Forum Republiki Bialeńskiej
Peryferia => Szpital Psychiatryczny im. Ofiar Realiozy => : Fiodor Swirydiuk Sat, 09 Apr 2016, 12:25:29
-
Pytanie nurtujące od tygodni. Czy UE wytrzyma możliwe wyjście UK, nacjonalistyczne podejście Grupy Wyszehradzkiej i powolnym wygrywaniu we Francji i Niemczech FN i AfD? Dalszym problemem są imigranci. Czy rozpoczną się wielkie deportacje po wygranej z ISIS? Kogo powinna przyjąć Polska? Jazydów i Chrześcijan czy Muzułmanów? I czy w ogóle powinna przyjąć?
-
Unia Europejska w ostatnim czasie zaczyna mieć coraz mniej wspólnego z rzeczywistością, politycy tam w Brukseli tracą grunt pod nogami i nie wiedzą, co się dzieje poza stolicą. Myślą, że ustawą uchronią środowisko, a cała ta ekologia (właściwie to sozologia) to jedna wielka ściema, która nie służby obywatelom pod względem ekonomicznym. Ciągnąc dalej o środowisku, to globalne ocieplenie, podobnie jak zlodowacenie jest okresowe i występuje co ileś tam lat. A wybuch wulkanu przeciętnej wielkości wywala w atmosferę więcej pyły i CO2, niż człowiek nadąży wytworzyć takie ilości przez 10 lat. W sumie jedynie co jest niepokojące, to powierzchnia czap lodowych na Arktyce w porównaniu z ubiegłym stuleciem.
A jeśli chodzi o imigrantów - no cóż, dopóki panowie w garniturkach nie wyjdą z Brukseli i nie poznają rzeczywistości, to będzie biada. W końcu UE skończy jak ZSRR z tą swoją sztucznością i naciąganymi przepisami. Niestety urok wojny totalnej (jaką Hitler zapoczątkował w 1939 r.) jest taki, że ktoś musi zginąć. Wszystkich uratować się nie da, a Europa nie jest to miejsce dla ludności z innego kręgu kulturowego - co ostatnio było widać w Niemczech, w Kolonii.
-
Unia Europejska w ostatnim czasie zaczyna mieć coraz mniej wspólnego z rzeczywistością, politycy tam w Brukseli tracą grunt pod nogami i nie wiedzą, co się dzieje poza stolicą. Myślą, że ustawą uchronią środowisko, a cała ta ekologia (właściwie to sozologia) to jedna wielka ściema, która nie służby obywatelom pod względem ekonomicznym. Ciągnąc dalej o środowisku, to globalne ocieplenie, podobnie jak zlodowacenie jest okresowe i występuje co ileś tam lat. A wybuch wulkanu przeciętnej wielkości wywala w atmosferę więcej pyły i CO2, niż człowiek nadąży wytworzyć takie ilości przez 10 lat. W sumie jedynie co jest niepokojące, to powierzchnia czap lodowych na Arktyce w porównaniu z ubiegłym stuleciem.
Akurat całkiem śmieszne jest to, że kilkanaście % naszych podatków idzie na walkę ze sztucznym globalnym ociepleniem. W dzisiejszym dniu 100 lat temu w Polsce było -10 stopni Celsjusza (zależy gdzie), a 200 było całkiem przyzwoicie.
-
Akurat całkiem śmieszne jest to, że kilkanaście % naszych podatków idzie na walkę ze sztucznym globalnym ociepleniem. W dzisiejszym dniu 100 lat temu w Polsce było -10 stopni Celsjusza (zależy gdzie), a 200 było całkiem przyzwoicie.
Rozumiem, że jak zjesz obiad to nie ma głodu na świecie? :D
-
Mnie dobija ta sztuczna "tolerancja" i "solidarność", jak Francuzi sprowadzają sobie Arabów, to sami sobie robią problemy.
-
Mnie dobija ta sztuczna "tolerancja" i "solidarność", jak Francuzi sprowadzają sobie Arabów, to sami sobie robią problemy.
Problemem jest nie samo sprowadzanie tych ludzi, a raczej oczekiwanie, że z wdzięczności za bycie tanią siłą roboczą (pomimo kwalifikacji) będą tak wdzięczni, że w ciągu pokolenia zrobią sobie zabieg rozjaśniania skóry, mając pod bokiem całe masy równie dobrze co oni traktowanych kompanów. Jak również problemem jest to, że w taki sposób próbowano rozwiązywać problemy społeczne, co localsom się nie spodobało i tylko powiększyło napięcia. Dołożyć do tego jeszcze inny system wartości i inny sposób myślenia... i mamy bardzo niezdrową mieszankę.
-
Mi się tylko zdaje, czy od rewolucji francuskiej, Europa staje się coraz bardziej lewacka i antychrześcijańska?
-
Nie, fałszywa tolerancja i całe te pajacowanie zaczęło się od traktatu lizbońskiego.
-
Akurat całkiem śmieszne jest to, że kilkanaście % naszych podatków idzie na walkę ze sztucznym globalnym ociepleniem. W dzisiejszym dniu 100 lat temu w Polsce było -10 stopni Celsjusza (zależy gdzie), a 200 było całkiem przyzwoicie.
Rozumiem, że jak zjesz obiad to nie ma głodu na świecie? :D
Dla mnie nie ma. Co mnie ma obchodzić kraj, z którym mój utrzymuje co najwyżej ambasady, a gdyby chciał nas zaatakować, to chyba by musiał stawiać porty rzeczne. :P
-
Mi się tylko zdaje, czy od rewolucji francuskiej, Europa staje się coraz bardziej lewacka i antychrześcijańska?
Jak najbardziej prawda, Baruch HaSzem!
Dla mnie nie ma.
A płacisz podatki? Bo jeżeli nie, to też ich nie ma i nie możesz narzekać, szach mat.
-
Pytanie nurtujące od tygodni. Czy UE wytrzyma możliwe wyjście UK, nacjonalistyczne podejście Grupy Wyszehradzkiej i powolnym wygrywaniu we Francji i Niemczech FN i AfD? Dalszym problemem są imigranci. Czy rozpoczną się wielkie deportacje po wygranej z ISIS? Kogo powinna przyjąć Polska? Jazydów i Chrześcijan czy Muzułmanów? I czy w ogóle powinna przyjąć?
Unia Europejska bez UK wytrzyma o ile poradzi sobie bez ich pieniędzy, więc wpierw trzeba sprawdzić ile Brytyjczycy dokładają do tego interesu. Nacjonalistyczne podejście Grupy Wyszehradzkiej, to jest propaganda, bo ja tutaj żadnego nacjonalizmu nie widzę prócz braku subordynacji Niemcom. FN i AfD niedojdą nigdy do władzy w tych krajach, już prędzej powstanie Kalifat Francji i Niemiec, niż doczekasz się wygranych tych partii. Czy rozpoczną się wielkie deportacje? A jak sobie to wyobrażasz? To jest niemożliwe bez przemocy na wielką skalę. Jedyną sensowną opcją jest likwidacja zasiłków oraz zapewnienie im dobrowolnego powrotu do Afryki. A co do tego czy Polska powinna kogoś przyjąć, to tylko lekarzy, naukowców itd. z tych państw. Mimo całej mojej sympatii do Jazydów i Chrześcijan z tamtejszych terenów, to jednak ich ojczyzna jest na Bliskim Wschodzie. Szkoda tylko, że do przyjmowania uchodźców najmniej chętne są kraje arabskie, a myślę, że wielu z imigrantów chciałoby trafić do Arabii Saudyjskiej, ZEA, Kataru czy Kuwetju.
