnie z wyrokiem (http://spolecznosc.bialenia.org.pl/index.php?topic=4643.0)Sądu Ludowego z dnia 14 marca 2016 roku, niejaki Fiodor Swirydiuk został skazany na karę publicznej chłosty oraz karę banicji. Co prawda, Policja Państwowa wykonała tę drugą część kary, jednakże skazany został pozbawiony prawa do chłosty. Kto ponosi za to odpowiedzialność? Przypominam, że zgodnie z ust.1 art.7 KCK, kara publicznej chłosty polega na wychłostaniu skazanego na Placu Zielonym przez funkcjonariusza Policji Państwowej. Co więcej! Zgodnie z ust. 2 art.7 KCK, podczas "kary chłosty skazany musi zostać także publicznie napiętnowany za swoje przewinienia". Cóż zatem? Zostały złamane aż dwa - chciałby się rzec fundamentalne prawa człowieka i obywatela - prawo do publicznej chłosty oraz prawo do publicznego napiętnowania. Osobiście, czuję się zdegustowany postawą Policji Państwowej, podejrzewam, że skazany też musiał poczuć się dotknięty tym postępowaniem (a raczej jego brakiem). Przeto publicznie protestuję przeciwko łamaniu fundamentalnych praw oraz apelują o ich przestrzeganie i realizację wyroku Sądu Ludowego z dnia 14 marca br. w oparciu o art.7 KCK.