Forum Republiki Bialeńskiej
Siły Zbrojne Republiki Bialeńskiej => Dowództwo => Kancelaria Dowództwa => : Fiodor Swirydiuk Sat, 26 Mar 2016, 17:32:54
-
Panie Marszałku.
Wnoszę o przywrócenie mnie do służby wojskowej w stopniu Sierżanta w Siłach Powietrznych. Wniosek swój motywuję chęcią służby dla ojczyzny.
-
Popieram Wniosek Fiodora.
Marszałku, Fiodor jako jedyna osoba pełnił służbę w Siłach Powietrznych Sił Zbrojnych Bialenii, a na stan obecny nie mamy tam nikogo.
-
Problem jest w tym, że Fiodor jest jednostką wybitnie wywrotową... Decyzja leży w rękach Pana Marszałka i nie będę z nią dyskutował, ale moim zdaniem powinniśmy bardzo ostrożnie podejść do przywrócenia tego obywatela do służby czynnej. Ma już za sobą dwa wyroki skazujące i nic nie wskazuje na to, że wyciągnął z tego jakieś wnioski...
-
Problem jest w tym, że Fiodor jest jednostką wybitnie wywrotową... Decyzja leży w rękach Pana Marszałka i nie będę z nią dyskutował, ale moim zdaniem powinniśmy bardzo ostrożnie podejść do przywrócenia tego obywatela do służby czynnej. Ma już za sobą dwa wyroki skazujące i nic nie wskazuje na to, że wyciągnął z tego jakieś wnioski...
Warto zaznaczyć, że zmienialiście prawo, aby mnie skazać. ;)
-
Problem jest w tym, że Fiodor jest jednostką wybitnie wywrotową... Decyzja leży w rękach Pana Marszałka i nie będę z nią dyskutował, ale moim zdaniem powinniśmy bardzo ostrożnie podejść do przywrócenia tego obywatela do służby czynnej. Ma już za sobą dwa wyroki skazujące i nic nie wskazuje na to, że wyciągnął z tego jakieś wnioski...
Warto zaznaczyć, że zmienialiście prawo, aby mnie skazać. ;)
Co z tego? Nie zmienia to faktu, że powodujesz ciągłe kłótnie i niepotrzebnie prowokujesz innych.
-
Problem jest w tym, że Fiodor jest jednostką wybitnie wywrotową... Decyzja leży w rękach Pana Marszałka i nie będę z nią dyskutował, ale moim zdaniem powinniśmy bardzo ostrożnie podejść do przywrócenia tego obywatela do służby czynnej. Ma już za sobą dwa wyroki skazujące i nic nie wskazuje na to, że wyciągnął z tego jakieś wnioski...
Warto zaznaczyć, że zmienialiście prawo, aby mnie skazać. ;)
Co z tego? Nie zmienia to faktu, że powodujesz ciągłe kłótnie i niepotrzebnie prowokujesz innych.
Czy ja zorganizowałem marsze albo chociażby skłaniałem do dymisji jak twoi koledzy?
-
Problem jest w tym, że Fiodor jest jednostką wybitnie wywrotową... Decyzja leży w rękach Pana Marszałka i nie będę z nią dyskutował, ale moim zdaniem powinniśmy bardzo ostrożnie podejść do przywrócenia tego obywatela do służby czynnej. Ma już za sobą dwa wyroki skazujące i nic nie wskazuje na to, że wyciągnął z tego jakieś wnioski...
Warto zaznaczyć, że zmienialiście prawo, aby mnie skazać. ;)
Co z tego? Nie zmienia to faktu, że powodujesz ciągłe kłótnie i niepotrzebnie prowokujesz innych.
Czy ja zorganizowałem marsze albo chociażby skłaniałem do dymisji jak twoi koledzy?
Ogłaszam, iż nie będę odpowiadał na Twoje następne wypowiedzi, bo, jak napisałem wcześniej, są to zwykłe prowokacje. Zresztą nie wnoszą one niczego do tego wątku... Chcę jednak zwrócić Twoją uwagę na jeden ważny aspekt - marsze były zgodne z prawem, tak samo domaganie się dymisji, skompromitowanej Pani Prezydent. Ty natomiast nic tylko przeklinasz, wyzywasz, obrażasz i przez to działasz niezgodnie z prawem. To jest jedna różnica, która definitywnie kończy moją rozmowę z Tobą.
Panie Marszałku, to jest właśnie norma u Pana Sierżanta... To hańba dla Sił Powietrznych mieć takiego żołnierza.
-
W czasach gdy poprzednio kierowałem armią to była ona apolityczna (co nie znaczy, że żołnierze nie mogą w całkowitym oderwaniu od armii być czynni politycznie w RB) i neutralna światopoglądowo (dlatego np. nigdy nie dopuszczałem do SZ RB kapelanów) - była daleko od sporów politycznych.