-
Unia Europejska bez UK wytrzyma o ile poradzi sobie bez ich pieniędzy, więc wpierw trzeba sprawdzić ile Brytyjczycy dokładają do tego interesu. Nacjonalistyczne podejście Grupy Wyszehradzkiej, to jest propaganda, bo ja tutaj żadnego nacjonalizmu nie widzę prócz braku subordynacji Niemcom. FN i AfD niedojdą nigdy do władzy w tych krajach, już prędzej powstanie Kalifat Francji i Niemiec, niż doczekasz się wygranych tych partii. Czy rozpoczną się wielkie deportacje? A jak sobie to wyobrażasz? To jest niemożliwe bez przemocy na wielką skalę. Jedyną sensowną opcją jest likwidacja zasiłków oraz zapewnienie im dobrowolnego powrotu do Afryki. A co do tego czy Polska powinna kogoś przyjąć, to tylko lekarzy, naukowców itd. z tych państw. Mimo całej mojej sympatii do Jazydów i Chrześcijan z tamtejszych terenów, to jednak ich ojczyzna jest na Bliskim Wschodzie. Szkoda tylko, że do przyjmowania uchodźców najmniej chętne są kraje arabskie, a myślę, że wielu z imigrantów chciałoby trafić do Arabii Saudyjskiej, ZEA, Kataru czy Kuwetju.
Zgłaszam krytyczny poziom zakwaszenia postu xD Ostrzegam, że kwas spierdoksylowy w takim stężeniu jest niezwykle niebezpieczny i powoduje nieodwracalne uszkodzenia mózgu xD
Już widzę, jak po "likwidacji zasiłków" w te pędy wszyscy wracają do Syrii, Libii, Afganistanu czy Somalii. Bo to te pieniądze z zasiłków są najważniejsze, a nie możliwość fizycznej egzystencji bez pozostawania w stanie ciągłego zagrożenia. Tak samo widzę tych naukowców i lekarzy którzy tak pędzą do Polski, która własnych naukowców i lekarzy nie potrafi utrzymać w kraju, bo oferuje im fatalne warunki płacowe i pracy?
Also mokre sny o Kalifacie ustanawianym przez 8% mieszkańców Francji czy 5% w Niemczech xD Czy bzdury o państwach muzułmańskich nie przyjmujących uchodźców... Ekstrakt prawicowej spierdoksyliny xD
-
Już widzę, jak po "likwidacji zasiłków" w te pędy wszyscy wracają do Syrii, Libii, Afganistanu czy Somalii.
A założysz się? Sami wprost mówią o tym. ;)
Bo to te pieniądze z zasiłków są najważniejsze, a nie możliwość fizycznej egzystencji bez pozostawania w stanie ciągłego zagrożenia.
Przypomina mi się gadka Zandberga z debaty prezydenckiej. Tak bardzo oni są przeciwko pozostawaniu w stanie ciągłego zagrożenia, że z radosnym okrzykiem Allahu Akbar walczą z służbami porządkowymi na granicach zewnętrznych UE. Szczyt propagandy i wybiórczości faktów.
Tak samo widzę tych naukowców i lekarzy którzy tak pędzą do Polski, która własnych naukowców i lekarzy nie potrafi utrzymać w kraju, bo oferuje im fatalne warunki płacowe i pracy?
A co to ma do mojej wypowiedzi? Jeśli już kogoś Polska ma przyjmować, to tylko jednostki z których możemy czerpać jakieś korzyści, a nie same straty.
Also mokre sny o Kalifacie ustanawianym przez 8% mieszkańców Francji czy 5% w Niemczech.
Czytanie ze zrozumieniem się kłania. Napisałem, że prędzej powstanie kalifat, niż do władzy dojdą FN i AfD. ;) Kalifat nigdy nie powstanie w Europie, bo jest on nieopłacalny dla większości muzułmanów, którzy w niej mieszkają.
Czy bzdury o państwach muzułmańskich nie przyjmujących uchodźców.
Nie bzdury a fakt i nie mam tutaj namyśli Turcji czy Jordanii.
-
A założysz się? Sami wprost mówią o tym. ;)
... jak donosi prawy.pl albo inny parówkowy portal prasy polskiej xD
Przypomina mi się gadka Zandberga z debaty prezydenckiej. Tak bardzo oni są przeciwko pozostawaniu w stanie ciągłego zagrożenia, że z radosnym okrzykiem Allahu Akbar walczą z służbami porządkowymi na granicach zewnętrznych UE. Szczyt propagandy i wybiórczości faktów.
Tak właśnie, radośnie toczą walki, krzyczą Allah Akbar bo lubią być w zagrożeniu xD Takich ludzi jak Ty odbijają ze sztancy czy składają ich małe chińskie ludziki z cebuli? xD
A co to ma do mojej wypowiedzi? Jeśli już kogoś Polska ma przyjmować, to tylko jednostki z których możemy czerpać jakieś korzyści, a nie same straty.
Ale jak ktoś jest chytry to Żyd, nie? xD
Czytanie ze zrozumieniem się kłania. Napisałem, że prędzej powstanie kalifat, niż do władzy dojdą FN i AfD. ;) Kalifat nigdy nie powstanie w Europie, bo jest on nieopłacalny dla większości muzułmanów, którzy w niej mieszkają.
Akurat tego typu spierdoksy mają całkiem dużą szansę dojść do władzy. W wielu krajach już się to stało - Węgry czy Polska są tego najlepszym przykładem.
Nie bzdury a fakt i nie mam tutaj namyśli Turcji czy Jordanii.
No tak, przepraszam, że nie zgadłem, że chodzi Ci konkretnie o Brunei (faktycznie nie znalazłem informacji, aby tamtejszy Sułtanat przyjął jakichś uchodźców).
Uchodźców z Syrii z krajów regionu przyjęła Turcja, Jordania, Liban (1/4 mieszkanców tego kraju to uchodźcy), Egipt, Irak. W Arabii Saudyjskiej, Kuwejcie, Bahrajnie, Katarze i Zjednoczonych Emiratach Arabskich też jest łącznie prawie milion, głównie osób które wyjechały do pracy do tych krajów i wobec których zgodzono się na przedłużenie pobytu. Iran ma u siebie ok. miliona uchodźców z Afganistanu i Iraku. Uchodźców przyjęła też Malezja, Libia, Algieria, Tunezja...
Takie to są "fakty", którymi operujesz :)
-
... jak donosi prawy.pl albo inny parówkowy portal prasy polskiej xD
Miałem namyśli wywiady z imigrantami, ale to zapewne byli pokolorowani redaktorzy prawego.pl Masz rację, o tym nie pomyślałem. 3-D
Tak właśnie, radośnie toczą walki, krzyczą Allah Akbar bo lubią być w zagrożeniu xD Takich ludzi jak Ty odbijają ze sztancy czy składają ich małe chińskie ludziki z cebuli? xD
Że co? Gdybym był imigrantem i szukał spokoju na świecie, to na pewno nie rzucałbym kamieniami w policjantów. Skoro oni się tak zachowują na granicach Europy, to jestem ciekaw co będzie dalej. Na pewno jak już dojdą do niemiecko-francuskiej ziemi obiecanej, to staną się feministami i działaczami LGBT i pojadą pod egidą NATO do Rosji uprawiać manife w tamtejszych cerkwiach.
