-
Szanowni Państwo!
Republika Bialeńska jest silnym i jednym z najaktywniejszych państw polskiego mikroświata. Kryzysy wewnętrzne, które nim wstrząsnęły, odbiły się na negatywnym postrzeganiu nas na arenie międzynarodowej. Wprowadzane notorycznie przez Panią Prezydent Aleksandrę Izabellę Swarzewską-Dostojewską stany nadzwyczajne obniżyły naszą wiarygodność i spowodowały protesty opozycji, domagającej się dymisji Rządu.
Wtedy, w mojej głowie, zrodził się pomysł wystartowania w wyborach prezydenckich jako reprezentant partii, której sprawne rządy zaowocowały polepszeniem aktywności, przybyciem nowych obywateli oraz ustabilizowaniem relacji z krajami stowarzyszonymi, której roli nikt wtedy nie negował, i innymi mikronacjami. Republika zasługuje na kompetentnych, odpowiedzialnych i opanowanych ludzi u jej sterów, którzy będą chcieli ją rzeczywiście rozwijać, a nie tylko to zapowiadać.
Gdy wygram wybory, skupię się na utworzeniu ponadnarodowego gabinetu. Jego skład zostanie ustalony w publicznych, obywatelskich konsultacjach. Spośród osób, które zgłoszą chęć współpracy z Prezydentem i Wiceprezydentem, wybierzemy najbardziej nadających się do pełnienia danych funkcji i wyznaczymy dla nich konkretne zadania i cele do zrealizowania.
Moim planem jest także zwiększenie kompetencji Wiceprezydenta, na którego fotel proponuję Eddarda Noqterna - jednego z najbardziej doświadczonych mikronautów, byłego Prezydenta kraju. Przeprowadzę rozmowy z obywatelami, w których każdy będzie miał prawo głosu, i na ich podstawie stworzę projekt, który przedstawię w Parlamencie XX Kadencji.
Nadrzędnym celem będzie również zwiększenie aktywności, stworzenie mechanizmów, które będą pozwalały utrzymywać ją na stałym, dobrym poziomie (liczba kadencji poselskich nieograniczona, sprawowanych pod rząd - zwiększona). Jako pierwsi rządzący od dłuższego czasu skupimy się na promocji Republiki Bialeńskiej - jeszcze intensywniejszej i skuteczniejszej niż kiedykolwiek.
Kandydatów na stanowisko jest co najmniej kilku, a wybór należy do Państwa. Zapewniam Państwa, że będę działał jako Prezydent dla dobra państwa i Narodu i przestrzegał zasad demokratycznych. Liczę, że zaufacie mi i zważycie na moje doświadczenie w działalności w polskim mikroświecie, chęci, zaangażowanie oraz dotychczasową wysoką aktywność!
Wkrótce rozpocznę zbiórkę podpisów i ogłoszę hasło wyborcze. Do zobaczenia przy urnach!
-
Nadrzędnym celem będzie również zwiększenie aktywności, stworzenie mechanizmów, które będą pozwalały utrzymywać ją na stałym, dobrym poziomie (liczba kadencji poselskich nieograniczona, sprawowanych pod rząd - zwiększona).
A to teraz jest ograniczona?
Jako pierwsi rządzący od dłuższego czasu skupimy się na promocji Republiki Bialeńskiej - jeszcze intensywniejszej i skuteczniejszej niż kiedykolwiek.
W sensie?
-
Zdecyduj się, czy bierzesz udział w wyborach prezydenckich, czy w parlamentarnych.
Zgodnie z nową Ordynacją nie można kandydować na urząd prezydenta oraz do sprawowania mandatu posła jednocześnie. ;)
-
Spokojnie, względy formalne zostaną spełnione. Co zaś tyczy się liczby kadencji poselskich - oczywiście nie jest ona ograniczona, ale chcemy to zachować i zwiększyć ilość kadencji sprawowanych pod rząd. Promocja będzie się natomiast opierała na działaniach w wielu sferach, na wielu stronach internetowych w polskim Internecie.
-
Hufflepuff-Noqtern
Aktywność, Promocja, Wspólnota
[ You are not allowed to view attachments ]
I Parę słów na wstęp:
Jak wiecie, Frederick Hufflepuff postanowił startować na Prezydenta Republiki Bialeńskiej. W jego Rządzie sprawowałbym funkcję Wiceprezydenta. Jednakże postanowiliśmy działać i pracować wspólnie, po to, aby jeszcze skuteczniej zarządzać państwem. Chcę być aktywnym Wiceprezydentem, dlatego rozpocznę działalność od aktywnego udziału w kampanii wyborczej obok Fredericka Hufflepuffa.
II Dlaczego Hufflepuff i Noqtern?
Przede wszystkim dlatego, że mamy bardzo podobne spojrzenie na funkcjonowanie państwa. Mimo, że należymy do jednej partii i często jesteśmy ze sobą w kotakcie poprzez PW, to często zdarza się, że mamy taką samą opinię, czy pogląd na daną sprawę i podobnie się do niej odnosimy bez wcześniejszych rozmów.
Po drugie jak już wcześniej wspomniałem należymy do jednej partii politycznej - Wspólnoty Rozwoju, tak więc już od dawna znamy się i wspólnie działamy. Mimo, iż zdarza się, że się spieramy zawsze umiemy dojść do porozumienia i kompromisu.