Oczywiście w mikroświecie trudno o osoby niezaangażowane w politykę, jest nas mało a więc robimy na raz wiele rzeczy... Tyle, że trzeba robić tak by jedne kwestie nie wpływały na drugie.
Pytanie brzmi czy kandydat potrafi rozdzielić kwestie działań w ramach armii, od swoich poczynań w polityce? Jeśli tak nie widzę problemu, jeśli nie to faktycznie w armii dla takich ludzi miejsca nie ma.
-
Oczywiście potrafię oddzielać wojsko od polityki, choć czasem zdarzało mi się łączyć te dwie rzeczy. Jednak jako żołnierz będę dawał z siebie 100%.
-
W takim razie co Pan Sierżant zamierza w lotnictwie robić? Jakieś preferencje? Pomysły?
-
Jedyne co mi przychodzi na myśl to manewry i szkolenia. Maksymalnie za zgodą Szanownego Marszałka możnaby zmodernizować Siły Powietrzne (znając siebie i to wojsko nic nie trzeba modernizować).
-
Jedyne co mi przychodzi na myśl to manewry i szkolenia.
A jak z wizualizacją? W sumie to nie problem - właśnie instaluje ponownie "skórki" bialeńskie do FSX to w razie czego podeślę materiał na załączniki.
Ale zasadniczo to trzeba by się zająć kwestiami uzbrojenia lotniczego... do tego nie trzeba mieć żadnego sima lotniczego, bo rysunki rakiet i bomb można znaleźć w sieci. Na razie to pominęliśmy, ale warto zrobić mikronacyjne opisy (czyli parametry z reala, a historia zmyślona i pasująca do historii RB) używanej broni w naszych samolotach i śmigłowcach.
Na zasadzie, że skoro używamy F-2 czyli realowego F-16 to warto pochylić się nad uzbrojeniem podwieszanym, podobnie z innymi maszynami. Zrobić jakąś systematykę nazw (oznaczeń) dla tego sprzętu itd. Trzeba by nad tym posiedzieć, ale bez pośpiechu - w wolnych chwilach. Nie ma presji czasu...
Maksymalnie za zgodą Szanownego Marszałka możnaby zmodernizować Siły Powietrzne (znając siebie i to wojsko nic nie trzeba modernizować).
Na razie to modernizacji nie wymaga... choć oczywiście zmiany ewolucyjne (a nie rewolucyjne) będą się odbywały, tak trochę swoim trybem... czyli konstruowanie,oblatanie, testy jakiegoś nowego samolotu czy śmigłowca, a potem wprowadzenie do służby.
Ale do tego muszę ponownie uruchomić RAT... pracuję nad tym.
-
To można oczekiwać przywrócenia?
-
To można oczekiwać przywrócenia?
No ale weź się chłopie ogarnij... Nie tak dawno przeczytałem Twoją deklarację:
Dziękuję i do widzenia. Nigdy tu nie wrócę, ale forum będę sprawdzać. Jak Frederick wygra, to się trochę pośmieję i będzie ciekawie.
Więc zrezygnowałem z zastanawiania się nad Twoim wnioskiem, a wprost przeciwnie zamierzałem przenieść Cię w stan spoczynku tylko czekałem na wejście w życie ustawy by to zrobić formalnie.
Nie wspominam, że chyba powrót do armii nie jest Tobie na rękę - bo za coś takiego...
Przyjechał tu, aby uszczęśliwić choć kilkaset osób. Zaczął mówić do mieszkańców tych ruin.
- Szanowni Towarzysze! Czyż nie godzi to w nasze serca, żeśmy zmuszeni do tego, aby jakiś Princeps nami rządził i się zapychał żarciem w swoim pałacyku? Kto jest za znacjonalizowaniem wszystkich zakładów na terenie Bałdaraszu w ręce Jahołdojewszczyzny?
Tłum znacząco podnosił dłonie. Chciano tego od dawna.
- A kto jest za utworzeniem autonomicznej Jahołdajewszczyzny z Kubilajem Spirkinem?
Tu każdy podnosił dłonie. Widać teraz było iskierki w oczach mieszkańców.
- To na barykady!
Każdy mężczyzna od 25 do 55 roku życia dostał broń i miał bronić miasta, kobiety pracowały w fabrykach, a dzieci w piekarniach i uczyły się w szkołach. Bałdarasz wrócił i ma się dobrze![/i]
... będzie po prostu "kula w łeb" - bo tak się załatwia sprawy buntów i działalności terrorystycznej w SZ RB. >>D
PS. A tak w ogóle to 90% Twoich postów jest jednozdaniowych, w połowie podpada pod zwyczajny spam... To niby co sensownego chciałbyś robić w armii? W SZ RB nie ma miejsca na bylejakość... o "kulturze języka" to nawet nie wspominam.
-
Po przemyśleniu sprawy - podjąłem decyzję, że tytułem próby przywrócę Cię do służby czynnej i zobaczymy co z tego wyniknie.
Jednak bez samowoli - wszystko co robisz konsultujesz ze mną.