Akurat tego typu spierdoksy mają całkiem dużą szansę dojść do władzy. W wielu krajach już się to stało - Węgry czy Polska są tego najlepszym przykładem.
Orbana to ty szanuj kolorowy pająku. :P To wielki człowiek jest.
Ale jak ktoś jest chytry to Żyd, nie? xD
Nie bo Szkot ty antysemito xD
No tak, przepraszam, że nie zgadłem, że chodzi Ci konkretnie o Brunei (faktycznie nie znalazłem informacji, aby tamtejszy Sułtanat przyjął jakichś uchodźców).
W Brunei to by ich odstrzelili na granicy xD
Uchodźców z Syrii z krajów regionu przyjęła Turcja, Jordania, Liban (1/4 mieszkanców tego kraju to uchodźcy), Egipt, Irak. W Arabii Saudyjskiej, Kuwejcie, Bahrajnie, Katarze i Zjednoczonych Emiratach Arabskich też jest łącznie prawie milion, głównie osób które wyjechały do pracy do tych krajów i wobec których zgodzono się na przedłużenie pobytu. Iran ma u siebie ok. miliona uchodźców z Afganistanu i Iraku. Uchodźców przyjęła też Malezja, Libia, Algieria, Tunezja...
Nie mówię tutaj o biedopaństwach pokroju Turcji, Jordanii czy Libanu, które przyjmują uchodźców dla celów politycznych. W Arabii Saudyjskiej, Kuwejcie, Bahrajnie, Katarze i Zjednoczonych Emiratach Arabskich jak sam powiedziałeś jest prawie milion, ale nie uchodźców, a niewolników, którzy pracują w gorszych warunkach niż robotnicy w czasach gdy rodził się komunizm. :P Skoro jesteś takim wojownikiem o prawa uciskanych, to powinieneś wiedzieć, jak się traktuje obcych robotników w bogatych krajach arabskich. :P
-
Że co? Gdybym był imigrantem i szukał spokoju na świecie, to na pewno nie rzucałbym kamieniami w policjantów.
Ja [...], trzeba mieć naprawdę [...] w głowie, żeby mówić "ja na ich miejscu robiłbym to a tamto" :D Mam ochotę zrobić tu tyradę, ale szkoda na spierdoksów czasu, poprzestanę tylko na stwierdzeniu że istotą prawicy zdaje się być programowy brak najmniejszych choćby oznak obecności czegoś takiego jak empatia. Nawet jej śladowych ilości.
Nie mówię tutaj o biedopaństwach pokroju Turcji, Jordanii czy Libanu, które przyjmują uchodźców dla celów politycznych. W Arabii Saudyjskiej, Kuwejcie, Bahrajnie, Katarze i Zjednoczonych Emiratach Arabskich jak sam powiedziałeś jest prawie milion, ale nie uchodźców, a niewolników, którzy pracują w gorszych warunkach niż robotnicy w czasach gdy rodził się komunizm. :P Skoro jesteś takim wojownikiem o prawa uciskanych, to powinieneś wiedzieć, jak się traktuje obcych robotników w bogatych krajach arabskich. :P
Tak, zdaję sobie z tego sprawę. Przy czym warto pamiętać, że w większości robotnikami o charakterze podludzi w krajach arabskich są nie uchodźcy z Syrii czy Iraku, ale imigranci z Indii, Indochin czy Austronezji.
Tym niemniej nie wiem co próbujesz tu udowodnić. Wspominałem o tych krajach aby wskazać jest prawdą, że Syryjczycy uciekaja tylko do Europy po socjal (choć to jest najbardziej pożądany kierunek i trudno się dziwić, fizyczna egzystencja to nie tylko brak latających rakiet). Nie próbuję robić z tych krajów aniołów, wręcz przeciwnie - przy wielu z nich to Iran jest ostoją praw człowieka i postępu. Zresztą to jest dodatkowy argument za tym, żeby przyjąć uchodźców w Europie. No ale spierdoksy zawsze powiedzą "niech brudasy zdychają u siebie", albo "dać im karabin i niech się nawzajem wystrzelają". Odsyłam to komentarza o empatii.
-
Orban w przeciwieństwie do pozostałych państw UE nie gada bzdur, o wpuszczaniu emigrantów, gdzie kilkaset z nich stanowi zagrożenie.
-
Empatię wynaleziono, żeby skuteczniej robić w bambuko bliźnich. <O0
Że tak sobie rzucę z kapelusza.
-
Ja pierdolę, trzeba mieć naprawdę nasrane w głowie, żeby mówić "ja na ich miejscu robiłbym to a tamto" :D Mam ochotę zrobić tu tyradę, ale szkoda na spierdoksów czasu, poprzestanę tylko na stwierdzeniu że istotą prawicy zdaje się być programowy brak najmniejszych choćby oznak obecności czegoś takiego jak empatia. Nawet jej śladowych ilości.
Nie wkładaj mnie do szufladki o nazwie prawica, bo kim jak kim, ale człowiekiem prawicy nie jestem. ^^, Dla mnie najważniejsze jest to, abyśmy nie musieli się oglądać za ramię co chwilę na ulicy i nie musieli bać się wychodzić z domu. Każdy kto był w jakimś większym mieście na tfu! zachodzie, to wie, że są pewne dzielnice i ulice, gdzie nawet policjanci boją się zapuszczać. Chcesz tego w Polsce w imię empatii? Jeśli w jakiś sposób możemy pomóc tym ludziom, to przestać się wtrącać w ich sprawy wewnętrzne i wyłożyć kasę na odbudowę Syrii, Iraku, Libii itd. Wpuszczając ich do siebie w nieograniczonej ilości, dając im mieszkania oraz zasiłki w żaden sposób im nie pomagamy, tylko szkodzimy, bo stwarzamy problemy ich dzieciom w przyszłości. Niestety, ale kółko się zamyka i nie ma żadnego dobrego rozwiązania problemu imigrantów...pozostaje nam jedynie wybrać mniejsze zło, którym na dobrą sprawę nikt nie wie co jest.
-
Nie wkładaj mnie do szufladki o nazwie prawica, bo kim jak kim, ale człowiekiem prawicy nie jestem. ^^, Dla mnie najważniejsze jest to, abyśmy nie musieli się oglądać za ramię co chwilę na ulicy i nie musieli bać się wychodzić z domu.
Ja [...]. Jeżeli o to chodzi, to wystarczy nie wpuszczać do tego kraju Polaków, od razu zrobi się bezpieczniej. Na serio, to jedynym co zaczyna mnie niepokoić co do wychodzenia z domu to informacje o jakichś prawicowych bojówkach co się zajmują patrolami i zatrzymywaniem ludzi za wygląd.
BTW boisz się Czeczeńców? Niebezpieczni ludzie, wielu eks-terrorystów i bojowników islamskich... Polska przyjęła ich 80 tysięcy... pokaż mi te czeczeńskie getta, no-go zones i tak dalej?