Co więcej interesują nas różne sprawy, a także pochodzimy z różnych stron Bialenii. Mnie na przykład pasjonuje sport i rozwój samorządów, natomiast Fredericka dziennikarstwo i edukacja narodowa. Myślę, że będziemy się dobrze uzupełniać i nie zapomnimy o żadnej z kwestii.
III Rząd całej Wspólnoty
W przypadku kiedy zostaniemy wybrani na ten najwyższy urząd od razu przejdziemy do kwestii stworzenia Rządu. Ale zrobimy to w sposób nowatorski i pro-obywatelski. Zorganizujemy wielkie konsultacje społeczne, gdzie każdy będzie mógł zgłosić się na stanowiska Rządowe. Spośród zgłoszeń wybierzemy te najlepsze - osoby najbardziej zaangażowane i pomysłowe mogą liczyć na udział w Rządzie. Nie będzie interesować nas pochodzenie, wiek, płeć, czy przynależność do danej partii, czy stronnictwa.
Uważamy, że Bialenia jako jedna z największych i najaktywniejsza mikronacja w Polsce może pozwolić sobie na duży i rozbudowany Rząd. Osoby mniej doświadczone, ale zaangażowane będą mogły rozwijać się na stanowiskach wiceministrów. Naczelnym zadaniem każdego resortu będzie wzrost aktywności w naszym państwie.
-
Jako pierwsi rządzący od dłuższego czasu skupimy się na promocji Republiki Bialeńskiej - jeszcze intensywniejszej i skuteczniejszej niż kiedykolwiek.
W sensie?
Chcemy po prostu zacząć działać. Nie wiem dokładanie na jaką formułę się zdecydujemy - czy będzie to biuro promocji, czy też jakiś komitet, ale spokojnie - znajdą się i osoby i pomysły. Mam nadzieję, że zaskutkuje to przyrostem liczby obywateli.
-
Czyli tak naprawdę nie głosujemy na Frederyka Hufflepuffa, tylko na Eddarda Hufflepuffa? A może na Frederyka Noqterna? Kogo w tej prezydenturze będzie więcej? Trochę mi to, za przeproszeniem, śmierdzi...
-
Czyli tak naprawdę nie głosujemy na Frederyka Hufflepuffa, tylko na Eddarda Hufflepuffa? A może na Frederyka Noqterna? Kogo w tej prezydenturze będzie więcej? Trochę mi to, za przeproszeniem, śmierdzi...
Aj tam, bez przesady. Ujawnianie wiceprezydenta już podczas kampanii na złe nam nie wychodziło w przeszłości.
-
Czyli tak naprawdę nie głosujemy na Frederyka Hufflepuffa, tylko na Eddarda Hufflepuffa? A może na Frederyka Noqterna? Kogo w tej prezydenturze będzie więcej? Trochę mi to, za przeproszeniem, śmierdzi...
Aj tam, bez przesady. Ujawnianie wiceprezydenta już podczas kampanii na złe nam nie wychodziło w przeszłości.
Wszystko byłoby piękne, gdyby Frederyk był liderem. Frederyku, bardzo Cię szanuję, ale nie obraź się, bo śmiem twierdzić, że lider z Ciebie żaden. Poza tym Eddarda znam zbyt długo i nie dam się nabrać na ten szacher macher z Wiceprezydentem. Prawdą jest, że w przypadku zwycięstwa tej dwójki, karty będzie rozdawał Król Hasselandu (najprawdopodobniej sterując Prezydentem).
-
Ależ to całkowita nieprawda. Tak jak zaznaczałem z Frederickiem dogadujemy się świetnie i mamy podobne zdanie na większość spraw, dlatego nie sądzę, aby pojawiły się problem i konflikt między nami. Jeżeli jednak taki by się pojawił, nie będę mieć problemu z oddaniem racji Frederickowi. Ja już byłem Prezydentem, teraz nadszedł jego czas. Oczywiście również chcę być aktywny i wspierać go z całych sił. Na pewno jednak nie rządzić za jego plecami. Uważam, że w grupie siła i warto mieć przyjaciół, którym można zaufać.
-
Czyli tak naprawdę nie głosujemy na Frederyka Hufflepuffa, tylko na Eddarda Hufflepuffa? A może na Frederyka Noqterna? Kogo w tej prezydenturze będzie więcej? Trochę mi to, za przeproszeniem, śmierdzi...
Aj tam, bez przesady. Ujawnianie wiceprezydenta już podczas kampanii na złe nam nie wychodziło w przeszłości.
Wszystko byłoby piękne, gdyby Frederyk był liderem. Frederyku, bardzo Cię szanuję, ale nie obraź się, bo śmiem twierdzić, że lider z Ciebie żaden. Poza tym Eddarda znam zbyt długo i nie dam się nabrać na ten szacher macher z Wiceprezydentem. Prawdą jest, że w przypadku zwycięstwa tej dwójki, karty będzie rozdawał Król Hasselandu (najprawdopodobniej sterując Prezydentem).
No Ameryka. <))
-
Ależ to całkowita nieprawda. Tak jak zaznaczałem z Frederickiem dogadujemy się świetnie i mamy podobne zdanie na większość spraw, dlatego nie sądzę, aby pojawiły się problem i konflikt między nami. Jeżeli jednak taki by się pojawił, nie będę mieć problemu z oddaniem racji Frederickowi. Ja już byłem Prezydentem, teraz nadszedł jego czas. Oczywiście również chcę być aktywny i wspierać go z całych sił. Na pewno jednak nie rządzić za jego plecami. Uważam, że w grupie siła i warto mieć przyjaciół, którym można zaufać.
