Dlaczego w opowieści pojawia się Sarmacja, jeszcze gdy zanim powstała?Bo takie było moje widzimisię. Jakoś ja się nie pytam: "Dlaczego tak zjebałeś prawo, skoro dawne było lepsze?"
Z niecierpliwością czekam na prace teologiczne dotyczące Mikołaja i jego potomstwa. :)4 księgi muszę poświęcić Hermanowi. Obiecałem.
Bo takie było moje widzimisię.
Jakoś ja się nie pytam: "Dlaczego tak zjebałeś prawo, skoro dawne było lepsze?"
Jak możesz twierdzić, że pozywają cię za nic i jednocześnie przyznawać się do swoich czynów? :roll:Przyznałem się, bo wiedziałem, że Aleks i tak mnie ułaskawi, a mógłbym się nie przyznać i dostać kulkę od Maćka zwaną banem za atakowanie innych obywateli.
Czyli poprawiłeś to, co było wcześniej doprowadzając do nowych absurdów, próbując dać teraz władze w ręce parlamentu (bo parlament buduje potęgę, nie prezydent i rząd, i nie obywatele) i uważasz, że wszystko jest ok?
Czyli Prezydent ma nie mieć realnego wpływu na życie Bialenii, bo parlament?Czyli poprawiłeś to, co było wcześniej doprowadzając do nowych absurdów, próbując dać teraz władze w ręce parlamentu (bo parlament buduje potęgę, nie prezydent i rząd, i nie obywatele) i uważasz, że wszystko jest ok?
Ale Parlament zawsze miał większe kompetencje w Bialenii. Nie wierzysz? To zapytaj się Krzysztofa, Macieja albo samego Andrzeja. Tradycja Republiki Bialeńskiej pochodzi od głębokiego parlamentaryzmu.
Próba nadania większych uprawnień Prezydentowi kończy się tak ja widać obecnie.
Wyszukaj sobie batalię o przyznanie konduktorowi prawa weta. :XCzyli Prezydent ma nie mieć realnego wpływu na życie Bialenii, bo parlament?Czyli poprawiłeś to, co było wcześniej doprowadzając do nowych absurdów, próbując dać teraz władze w ręce parlamentu (bo parlament buduje potęgę, nie prezydent i rząd, i nie obywatele) i uważasz, że wszystko jest ok?
Ale Parlament zawsze miał większe kompetencje w Bialenii. Nie wierzysz? To zapytaj się Krzysztofa, Macieja albo samego Andrzeja. Tradycja Republiki Bialeńskiej pochodzi od głębokiego parlamentaryzmu.
Próba nadania większych uprawnień Prezydentowi kończy się tak ja widać obecnie.
Ale nie może chronić państwa. Ma się przyglądać co się dzieje w parlamencie. A kiedy prezydent jest bezmózgową marionetką w rękach parlamentarzystów może dojść do zniszczenia podstaw struktur państwowych.Siedem osób ma mniejszą szansę popełnienia błędu, niż jedna.