Każdy kto był w jakimś większym mieście na tfu! zachodzie, to wie, że są pewne dzielnice i ulice, gdzie nawet policjanci boją się zapuszczać.
Byłem, w paru miastach. Nie zauważyłem. W Berlinie mieszkałem w centrum dzielnicy tureckiej. W Paryżu mieszkałem z muzułmaninem w mieszkaniu. Ale rozumiem, że powtarzanie za hamerykańską Fox News pierdoletów o no-go zones to jest teraz modne.
Nie twierdzę, że na zachodzie nie tworzą się getta. Jak wszędzie, gdzie system ogólnie kapitalistyczny spycha biedniejszych i ogólnie pojętych "murzynów systemu". I jasne, że w takich gettach przestępczość będzie większa. Taką dzielnicą była np. warszawska Praga, choć nie było tam afrykanów czy muzułmanów, to była duża przestępczość - bo zepchnięto tam "margines". Ale mówienie o tym, że winę za powstawanie takich miejsc ponoszą imigranci czy uchodźcy to jest po prostu brak elementarnej wiedzy na temat procesów społecznych.
Jeśli w jakiś sposób możemy pomóc tym ludziom, to przestać się wtrącać w ich sprawy wewnętrzne i wyłożyć kasę na odbudowę Syrii, Iraku, Libii itd. Wpuszczając ich do siebie w nieograniczonej ilości, dając im mieszkania oraz zasiłki w żaden sposób im nie pomagamy, tylko szkodzimy, bo stwarzamy problemy ich dzieciom w przyszłości.
Tyle że myślisz w sposób teoretyczny, a nie patrzysz na realia. Szklanka się stłukła, mleko wylało - Zachód (między innymi, źródła tego tkwią jeszcze w Zimnej Wojnie) zafundował na Bliskim Wschodzie piekło. Z tego piekła uciekają ludzie. I co, teraz mamy zamknąć granice, umyć ręce i oświadczyć "Przepraszam, więcej tak nie zrobimy, ale dla waszego dobra was nie przyjmiemy"? W ten sposób faktycznie dzieci uchodźców nie będą mieć problemów - bo w większości ich po prostu nie będzie.
Nie wycierają sobie gęby ich problemami w przyszłości. Dobrze wiesz, że próbujesz jedynie uchronić swoje wygodne życie od zderzenia z rzeczywistością. Od zderzenia z innymi doświadczeniami, które spychasz poza świadomość. Lepiej jest żyć w niewiedzy. Czysta psychologia się kłania.
Niestety, ale kółko się zamyka i nie ma żadnego dobrego rozwiązania problemu imigrantów...p
pozostaje nam jedynie wybrać mniejsze zło, którym na dobrą sprawę nikt nie wie co jest.
Zamiast [...] o mniejszym źle, trzeba - pojadę po chrześcijańsku - czynić większe dobro. Przyjąć zbiorową odpowiedzialność świata zachodniego za problemy Globalnego Południa, w które zachód je wpędził. I działać tak, aby nie pogłębiać ran, nie czynić dalszych strat. Nie napędzać tego chorego kołowrotu nienawiści i wojen.
-
Niestety, jako ludzie jesteśmy po prostu źli. Ale lubimy czuć się "tymi dobrymi". Niestety, z powodu tej blokady psychologicznej większość nie da się przekonać, że albo wszyscy jesteśmy braćmi, albo wyrzynamy się do ostatniego na placu boju i nie ma dróg pośrednich.
-
Niestety, jako ludzie jesteśmy po prostu źli. Ale lubimy czuć się "tymi dobrymi". Niestety, z powodu tej blokady psychologicznej większość nie da się przekonać, że albo wszyscy jesteśmy braćmi, albo wyrzynamy się do ostatniego na placu boju i nie ma dróg pośrednich.
W naturze człowieka zakodowane jest to drugie. Żyjemy w takich czasach, że od garstki ludzi na świecie zależy czy obudzimy się jutro i czy Ziemia nie wyleci w powietrze. Ludzie nigdy nie dojrzą do tego, aby wszystkie rasy mogły żyć obok siebie, bo jest to po prostu nie możliwe. Chyba każdy by chciał, aby Ziemianie wreszcie stanowili jedność i mogli się skupiać na sprawach wyższej rangi, jak podbój kosmosu czy dogłębne zbadanie planety. Niestety jest to utopia i jedynie NWO może do tego doprowadzić. ^^,
-
Imigracja (https://www.youtube.com/watch?v=wSmEkzQyT4I#t=356)
Ilu migrantów powinna przyjąć Europa, aby problemy w Afryce i Azji zostały rozwiązane lub chociaż zmniejszone? :)
(-) Daniel von Witt
-
Niestety, jako ludzie jesteśmy po prostu źli.
Teraz to żeście pojechali po manichejsku, tow. Kamiński. Sugerujecie istnienie jakiejś "natury ludzkiej", a to czystej wody idealizm i mistycyzm. Równie dobrze możecie opowiadać jakieś brednie o duszy. Jako ludzie jesteśmy osadzeni w konkretnych warunkach materialnych. Jeżeli coś nas pcha do takich a nie innych wyborów moralnych, to warunki w jakich się znaleźliśmy w zestawieniu z psychologią, a nie "zło" będące częścią natury ludzkiej.
Ilu migrantów powinna przyjąć Europa, aby problemy w Afryce i Azji zostały rozwiązane lub chociaż zmniejszone
Klasyczny strawman, doktorze Witt. Przyjmowanie migrantów/uchodźców nie jest rozwiązywanie problemów Afryki i Azji. To jest radzenie sobie z konsekwencjami tego problemu - rzesz ludzi w opłakanych warunkach, uciekających ze splądrowanych bądź spauperyzowanych regionów w kierunku regionów stabilnych i bogatszych, stojących u wrót Europy.
Pisałem już o tym wyżej, ale rozwinę: bardzo bym się ucieszył, gdyby państwa Europy i generalnie "świata zachodniego" diametralnie zmieniły swoją politykę względem globalnego Południa i podjęły działania w celu faktycznego wyeliminowania źródeł tej migracji. Ale: 1) szanse na to są nikłe bądź zgoła żadne, bo kapitalizm jest hardą, nażartą bestią, której nie w głowie są takie rzeczy jak moralność czy sprawiedliwość; 2) rzeczywistość jest taka, że odwrócenie pewnych procesów zdaje się być niemal niemożliwe w obecnych warunkach, a na pewno, nawet przy szczerych intencjach i ciągłym wysiłku bez kłód rzucanych pod nogi przez beneficjentów tych procesów zajęłoby to dekady, jak nie stulecia; 3) nawet najszybsze i najgwałtowniejsze działania na rzecz naprawy stanu rzeczy nie zmienią faktów: Ci ludzie są u naszych granic bądź zmierzają w ich kierunku. Nie ma takiej siły, żeby powiedzieć im: "Wracajcie do siebie, a my spróbujemy wam pomóc tam". Bo "tam" w chwili obecnej jest albo wojna, albo warunki niewyobrażalne dla typowego Europejczyka dla codziennego życia.