Dobrze, pożyjemy, zobaczymy.
-
Czyli tak naprawdę nie głosujemy na Frederyka Hufflepuffa, tylko na Eddarda Hufflepuffa? A może na Frederyka Noqterna? Kogo w tej prezydenturze będzie więcej? Trochę mi to, za przeproszeniem, śmierdzi...
W jednym się zgadzamy - Ten duet nie zatańczy jako para prezydencka. :D
-
Mam nadzieję, że nie zobaczymy. Alberto lub Tomasz! o/ Nigdy więcej WR!
-
Mam nadzieję, że nie zobaczymy. Alberto lub Tomasz! o/ Nigdy więcej WR!
O mnie zapomniał, Judasz!
-
Jak mówiłem, nie chcę zerwania umowy z Hasselandem. ;)
Wspólnota Rozwoju zagraża Hasselandowi nawet bardziej niż Bialenii. ;)
-
Widzę, że Andrzeju wspiąłeś się na wyżyny niemerytoryczności. Dlaczego tak uważasz? Czy myślisz, że Frederick i ja nie poradzimy sobie na fotelu prezydenckim? Proszę, abyś zwrócił uwagę na nasz program, a nie uprzedzenia. Nie chcemy być Rządem ideologicznym, a raczej aktywnościowym. Naszym celem będzie promocja państwa, rozwój aktywności poprzez organizacje wielu wydarzeń i wsparcie obywatelskich inicjjatyw, a także działalność na wszystkich obszarach.
-
Na jednym fotelu prezydenckim macie zamiar usiąść? Ja z Saszą czasem siedziałem razem, ale oboje jesteśmy szczupli. A wy?
-
Nie, oczywiście że nie. Ja mam zamiar zasiąść na tym fotelu, w gabinecie Wiceprezydenta. ;D
-
Widzę, że Andrzeju wspiąłeś się na wyżyny niemerytoryczności. Dlaczego tak uważasz? Czy myślisz, że Frederick i ja nie poradzimy sobie na fotelu prezydenckim? Proszę, abyś zwrócił uwagę na nasz program, a nie uprzedzenia. Nie chcemy być Rządem ideologicznym, a raczej aktywnościowym. Naszym celem będzie promocja państwa, rozwój aktywności poprzez organizacje wielu wydarzeń i wsparcie obywatelskich inicjjatyw, a także działalność na wszystkich obszarach.
Jak dla mnie to momentami radziliście sobie nawet za bardzo.
A o "rządzie ideologicznym" to nawet nie zaczynaj. O:-) To ślepa uliczka w tej dyskusji.
-
Nie jesteście szczupli? :/ Szkoda, myślę jednak, że wakacje na północnym wschodzie Brodrii mogą pomóc rozwiązać wasz problem. ;)
-
Szanowni, chcę Was zapewnić i uspokoić, że oboje z Eddardem pragniemy pracować na rzecz Bialenii i jej rozwoju, ale jeśli wygram wybory, to oczywiście ja zasiądę na fotelu Prezydenta, a Eddard Wiceprezydenta. Zawsze, ilekroć piastowałem najwyższe stanowiska, potrafiłem współpracować z wieloma osobami i zawsze podejmowałem decyzje samodzielnie. O moją autonomię i samodzielność nie ma się co obawiać. Ja będę podejmował decyzje, ale naturalnie w zgodzie z opinią obywateli i członków mojego gabinetu. Zaproponowałem już teraz Wiceprezydenta, aby moi wyborcy wiedzieli, jakie mam plany co do najważniejszych funkcji i jaka jest moja wizja państwa. Mam nadzieję, że moja prezydentura będzie łączyć, a nie dzielić, i że naprawdę zaprzestaniemy wzajemnego obrażania i szukania sensacji tam, gdzie ich nie ma. Drogi Andrzeju, otóż rządy Wspólnoty Rozwoju są potrzebne i warto, byś postarał się zrozumieć możliwość ubiegania się przez nas o władzę i jej zdobycia. Nie kategoryzujmy, nie twórzmy zbędnych podziałów - zwłaszcza jeśli chodzi o narodowość.
-
Kiedy to właśnie środowisko WR tworzy zbędne podziały. <))
-
Szanowni, chcę Was zapewnić i uspokoić, że oboje z Eddardem [...]
Oboje? Czy to znaczy, że jesteście różnej płci? :D
Czy publiczność o czymś nie wie?
-
Kiedy to właśnie środowisko WR tworzy zbędne podziały. <))
Wydaję mi się, że obie strony powinny uderzyć się w pierś i zastanowić się nad tym, co działo się w przeszłości, a co może stać się w niedalekiej przyszłości. Podział jest głęboki, ale można to wszystko naprawić - potrzeba nam Rządu nie zaangażowanego bezpośrednio w zwalczanie przeciwników politycznych, potrzeba nam gabinetu szerokiego, aktywnego, profesjonalnego.
-
Sport
(http://www.lboro.ac.uk/media/wwwlboroacuk/external/content/research/sti/slide1.png)
Ostatnie afery sprawiły, że v-mundial organizowany przez Bialenię odsunięty został na drugi plan. Atmosfery mundialowej nie czuć, a nasze państwo nie stało się dzięki mundialowi bardziej popularne czy znane. Jest jeszcze czas, aby to zmienić. Planujemy póki jeszcze to możliwe wprowadzić atmosferę mundialu, zachęcić dziennikarzy do aktywniejszego opisywania wydarzeń, zorganizować kilka konkursów okołomundialowych i co najważniejsze promować dobre imię Bialenii.
W naszym rządzie znalazłoby się miejsce, na ministerstwo kultury i sportu. Prawdopodobnie w jego skład wszedłby minister oraz wiceminister z czego jedna osoba zajmowałaby się bardziej kulturą i dziedzictwem narodu, a druga sportem. Co byłoby zadaniem takiego ministra? Na pewno nie kontrola BZS-u, który działa przecież samodzielnie (choć na pewno mógłby liczyć na wsparcie z naszej strony). Nie zapominajmy jednak, że sport to nie tylko piłka nożna - jest przecież jeszcze tyle innych możliwości - gry planszowe, bilard, skoki narciarskie, czy haxball. Choć ostatnio to właśnie futbol dominuje w naszym kraju uważamy, że również inne gry sportowe mogłyby cieszyć się dużą popularnością. Minister mógłby organizować nowe turnieje i ligi, współpracować i promować podobne wydarzenia zagraniczne.
-
Edukacja
Formuła edukacji w Bialenii nie jest zbyt skomplikowana, ponieważ zanikła i została przez nas zapomniana. Niektóre z działań podejmowanych przez dość aktywną Akademię Libertas zasługują na uznanie i pochwałę, ale nie mogą zastąpić całego systemu edukacji w kraju. Zaktywizowany musi zostać, przy naturalnej współpracy z odpowiednimi podmiotami, Uniwersytet Bialeński. Komisja Edukacji Narodowej, powołana przeze mnie, gdy piastowałem stanowisko Wiceprezydenta kraju, nie spełniła do końca swojej roli, dlatego musi zmienić się jej skład i główny cel - włączenie większej liczby obywateli w prace zarówno Komisji, jak i jednostek edukacyjnych. KEN powinien rozpocząć intensywne prace w celu opracowania projektu szerokich reform w tej dziedzinie życia.
W rządzie utworzonym po moim ewentualnym zwycięstwie w wyborach prezydenckich będzie zasiadał wspomniany w temacie "Sportu" Minister Kultury i Sportu, który będzie także nadzorował aktywność Komisji Edukacji Narodowej, jednocześnie nie wpływając w żaden sposób na jej decyzje i plany. Przyświecać będzie nam hasło "Bez edukacji, nie ma wiedzy - bez wiedzy, nie ma sukcesu".
-
Niektóre z działań podejmowanych przez dość aktywną Akademię Libertas zasługują na uznanie i pochwałę, ale nie mogą zastąpić całego systemu edukacji w kraju. Zaktywizowany musi zostać, przy naturalnej współpracy z odpowiednimi podmiotami, Uniwersytet Bialeński.
Można szerzej o tym?
-
Niektóre z działań podejmowanych przez dość aktywną Akademię Libertas zasługują na uznanie i pochwałę, ale nie mogą zastąpić całego systemu edukacji w kraju. Zaktywizowany musi zostać, przy naturalnej współpracy z odpowiednimi podmiotami, Uniwersytet Bialeński.
Można szerzej o tym?
Rząd będzie wspierał Akademię Libertas, ale chcielibyśmy także zmodernizować UB, oczywiście za zgodą i przy współpracy z właścicielem i obywatelami.
-
W jaki sposób zmodernizować?
-
Eddart Noqtern - kandydat na
prezydenta wiceprezydenta Republiki Bialeńskiej. <3
-
A mógłbym dalej prowadzić AW ?
-
Jak najbardziej, wszelka inna działalność, również Akademia Wojskowa, będzie wspierana przez Rząd. Modernizacja UB będzie zaś polegała na uporządkowaniu listy wydziałów i rozwinięciu jego działalności poza granice Republiki, przy współpracy z innymi krajami.
-
Ciekawym pomysłem byłoby również nawiązanie współpracy między uniwersytetami państw stowarzyszonych i zaprzyjaźnionych.
-
Polityka zagraniczna
Polityka zagraniczna w świecie mikronacji jest równie ważna jak wewnętrzna. Oczywiście lepsza sytuacja istnieje wtedy, gdy sprawy wewnętrzne mają się dobrze i można się szczególnie poświęcić sprawom zagranicy. Jako Prezydent będę dążył do wzrostu znaczenia Bialenii w v-świecie poprzez większą aktywność w Mikronacyjnej Unii Piłkarskiej i konkursach międzynarodowych, ale przede wszystkim do uspokojenia opinii miedzynarodowej. Ostatnie wydarzenia w kraju mogły budzić zaniepokojenie państw ościennych. Kompletnie nieodpowiednim krokiem było ogłoszenie przez Panią Prezydent Swarzewską-Dostojewską aneksji terytorium należącego do Księstwa Sarmacji. Aby ustabilizować pozycję Bialenii w mikroswiecie, warto byłoby także stworzyć własny format i zaprosić do niego innych. Mamy zamiar współpracować z wszystkimi zainteresowanymi podmiotami, bez jakichkolwiek uprzedzeń. Strategicznym partnerem Bialenii pozostanie Trizondal, ale jako Głowa Państwa wybiorę się też do Abachazji, Sarmacji, Surmenii i Dreamlandu (jeśli będzie wola ze strony tych mikronacji).
-
Jak konkretnie byś chciał uspokoić zagranicę?
-
Jak konkretnie byś chciał uspokoić zagranicę?