Oczywiście, można, jak różnego typu spierdoksy, żyć w świecie bez poczucia globalnej odpowiedzialności. Można żyć mówiąc: nie mój problem, nie moja wojna, nie moje globalne ocieplenie, nie mój głód, nie mój wyzysk, nie moja eksploatacja zasobów naturalnych, nie mój kolonializm i nie moja globalizacja. I to też poniekąd jest warunkowane warunkami w jakich się znaleźliśmy. Ale fakt, że byt określa świadomość nie oznacza braku wolnej woli. Tak więc pozostawanie w takim stanie jest mniej lub bardziej świadomym wyborem "drogi spierdoksa", którą tyle osób tutaj z powodzeniem uprawia.
-
Oczywiście, można, jak różnego typu spierdoksy, żyć w świecie bez poczucia globalnej odpowiedzialności. Można żyć mówiąc: nie mój problem, nie moja wojna, nie moje globalne ocieplenie, nie mój głód, nie mój wyzysk, nie moja eksploatacja zasobów naturalnych, nie mój kolonializm i nie moja globalizacja. I to też poniekąd jest warunkowane warunkami w jakich się znaleźliśmy. Ale fakt, że byt określa świadomość nie oznacza braku wolnej woli. Tak więc pozostawanie w takim stanie jest mniej lub bardziej świadomym wyborem "drogi spierdoksa", którą tyle osób tutaj z powodzeniem uprawia.
Towarzyszu wspaniałe słowa. W komunistycznej utopii nie ma miejsca na spokój i ład, dlatego jak to może być, aby w Europie ludzie żyli bezpiecznie? Skoro bieda i wojny są w Afryce, to tak musi być też w Europie w imię sprawiedliwości dziejowej. Niech całą winę i grzechy USA przyjmie Europa i doprowadzi siebie do zniszczenia. Dzięki temu jedyną ostoją pokoju staną się znowu Stany Zjednoczone, które znowu wkroczą na białym koniu do Europy i wprowadzą porządek. Pytanie tylko czy na tym powinno zależeć lewicy w dzisiejszych czasach? Bycie pionkiem i pożytecznym idiotą zbrodniarzy zza oceanu na pewno niczego dobrego nie przyniesie.
Warto tutaj odwołać się do czasów istnienia Bloku Wschodniego, gdzie państwa dość chętnie przyjmowały ludzi z bratnich narodów znajdujących się nawet na drugim końcu świata. Jednakże różnica była taka, że jeśli jakiś delikwent zaczął łamać prawo, to dość szybko mu wytłumaczono, że jest tylko gościem i ma się zachowywać - taka powinna być rola służb porządkowych.
Klasyczny strawman, doktorze Witt. Przyjmowanie migrantów/uchodźców nie jest rozwiązywanie problemów Afryki i Azji. To jest radzenie sobie z konsekwencjami tego problemu - rzesz ludzi w opłakanych warunkach, uciekających ze splądrowanych bądź spauperyzowanych regionów w kierunku regionów stabilnych i bogatszych, stojących u wrót Europy.
Nie jest to żadne radzenie, a tylko rodzenie nowych problemów. Ci ludzie nie odnajdą się w nowych warunkach i nie nauczymy ich niewolniczego kapitalistycznego stylu życia. To jest zderzenie dwóch cywilizacji i dwóch różnych stylów życia. Libia, Syria czy Irak to kraje socjalizmu arabskiego, który w praktyce wyglądał tak, że jeśli coś ma być zrobione na jutro, to będzie zrobione na za tydzień. Inna sprawa, że najlepsi synowie tych państw zostali w swoim kraju i walczą o jego odbudowę.
Ci ludzie są u naszych granic bądź zmierzają w ich kierunku. Nie ma takiej siły, żeby powiedzieć im: "Wracajcie do siebie, a my spróbujemy wam pomóc tam". Bo "tam" w chwili obecnej jest albo wojna, albo warunki niewyobrażalne dla typowego Europejczyka dla codziennego życia.
Pomóc jest bardzo łatwo i zostało to już wielokrotnie pokazane podczas Zimnej Wojny. Wystarczy umocnić pozycje Asada, a w Libii oraz Iraku stworzyć innych dyktatorów i dać im kasę, aby odbudowali swoje państwa i pobudowali mieszkania socjalne. Wtedy Ci ludzie już będą mieli gdzie wracać i nie jest to fantasy, a coś co jest do wykonania. Jedyną przeszkodą jest, że USA i Rosja musiałaby się dogadać w sprawie strefy wpływów na tamtych terenach.
Powiedz mi PTR tak szczerze, podczas wiosny arabskiej wspierałeś tych okrutnych i złych dyktatorów czy popierałeś rewolucjonistów? Globaliści z reguły życzyli śmierci tamtejszym dyktatorom i widać jakie są tego efekty.
-
Jedyną przeszkodą jest, że USA i Rosja musiałaby się dogadać w sprawie strefy wpływów na tamtych terenach.
No problem! Libia pod USA, a Syria i Irak do Rosji, bo mniejsze.
nie moje globalne ocieplenie
Globalne ocieplenie to fikcja, bo w porównaniu do oceanów lub wulkanów to wydajemy mały odsetek CO2, a gdybyśmy nawet dali taki sam jak wulkany to byśmy zostali zredukowani przez naturę. :P
-
Ilu migrantów powinna przyjąć Europa, aby problemy w Afryce i Azji zostały rozwiązane lub chociaż zmniejszone
Klasyczny strawman, doktorze Witt. Przyjmowanie migrantów/uchodźców nie jest rozwiązywanie problemów Afryki i Azji. To jest radzenie sobie z konsekwencjami tego problemu - rzesz ludzi w opłakanych warunkach, uciekających ze splądrowanych bądź spauperyzowanych regionów w kierunku regionów stabilnych i bogatszych, stojących u wrót Europy.
Przyjęcie migrantów powoduje również chaos tam, gdzie się ich przyjmuje. Ci zaś co migrują przez całe kontynenty (z Somalii, Erytreii, Bangladeszu, posiadając KUPIONE za grubą kasę dokumenty syryjskie) nie są jakimiś biedakami w opłakanym stanie, bo tacy są NIEMOBILNI, no chyba że Merkelowa za friko podstawia im samoloty Lufthansy w krajach rodzimych, no ale jeszcze taki problem, lądowanie na pustyni czy w buszu jest niemożliwe takim pojazdem. Większość migrantów to jakimś cudem bogacze (tak na europejskie warunki często jak i na warunki Trzeciego Świata) idący po darmowe środki do życia w lepszym miejscu do życia (które nawiasem mówiąc po przybyciu demolują częstokroć - dziwnym trafem nie? Uciekają przed demolką, żeby demolować Europę, bo tu ich nikt nie chce lać jak w ich macierzystych krajach). Mają pieniądze na wyprawy (skąd? Wypłacili z bankomatu w Aleppo?), na opłacenie przemytników, z którymi nikt nie walczy, a przemyt jest zorganizowany tak dobrze, że niejeden kartel narkotykowy porzuciłby swój biznes na rzecz tego. Dostają pontony, instrukcje, foldery, wszelką pomoc itd., itd. bo gdzieżby tam niewykształcony koleś z sawanny w Etiopii wiedział jak dotrzeć do Niemiec i co to są te Niemcy? IQ w państwach Europy jest o wiele punktów wyższe od IQ w państwach Afryki i świata muzułmańskiego, a i tak w europejskich społeczeństwach żyją całe masy idiotów, to skąd nagle ci przybysze znają się na demokracji, wolności, tolerancji, jednocześnie plując swym gospodarzom w twarz?