Moim pomysłem jest organizacja kilku konferencji prasowych u naszych sąsiadów i nie tylko oraz wydanie oświadczenia Prezydenta w sprawie kryzysu, który nas niedawno dotknął.
-
Jak konkretnie byś chciał uspokoić zagranicę?
Moim pomysłem jest organizacja kilku konferencji prasowych u naszych sąsiadów i nie tylko oraz wydanie oświadczenia Prezydenta w sprawie kryzysu, który nas niedawno dotknął.
Czyli chcesz wprost mówić zagranicy, że mieliśmy się nie najlepiej?
A, i taka drobnostka, ale sugeruję zmienić sygnaturę. Szóste słowo od końca nie pasuje.
-
Jak konkretnie byś chciał uspokoić zagranicę?
Moim pomysłem jest organizacja kilku konferencji prasowych u naszych sąsiadów i nie tylko oraz wydanie oświadczenia Prezydenta w sprawie kryzysu, który nas niedawno dotknął.
Czyli chcesz wprost mówić zagranicy, że mieliśmy się nie najlepiej?
A, i taka drobnostka, ale sugeruję zmienić sygnaturę. Szóste słowo od końca nie pasuje.
Nie, źle zrozumiałeś. Chcę poinformować zagranicę, że objalem rządy, jakie są moje plany dotyczące tych państw i nie tylko oraz zapewnić o naszej dobrej sytuacji.
Zapomniałeś, że kandydowalem w wyborach i przegrałem minimalnie z Alim Talibem? :)
-
Ale bardziej świeżym faktem jest to, że kandydujesz obecnie, niż Twoja przegrana w styczniu.
-
Ale bardziej świeżym faktem jest to, że kandydujesz obecnie, niż Twoja przegrana w styczniu.
Ale to, że teraz kandyduję, jest napisane w sygnaturze wcześniej, także spokojnie. ;)
-
To weź chociaż dopisz, że byłym kandydatem to jesteś na XVI kadencję prezydencką. :X
-
Pytanie: Czy wyrzuci Pan Fiodora?
-
Na razie nie widzę takiej potrzeby i powodów. Wszystkie działania niezgodne z prawem będą adekwatne do ich wagi sądzone, w rozumieniu postępowania zgodnie z prawem Republiki.
-
Chciałem też dodać, że jeżeli ktoś mógłby kogoś wyrzucić to tylko i wyłącznie sąd i policja, na pewno nie Rząd, czy Prezydent. Tak więc proszę się nie obawiać. ;)
-
Chciałem też dodać, że jeżeli ktoś mógłby kogoś wyrzucić to tylko i wyłącznie sąd i policja, na pewno nie Rząd, czy Prezydent. Tak więc proszę się nie obawiać. ;)
Nie kłam oszukisto!
-
Nie kłamię Fiodor. Na pewno nie będziemy chcieli nikogo wyrzucać, ba! Raczej będzie odwrotnie - będziemy chcieli ściągnąć jak najwięcej nowych osób, tzw. świeżaków do Bialenii, dlatego skupimy się na promocji, a nie wyrzucaniu nikogo. Mam nadzieję Fiodor, że jakby co będziesz mógł nam pomóc? :D Ludzie zobaczcie, że od roku nie przybył do nas nikt spoza mikronacji, to jest prawdziwy problen, a nie jakieś tam sądzenie się i procesowanie. Tego będziemy chcieli uniknąć i skupić się na dobrej zabawie i promocji!
-
Od półtorej roku. Ostatnim spoza mikronacji był Morgan van Bone.
-
Dokładnie. I na tym będziemy się skupiać. Padały pytania o konkrety więc przedstawie mój pomysł: moglibyśmy stworzyć promocyjną grupę uderzeniową Bialenii złożoną z po 1 aktywiście z każdego państwa stowarzyszeniowego, którą wspierali by wszyscy chętni. Co robiła by taka grupa? Reklamy na forach, na fb, na youtubie, na blohacg itp. itd. Osobiście postaram się, o ile Prezydent mi pozwoli zarządzać tą grupą.
-
Eddard jak sobie naprawię reputację na grupie "Dyskusje od prawicy do lewicy" to zacznę super promocję jak w mięsnym. ^^
-
Tak, mój Rząd będzie podejmował więcej działań promocyjnych niż poprzednicy i mam ogromną nadzieję, że ta kwestia będzie kolejną jednoczącą obywateli, sprawiającą, że będą się utożsamiać przede wszystkim z Ojczyzną, a dopiero potem z partią i popieranym przez siebie środowiskiem.
-
Macie już jakieś plany co do miejsc uderzania?
-
W przypadku takiej trójnarodowej komisji, we współpracy z Hasselandem będziemy mogli uderzyć do youteberów - jest już kilka pomysłów, do których.
-
Jezu Chryste... :o
-
O co chodzi? Myślę, że reklama na YouTube była by bardzo skuteczna.
-
O co chodzi? Myślę, że reklama na YouTube była by bardzo skuteczna.
Obawiam się o jakość materiału ludzkiego do pracy nad nim...
-
Jakby co, to umiem montować materiały wideo. :P
-
Myślę, że damy radę - wystarczy tylko trochę się wysilić i popracować.
-
W przypadku takiej trójnarodowej komisji, we współpracy z Hasselandem będziemy mogli uderzyć do youteberów - jest już kilka pomysłów, do których.
Ja się w to nie rzucam!
-
Regiony
(http://footage.framepool.com/shotimg/qf/298203458-hof-horizon-over-land-city-view-no-people.jpg)
Od dłuższego czasu możemy zauważyć, że entuzjazm związany z Pryncypatem Lahazydii usechł, a aktywność tam znacznie spadła. Czy jest sens to kontynuować? Nie nam o tym decydować. Postanowiliśmy zorganizować konferencję obywatelską dotyczącą przyszłości Lahazydii i wysp bialeńskich. Może czas na reformę samorządową? A może władzę Pryncypatu wraz z pomocą Rządu wstaną na nogi i aktywność w tym regionie wzrośnie?
Wiemy również, że ważnym elementem naszych regionów są lenna. Przyszedł czas na organizacje konkursu lenn. Te najlepiej, najciekawiej zarządzane, najbardziej klimatyczne, rozbudowane będą nagradzane w nowym konkursie organizowanym przez ministra rozwoju regionalnego. Mamy nadzieję, że to przyczyni się do wzrostu aktywności i powstania zdrowej rywalizacji.
Chcemy także reaktywacji konkursu regionów. Będzie to wielki pojedynek aktywnościowy pomiędzy bialeńskim samorządem (Lahazydią) oraz państwami stowarzyszonymi. Musimy na nowo zredefiniować konkurs, zdecydować za co przyznawane będą punkty i po prstu go reaktywować. Tym również zajmie się minister RR.
-
Obrona narodowa
Od obrony narodowej i stopnia jej rozwoju zależy bezpieczeństwo państwa, które tworzymy. Niezwykle ważne jest, aby rozwijać również tę dziedzinę życia. Warto, aby obywatele Republiki bardziej zaangażowali się w prace wojska, aby defilady wojskowe były nieodłącznym elementem istotnych wydarzeń w kraju, aby istniała silna współpraca między ośrodkami wojskowymi z Bialenii i innych krajów polskiego mikroświata. Za czasów rządów Wspólnoty Rozwoju staraliśmy się rozwijać armię, dokonaliśmy jej gruntownej modernizacji. Niewykluczone, że będziemy musieli dokonać audytu w Bialeńskich Siłach Zbrojnych, który wskaże, na co powinniśmy zwrócić szczególną uwagę podczas trwania kadencji. Odpowiedzialnym za wcielanie nowych rozwiązań i opiekę nad armią będzie Minister Obrony Narodowej - resort zostanie na początku zostanie powołany, ale później będę toczył z zainteresowanymi podmiotami dyskusję nad ideą połączenia stanowisk Marszałka Sił Zbrojnych i Ministra Obrony Narodowej. W wojsku trzeba stawiać na sprawność, siłę, nowoczesność i odpowiedzialność. Hasła patriotyczne nie zejdą z bialeńskich sztandarów. Gwarantuję, że Siły Zbrojne będą w stanie zaradzić nie tylko bezpośrednim atakom z zewnątrz, ale także atakom słownym ze strony innych państw i będą w stanie reagować dyplomatycznie na incydenty, wspierając Prezydenta, Wiceprezydenta i innych członków Rządu.
-
A nie zapomniał Pan o czymś przypadkiem? Na przykład dokonać zgłoszenia?
-
A nie zapomniał Pan o czymś przypadkiem? Na przykład dokonać zgłoszenia?
Owszem, nastąpiła poważna pomyłka moja i moich współpracowników. Szkoda, że to się tak potoczyło...
-
A nie zapomniał Pan o czymś przypadkiem? Na przykład dokonać zgłoszenia?
Owszem, nastąpiła poważna pomyłka moja i moich współpracowników. Szkoda, że to się tak potoczyło...
Szkoda, bo pomimo, że niezmiennie wspieram w tych wyborach mojego v-syna, to im więcej kandydatów, tym lepiej dla demokracji. Niemniej, życzę powodzenia w bialeńskiej polityce.
-
Frederick, zgłoś się jeszcze teraz, jak najszybciej. :o
-
Dlaczego warto poprzeć Hufflepuffa i Noqterna?
Uważam, że jedną z najważniejszych umiejętności Prezydenta jest zarządzanie. Prezydent, który wraz z pomocą Wiceprezydenta stoi na czele Rządu musi umieć skutecznie kierować pracami swojego gabinetu, mieć dobry kontakt z jego członkami i umieć w sposób racjonalny zlecać zadania i wymagać ich realizacji w oczekiwanym terminie.
Według mnie, Frederick i ja dobrze znamy się na zarządzeniu i kierowaniu ludźmi. Nauczyliśmy się tego pełniąc liczne funkcję, w których za podobną działalność byliśmy odpowiedzialni.
Frderick Hufflepuff pełnił funkcje: Króla oraz Prezydenta Santanii i Burgii, gdzie zdobywał doświadcznie zarządzając całą mikronacją. W Republice Bialeńskiej piastował funkcję Wiceprezdenta w moim Rządzie, w którym odpowiedzialny był za kierowanie pracami niektórych urzędów i ministerstw. Wielokrotnie pełniąc funkcje ministerskie w rządach RB miał możliwość przyglądania się pracy Prezydenta, a takżę analizy dobrych i złych działań ówczesnych "Konduktorów".
Na moje doświadczenie składa się przede wszystkim: pełnienie funkcji Premiera, Lorda Szambelana i Króla Hasselandu, będąc odpowiedzialny odpowiednio za Rząd, Dwór Królewski i cały Hasseland. W zeszłym roku pełniłem także funkcję Prezydenta Republiki Bialeńskiej, tak więc moje doświadczenie w zarządzaniu Bialenią jest spore. Ze swojej kandydatury wyciągnąłem liczne wnioski - co można by zrobić lepiej, a czego unikać. Byłbym więc znakomitym doradcą i Wiceprezydentem w Rządzie Hufflepuffa.