Pisałem już o tym wyżej, ale rozwinę: bardzo bym się ucieszył, gdyby państwa Europy i generalnie "świata zachodniego" diametralnie zmieniły swoją politykę względem globalnego Południa i podjęły działania w celu faktycznego wyeliminowania źródeł tej migracji. Ale: 1) szanse na to są nikłe bądź zgoła żadne, bo kapitalizm jest hardą, nażartą bestią, której nie w głowie są takie rzeczy jak moralność czy sprawiedliwość; 2) rzeczywistość jest taka, że odwrócenie pewnych procesów zdaje się być niemal niemożliwe w obecnych warunkach, a na pewno, nawet przy szczerych intencjach i ciągłym wysiłku bez kłód rzucanych pod nogi przez beneficjentów tych procesów zajęłoby to dekady, jak nie stulecia; 3) nawet najszybsze i najgwałtowniejsze działania na rzecz naprawy stanu rzeczy nie zmienią faktów: Ci ludzie są u naszych granic bądź zmierzają w ich kierunku. Nie ma takiej siły, żeby powiedzieć im: "Wracajcie do siebie, a my spróbujemy wam pomóc tam". Bo "tam" w chwili obecnej jest albo wojna, albo warunki niewyobrażalne dla typowego Europejczyka dla codziennego życia.
Oczywiście, można, jak różnego typu spierdoksy, żyć w świecie bez poczucia globalnej odpowiedzialności. Można żyć mówiąc: nie mój problem, nie moja wojna, nie moje globalne ocieplenie, nie mój głód, nie mój wyzysk, nie moja eksploatacja zasobów naturalnych, nie mój kolonializm i nie moja globalizacja. I to też poniekąd jest warunkowane warunkami w jakich się znaleźliśmy. Ale fakt, że byt określa świadomość nie oznacza braku wolnej woli. Tak więc pozostawanie w takim stanie jest mniej lub bardziej świadomym wyborem "drogi spierdoksa", którą tyle osób tutaj z powodzeniem uprawia.
Osoby wierzące niech modlą się do Boga, żeby zalał całą Ziemię wodą, bo wtedy tylko wszyscy ludzie będą mieć jednakowe warunki geograficzne i klimatyczne do życia. Ale czekaj... tylko że Słońce, miejsce i ruch Ziemi w układzie sprawia, że woda na równiku będzie cieplejsza, a na biegunach zamarznięta. I znowu powstanie niesprawiedliwość. To może przenieśmy się wszyscy na Księżyc? No ale tam znowu jedni będą żyć w kraterach a inni na pustyniach :/ Dalej niesprawiedliwość.
I w tym tkwi "problem", że czarna Afryka zawsze była biedna i nigdy tam z niej nic nie wyszło, poza ebolą czy kościami słoniowymi. Było tak 5000 lat temu i jest tak dziś. Taka geografia i taki klimat. Nic nie można na to poradzić w tym sensie, żeby Afryka była tak rozwinięta jak Europa. A świat śródziemnomorski? Przecież do czasu powstania i zeżarcia go przez islam był centrum cywilizacji. Przyszli muzułmanie i zrobili sobie wieczną epokę kamienia łupanego, niszcząc na dodatek to co tam zostało po Grekach, Rzymianach, Bizantyjczykach, chrześcijanach. Jaki syf mieli za Saladyna taki mają za Erdogana. Bo traktują swoją religię poważnie (niestety dla nich samych). I dobrze, że istnieje Morze Śródziemne, bo inaczej już dawno by nam łby pourywali i na terenie Niemiec byłby jakiś tam kalifat czy cokolwiek innego. Amerykanie by się wtedy cieszyli z faktu istnienia Atlantyku, którego kajakiem to tylko Polak przepłynie po parę razy, ale nie taki Muhamed czy inny Husain :P
Całkowicie inną sprawą jest zaś to, po co państwa Zachodu mieszają w bigosie u muzułmanów i na siłę chcą tym bigosem karmić też swoich obywateli. Chora ideologia, zaślepienie a może i chęć zniszczenia Europy jaką się znało z historii. Jeśli chcemy mieć epokę kamienia łupanego, to przyjmijmy ich ile wlezie.
(-) Daniel von Witt
-
Towarzyszu wspaniałe słowa. W komunistycznej utopii nie ma miejsca na spokój i ład, dlatego jak to może być, aby w Europie ludzie żyli bezpiecznie?
Rykłem xD Czy wiesz co znaczy słowo utopia, czy uważasz się za niezwykle sprytnego używając go z sobie tylko wiadomych powodów jako epitet?
(https://backtothethames.files.wordpress.com/2014/10/inigomontoya.jpg)
Skoro bieda i wojny są w Afryce, to tak musi być też w Europie w imię sprawiedliwości dziejowej. Niech całą winę i grzechy USA przyjmie Europa i doprowadzi siebie do zniszczenia. Dzięki temu jedyną ostoją pokoju staną się znowu Stany Zjednoczone, które znowu wkroczą na białym koniu do Europy i wprowadzą porządek. Pytanie tylko czy na tym powinno zależeć lewicy w dzisiejszych czasach? Bycie pionkiem i pożytecznym idiotą zbrodniarzy zza oceanu na pewno niczego dobrego nie przyniesie. Warto tutaj odwołać się do czasów istnienia Bloku Wschodniego, gdzie państwa dość chętnie przyjmowały ludzi z bratnich narodów znajdujących się nawet na drugim końcu świata. Jednakże różnica była taka, że jeśli jakiś delikwent zaczął łamać prawo, to dość szybko mu wytłumaczono, że jest tylko gościem i ma się zachowywać - taka powinna być rola służb porządkowych.
Kolejna seria strawmanów. O globalnej odpowiedzialności "świata zachodniego" (zarówno USA jak i Europy) już mówiłem. Dziś wygodnie jest mówić "To USA a nie my", ale kto był pierwszy do chwalenia polskich bohaterów w Iraku i Afganistanie jak nie Ci sami biedapatrioci? Fanboje GROMu i inne [...].
O przestrzeganiu prawa nawet nie wspominam, bo to już strawman zgrany do szczętu. Powtórzę parę rzeczy, które zdają się być banałami, ale jak widać nie do wszystkich docierają. Przestępstwa karane powinny być niezależnie od tożsamości etniczno-religijnej. Dostrzeganie zewnętrznych przyczyn dla których przestępczość powstaje w środowiskach migrantów i odrzucanie argumentacji "bo to migranci", "bo to czarnuchy", "bo to muzułmanie" nie jest równoznaczne z usprawiedliwianiem poszczególnych przestępstw.
Zresztą - choć to nie padło wprost, to czuję swąd argumentu "imigranci gwałco jak w Niemczech", w sytuacji kiedy okazało się, że duża cześć tamtych zdarzeń to a) dzieło etniczym Niemców b) cześć zgłoszeń okazała się zorganizowaną akcją rasistów, gdzie działaczki ruchów antyimigranckich dokonywały fałszywych doniesień. To tak uprzedzająco.
Nie jest to żadne radzenie, a tylko rodzenie nowych problemów. Ci ludzie nie odnajdą się w nowych warunkach (...)