(https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/22/Mark_Rutte_secretary_of_the_state.jpg)
Frederick Hufflepuff - dobry zarządca, bogaty w doświadczenia z m,in. Santanii i Burgii jak i Bialenii.
-
Obrona narodowa
[...]Za czasów rządów Wspólnoty Rozwoju staraliśmy się rozwijać armię, dokonaliśmy jej gruntownej modernizacji.
Przepraszam, ale zapytam na czym polegała ta "gruntowna modernizacja" armii? Chodzi armię RB czy może jakąś inną?
Bo jakoś tego nie zauważyłem - zasadniczo od czasu gdy opuściłem RB na początku 2015 do czasu gdy powróciłem niedawno to nie zauważyłem żadnej zmiany w SZ RB...poza pewnymi ruchami personalnymi. Nawet załączniki nie zostały naprawione... co zrobiłem dopiero po powrocie (choć przesłałem wszystko czyli kopię danych po odejściu). To na czym polegała ta "gruntowna modernizacja"?
Niewykluczone, że będziemy musieli dokonać audytu w Bialeńskich Siłach Zbrojnych, który wskaże, na co powinniśmy zwrócić szczególną uwagę podczas trwania kadencji.
A tak z ciekawości co będzie ten "audyt" badał? Zgodność z czym? Co ma być punktem odniesienia... normami czy standardami, do których audyt ma się odnosić? Ot tak ciekawym na jakiej zasadzie audyt w SZ RB miałby się odbywać?
Odpowiedzialnym za wcielanie nowych rozwiązań i opiekę nad armią będzie Minister Obrony Narodowej - resort zostanie na początku zostanie powołany, ale później będę toczył z zainteresowanymi podmiotami dyskusję nad ideą połączenia stanowisk Marszałka Sił Zbrojnych i Ministra Obrony Narodowej.
No to generalnie ciekawe i chyba trochę przeczy temu co powyżej... bo rozumiałbym gdyby MON sprawując nadzór nad armią robił w niej audyt - tylko raczej nie wtedy gdy ta sama osoba jest Ministem ON i D-cą SZ RB... Bo jednocześnie ta osoba byłaby tą, która audyt przeprowadza i tą która jest mu poddana.
W wojsku trzeba stawiać na sprawność, siłę, nowoczesność i odpowiedzialność.
A obecnie są braki w nowoczesności i sile? No może poza tym, że nie działamy i nigdy armia nie działała oraz nie była tworzona na zasadzie "mam co chcę", a rozwijała się od pewnego początkowego uznanego za "realny" poziomu do obecnego, gdzie też narracyjnie są narzucane ograniczenia, a sama armia dokonuje zmian stopniowych i systematycznych.
Hasła patriotyczne nie zejdą z bialeńskich sztandarów.
Nie mamy żadnych sztandarów... chciałbym zauważyć. Czy to zapowiedź działań w stylu - projektowanie sztandarów,graficzne ich zobrazowanie i wręczanie ich związkom taktycznym i mniejszym elementom armii?
Z całej wypowiedzi, akurat ten pomysł uważam za ciekawy... kiedyś zastanawiałem się nad godłami jednostek, ale sztandary to może jest i ciekawy pomysł. Jaka jest wizja Kandydata w tej materii?
Gwarantuję, że Siły Zbrojne będą w stanie zaradzić nie tylko bezpośrednim atakom z zewnątrz, ale także atakom słownym ze strony innych państw i będą w stanie reagować dyplomatycznie na incydenty, wspierając Prezydenta, Wiceprezydenta i innych członków Rządu.
Chyba Szanowny Kandydat coś pomylił... Od kiedy armia jest od "reagowania dyplomatycznego"? Od tego są dyplomaci i politycy - działania armii nie mają z dyplomacją nic wspólnego, zasadniczo rozpoczynają się wtedy gdy dyplomacja i polityka dyplomacji zawodzi lub się kończy.
-
Przepraszam, ale zapytam na czym polegała ta "gruntowna modernizacja" armii? Chodzi armię RB czy może jakąś inną?
Pewnie chodziło o czołg T-4C... Nie wiem, dlaczego Frederyk użył sformułowania "gruntowna modernizacja".
Zasadniczo, to w czasie, kiedy ja byłem Dowódcą SZ, niewiele się ruszyło. Nie chciałem ingerować w sprawy organizacyjne, bo uważałem, że nie wymaga to zmiany. Po co miałem ruszać coś, co było dobrze zrobione... Natomiast, Rononie, z tymi załącznikami to nie była wcale taka piękna historia. Chciałem je naprawić jeszcze na starym forum, nawet zgłaszałem się do Ciebie, kiedy wróciłeś na kilka dni. Powiedziałeś wtedy, że zajmiesz się tym, ale z racji niepewnej przyszłości forum nie ma czego ruszać. Potem zniknąłeś i nie miałem z kim rozmawiać... Ogólnie, to załączniki chciałem naprawić, ale raz - Maciej prawie niczego mi nie wysłał, a prosiłem go o to, i dwa - czekałem na Twój powrót, bo powiedziałeś, że Ty najlepiej wiesz, gdzie i co leży.
-
Cóż, prawda, że prawie nic. Sam by to powstawiał (byłoby pewnie szybciej), ale niestety, to nie moja dziedzina. Też mnie ta apatia z rychłym końcem dopadła.