... a zatem? Niech toną w morzach, siedzą w przeludnionych obozach i radykalizują się wskutek szowinizmu Europy, która odpowiada za dużą część ich problemów. Zbudujmy twierdzę Europa (z litości nie przypomnę kto robił to ostatnio), której skuteczność będzie porównywalna z linią Maginota.
i nie nauczymy ich niewolniczego kapitalistycznego stylu życia. To jest zderzenie dwóch cywilizacji i dwóch różnych stylów życia. Libia, Syria czy Irak to kraje socjalizmu arabskiego, który w praktyce wyglądał tak, że jeśli coś ma być zrobione na jutro, to będzie zrobione na za tydzień.
Dziękuję Ci za wkład w teorię cywilizacji, oparty na głębokiej znajomości realiów życia krajów arabskich.
Inna sprawa, że najlepsi synowie tych państw zostali w swoim kraju i walczą o jego odbudowę.
:roll:
Bo wiadomo, żę każdy musi być bohaterem - tak jak każdy dobry Polak był przeciwko PRL a reszta to ubecy. Zakładając że, jak Ty ignorujemy różnorakie powody dla których ludzie zostają w tych krajach.
Pomóc jest bardzo łatwo i zostało to już wielokrotnie pokazane podczas Zimnej Wojny. Wystarczy umocnić pozycje Asada, a w Libii oraz Iraku stworzyć innych dyktatorów i dać im kasę, aby odbudowali swoje państwa i pobudowali mieszkania socjalne. Wtedy Ci ludzie już będą mieli gdzie wracać i nie jest to fantasy, a coś co jest do wykonania. Jedyną przeszkodą jest, że USA i Rosja musiałaby się dogadać w sprawie strefy wpływów na tamtych terenach.
Czyli, w skrócie, odbudować system który był bezpośrednią przyczyną obecnego stanu rzeczy. Fantastyczny pomysł!
P.S. Wbrew twojej gamingowej naturze myślenia: nie, nawet to nie byłoby takie łatwe, nawet przy harmonijnej współpracy Rosji i USE.
Powiedz mi PTR tak szczerze, podczas wiosny arabskiej wspierałeś tych okrutnych i złych dyktatorów czy popierałeś rewolucjonistów? Globaliści z reguły życzyli śmierci tamtejszym dyktatorom i widać jakie są tego efekty.
Miałem mieszane uczucia i rezerwę, choć oczywiście bliżej mi było do liberalnych sił rewolucyjnych niż do dyktatorów czy idących po śladach "Arabskiej Wiosny" islamistów. Natomiast ważne jest, aby pamiętać jakie było źródło "przejęcia" rewolucji przez siły skrajne. Które zresztą nie nastąpiło wszędzie. Co do efektów - mylisz część procesu z przyczyną. Powodem obecnych kryzysów nie jest usunięcie dyktatorów, ale to, że oni tam istnieli, utrzymując się przy władzy przy pomocy Zachodu i Rosji. Oczywiście - jednym z powodów. Bo wojna domowa w Syrii jest też pochodną zmian klimatycznych.
-
Globalne ocieplenie to fikcja, bo w porównaniu do oceanów lub wulkanów to wydajemy mały odsetek CO2, a gdybyśmy nawet dali taki sam jak wulkany to byśmy zostali zredukowani przez naturę. :P
Cóż, nie bede robił za Towarzysza nauczycieli. Polecam poczytać Skeptyczną Naukę.
https://www.skepticalscience.com/volcanoes-and-global-warming-basic.htm (https://www.skepticalscience.com/volcanoes-and-global-warming-basic.htm)
https://www.skepticalscience.com/human-co2-smaller-than-natural-emissions.htm (https://www.skepticalscience.com/human-co2-smaller-than-natural-emissions.htm)
-
Kończąc ten temat, bo i tak do niczego nie dojdziemy. :roll:
Czyli, w skrócie, odbudować system który był bezpośrednią przyczyną obecnego stanu rzeczy. Fantastyczny pomysł!
Przyczyną była walka o wpływy, w których Kaddafi czy Asad to zwykłe nic nieznaczące pionki. Naiwny jesteś i zbyt ideowy jeśli myślisz, że lud sam z siebie zdecydował się na walkę z krwawymi dyktatorami. To że oni tam byli, to nie jest wina Rosji czy USA, a po prostu kwestia mentalności oraz znowu stylu życia. Tylko silne jednostki na tamtych terenach są w stanie zaprowadzić porządek i spokój. Asad już powoli to robi i możemy się cieszyć, że niebawem Syria pod parasolem Rosji stanie się znowu spokojnym i liberalnym jak na tamtejsze standardy krajem. Zapewne wielu Libijczyków patrzy z zazdrością na swoich sąsiadów z Algierii pod rządami prezydenta Butefliki i żałuje tego co się stało kilka lat temu.
-
Przyjęcie migrantów powoduje również chaos tam, gdzie się ich przyjmuje. Ci zaś co migrują przez całe kontynenty (z Somalii, Erytreii, Bangladeszu, posiadając KUPIONE za grubą kasę dokumenty syryjskie) nie są jakimiś biedakami w opłakanym stanie, bo tacy są NIEMOBILNI, no chyba że Merkelowa za friko podstawia im samoloty Lufthansy w krajach rodzimych, no ale jeszcze taki problem, lądowanie na pustyni czy w buszu jest niemożliwe takim pojazdem. Większość migrantów to jakimś cudem bogacze (tak na europejskie warunki często jak i na warunki Trzeciego Świata) idący po darmowe środki do życia w lepszym miejscu do życia (które nawiasem mówiąc po przybyciu demolują częstokroć - dziwnym trafem nie? Uciekają przed demolką, żeby demolować Europę, bo tu ich nikt nie chce lać jak w ich macierzystych krajach). Mają pieniądze na wyprawy (skąd? Wypłacili z bankomatu w Aleppo?), na opłacenie przemytników, z którymi nikt nie walczy, a przemyt jest zorganizowany tak dobrze, że niejeden kartel narkotykowy porzuciłby swój biznes na rzecz tego. Dostają pontony, instrukcje, foldery, wszelką pomoc itd., itd. bo gdzieżby tam niewykształcony koleś z sawanny w Etiopii wiedział jak dotrzeć do Niemiec i co to są te Niemcy? IQ w państwach Europy jest o wiele punktów wyższe od IQ w państwach Afryki i świata muzułmańskiego, a i tak w europejskich społeczeństwach żyją całe masy idiotów, to skąd nagle ci przybysze znają się na demokracji, wolności, tolerancji, jednocześnie plując swym gospodarzom w twarz?
Wando, próbowałem to podzielić na części żeby po kolei się odnieść, ale to taki bełkot że nawet ciężko to rozbić na części.
Zgoda, że ucieczka do Europy wymaga dużych środków - i imigranci te środki mają. Jasnym jest, że bogatsza klasa średnia będzie uciekać, bo jest bardziej mobilna od biedaków. Często będzie zresztą tak, że cała rodzina składa się na wyjazd jednej osoby - która później z Europy ma ściągnąć ich do siebie. Nie wiem w czym jest tu zaskoczenie i szok Towarzysza Doktora.
A nie, już wiem. Bełkot o IQ wskazuje tylko na głębokie rasistowskie uprzedzenia i kompleksy. Towarzyszu, spokojnie. Jeżeli już nawet jakiś imigrant ukradnie Towarzyszowi pracę czy na przykład partnerkę to tylko dlatego że Towarzysz spierdoksem.