-
Pewnie chodziło o czołg T-4C...
A tak gwoli ścisłości to T-4C też nie był pomysłem jakiejś WR... ta modernizacja istniała już wcześniej, a nawet narracyjnie była testowana w SZ RB. Uznano, że są pilniejsze potrzeby SZ RB niż wymiana armat w czołgach, które i tak są niezłe oraz jak na razie spełniają normy współczesnego pola walki... i w sumie dalej tak sądzę - inne sprawy są pilniejsze. Pewnie nawet coś się w archiwach zachowało, gdyby tam pogrzebać.
Natomiast, Rononie, z tymi załącznikami to nie była wcale taka piękna historia. Chciałem je naprawić jeszcze na starym forum, nawet zgłaszałem się do Ciebie, kiedy wróciłeś na kilka dni. Powiedziałeś wtedy, że zajmiesz się tym, ale z racji niepewnej przyszłości forum nie ma czego ruszać. Potem zniknąłeś i nie miałem z kim rozmawiać... Ogólnie, to załączniki chciałem naprawić, ale raz - Maciej prawie niczego mi nie wysłał, a prosiłem go o to, i dwa - czekałem na Twój powrót, bo powiedziałeś, że Ty najlepiej wiesz, gdzie i co leży.
Ależ ja nie czynię zarzutu... faktycznie mnie to zajęło parę dni (a część główna ze dwa-trzy) - tylko to była taka uwaga odnośnie próby wyjaśnienia na czym polegała ta "gruntowna modernizacja". Ot po prostu wydaje mi się, że to taki typowy polityczny slogan nie mający pokrycia w rzeczywistości, podobnie jak ten o tych "patriotycznych hasłach na sztandarach"... choć może z tego ostatniego coś dobrego wyniknie - bo jak to mówią "podchwytuje pomysł"... nie tyle tych "haseł" co samych sztandarów. Niegłupie w sumie.
-
A tak gwoli ścisłości to T-4C też nie był pomysłem jakiejś WR...
Przecież zdaję sobie z tego sprawę... Chciałem jakoś rozruszać wojsko i dlatego wznowiłem plan, który został zakończony sukcesem. Dodam, że w trakcie rozwijania konstrukcji, korzystałem nawet z tego, co zachowało się z Twoich "rządów" w armii. Wspomniałem nawet o tym w jednym z postów w wątku z czołgiem...
Ot po prostu wydaje mi się, że to taki typowy polityczny slogan nie mający pokrycia w rzeczywistości, podobnie jak ten o tych "patriotycznych hasłach na sztandarach"...
W pełni się zgadzam... Twierdzenie, że za czasów WR armia została "gruntownie zmodyfikowana", jest wysoce niepoważne. Sztandary są natomiast ciekawym pomysłem i można go zrealizować nawet bez udziału władz cywilnych. W razie potrzeby, służę pomocą. :)
-
Nie mamy żadnych sztandarów... chciałbym zauważyć. Czy to zapowiedź działań w stylu - projektowanie sztandarów,graficzne ich zobrazowanie i wręczanie ich związkom taktycznym i mniejszym elementom armii?
Nie łudziłbym się, że chodzi o sztandary jako rzeczy. Z kontekstu można wnioskować, że chodzi to raczej metafora. Ot! Patriotyzm w wojsku ma być - zdaniem kandydata - mocniej akcentowany.
-
Kwestia sztandarów była poruszona przeze mnie zarówno na płaszczyźnie metafory, jak i działań doslownych. Sztandary byłyby ciekawym, unikatowym pomysłem, więc dlaczego nie mielibyśmy spróbować?
Co zaś tyczy się sprawy drugiej, mianowicie sprawy ewentualnego audytu, to po pierwsze nie powiedziałem, że audyt będzie przeprowadzony - rozwazylem jedynie jasno taką możliwość. Po drugie, jeśli stanowiska, o których mowa, będą połączone, to zmienilibysmy formę audytu, jeśli by ich nie połączono, audyt odbywałby się na zasadach ustalonych przez Ministra Obrony Narodowej, skonsultowanych z Prezydentem.
-
Sztandary byłyby ciekawym, unikatowym pomysłem, więc dlaczego nie mielibyśmy spróbować?
Zgadzam się, że jest to fajny pomysł... i bez względu na to czy uda się Tobie osiągnąć zwycięstwo wyborcze czy nie to "pomysł kupuję" i będę go realizował.
Co zaś tyczy się sprawy drugiej, mianowicie sprawy ewentualnego audytu, to po pierwsze nie powiedziałem, że audyt będzie przeprowadzony - rozwazylem jedynie jasno taką możliwość. Po drugie, jeśli stanowiska, o których mowa, będą połączone, to zmienilibysmy formę audytu, jeśli by ich nie połączono, audyt odbywałby się na zasadach ustalonych przez Ministra Obrony Narodowej, skonsultowanych z Prezydentem.
Tak czy inaczej nie widzę ani sensu, ani możliwości audytu w sytuacji gdy w porywach to ze trzy osoby się bawią w wirtualną armię... a i dalej nie wiem do czego audyt miałby się odnosić.
W sumie fajnie jest... przez ponad rok (2014-2015) były to tylko moje monologi (których pewnie i tak nikt nie czytał) - teraz chociaż jest to dialog pomiędzy dwoma, a czasem trzema osobami - to już dużo, wręcz bardzo dużo.