Osoby wierzące niech modlą się do Boga, żeby zalał całą Ziemię wodą, bo wtedy tylko wszyscy ludzie będą mieć jednakowe warunki geograficzne i klimatyczne do życia. Ale czekaj... tylko że Słońce, miejsce i ruch Ziemi w układzie sprawia, że woda na równiku będzie cieplejsza, a na biegunach zamarznięta. I znowu powstanie niesprawiedliwość. To może przenieśmy się wszyscy na Księżyc? No ale tam znowu jedni będą żyć w kraterach a inni na pustyniach :/ Dalej niesprawiedliwość.
A doktor Witt dalej snuje wizje po grzybkach.
A świat śródziemnomorski? Przecież do czasu powstania i zeżarcia go przez islam był centrum cywilizacji. Przyszli muzułmanie i zrobili sobie wieczną epokę kamienia łupanego, niszcząc na dodatek to co tam zostało po Grekach, Rzymianach, Bizantyjczykach, chrześcijanach. Jaki syf mieli za Saladyna taki mają za Erdogana. Bo traktują swoją religię poważnie (niestety dla nich samych). I dobrze, że istnieje Morze Śródziemne, bo inaczej już dawno by nam łby pourywali i na terenie Niemiec byłby jakiś tam kalifat czy cokolwiek innego. Amerykanie by się wtedy cieszyli z faktu istnienia Atlantyku, którego kajakiem to tylko Polak przepłynie po parę razy, ale nie taki Muhamed czy inny Husain :P
Gdyby to był ktoś inny, to bym podejrzewał o celowy trolling, ale Towarzysz Doktor już mnie przekonał do swojego statusu szura, więc jestem w stanie uwierzyć, że to tak na serio. Nie mam uwag, muszę przyznać, że jest Doktor stuprocentowym dziedzicem kultury europejskiej średniowiecza epoki krucjat, ze szczaniem na konia na którym się jeździ, kąpielami raz w roku i obkładaniem czyraków krowim łajnem łącznie.
-
Zgoda, że ucieczka do Europy wymaga dużych środków - i imigranci te środki mają. Jasnym jest, że bogatsza klasa średnia będzie uciekać, bo jest bardziej mobilna od biedaków. Często będzie zresztą tak, że cała rodzina składa się na wyjazd jednej osoby - która później z Europy ma ściągnąć ich do siebie. Nie wiem w czym jest tu zaskoczenie i szok Towarzysza Doktora.
Więc ci, co chcą przyjmować tę "klasę średnią" są okrutnymi sadystami. Pomaga się tym bogatszym a nie biedniejszym.
A nie, już wiem. Bełkot o IQ wskazuje tylko na głębokie rasistowskie uprzedzenia i kompleksy. Towarzyszu, spokojnie. Jeżeli już nawet jakiś imigrant ukradnie Towarzyszowi pracę czy na przykład partnerkę to tylko dlatego że Towarzysz spierdoksem.
Średnie IQ w Niemczech jest wyższe od średniego IQ w Syrii, a to wyższe od średniego IQ w Erytreii. Różne dane na ten temat są w sieci. I niestety, nigdy IQ w Erytreii nie będzie wyższe od tego w Europie. Nie ma na to żadnych fizycznych możliwości, chyba, że Erytrejczycy podbiją Niemcy.
A świat śródziemnomorski? Przecież do czasu powstania i zeżarcia go przez islam był centrum cywilizacji. Przyszli muzułmanie i zrobili sobie wieczną epokę kamienia łupanego, niszcząc na dodatek to co tam zostało po Grekach, Rzymianach, Bizantyjczykach, chrześcijanach. Jaki syf mieli za Saladyna taki mają za Erdogana. Bo traktują swoją religię poważnie (niestety dla nich samych). I dobrze, że istnieje Morze Śródziemne, bo inaczej już dawno by nam łby pourywali i na terenie Niemiec byłby jakiś tam kalifat czy cokolwiek innego. Amerykanie by się wtedy cieszyli z faktu istnienia Atlantyku, którego kajakiem to tylko Polak przepłynie po parę razy, ale nie taki Muhamed czy inny Husain :P
Gdyby to był ktoś inny, to bym podejrzewał o celowy trolling, ale Towarzysz Doktor już mnie przekonał do swojego statusu szura, więc jestem w stanie uwierzyć, że to tak na serio. Nie mam uwag, muszę przyznać, że jest Doktor stuprocentowym dziedzicem kultury europejskiej średniowiecza epoki krucjat, ze szczaniem na konia na którym się jeździ, kąpielami raz w roku i obkładaniem czyraków krowim łajnem łącznie.
Odezwał się rasowy troll :)
(-) Daniel von Witt
-
Więc ci, co chcą przyjmować tę "klasę średnią" są okrutnymi sadystami. Pomaga się tym bogatszym a nie biedniejszym.
Wiesz, bogatsi toną tak samo jak biedniejsi. W szczególności dzieci. Ale spierdoksów to raczej nie wzrusza, bo i czemu. Nie ich świat, nie ich problem itd.
Pierdu pierdu IQ pierdu pierdu
O0
Odezwał się rasowy troll :)
Nie obrażaj mnie proszę. Jestem dumnym mieszańcem. Dziś na przykład czuję się przede wszystkim Erytrejczykiem.
-
Pytam z ogromnej ciekawości...
nigdy IQ w Erytreii nie będzie wyższe od tego w Europie.
Dlaczego? Bo Erytrejczycy są od nas z założenia głupsi - czy mają system szkolny słabszy?
A tak nieco wracając:
Naiwny jesteś i zbyt ideowy jeśli myślisz, że lud sam z siebie zdecydował się na walkę z krwawymi dyktatorami.
Sierpień 1980 był wywołany przez SB czy KGB?...
-
Sierpień 1980 był wywołany przez SB czy KGB?...
Mam odpowiedzieć, że CIA w celu wykupienia polskiego kapitału i uzależnienia nas od zachodniej gospodarki?
-
Może raczej Mosad, żeby móc zażądać oddania żydowskich domów i gruntów?
-
Moim zdaniem to były tajne służby Albanii w celu osłabienia rewizjonistycznego reżimu ZSRR. Delegatem na kraj jest obecnie niejaki Popek.
-
Najlepiej przyjąć imigrantów, którzy będą żyć na nasz koszt, a pewna ichczęść będzie się wysadzała.
-
Pytam z ogromnej ciekawości...
nigdy IQ w Erytreii nie będzie wyższe od tego w Europie.
Dlaczego? Bo Erytrejczycy są od nas z założenia głupsi - czy mają system szkolny słabszy?
A jakim cudem sytuacja w Erytrei ma się nagle odwrócić i staną się inteligentniejsi niż Europejczycy?
Człowiek wywodzi się z Afryki, po czym rozprzestrzenił się na wszystkie inne kontynenty. Dlaczego więc czarna Afryka nigdy nie stworzyła żadnej cywilizacji tak znaczącej jak inne w Europie, Bliskim Wschodzie, Dalekim Wschodzie itd.? Przecież mieli więcej czasu. Dlaczego warunki na wybrzeżu Morza Czerwonego, bliskiego przecież Morzu Śródziemnemu nie pozwoliły tamtejszym mieszkańcom na wybicie się wśród narodów świata na wyższe miejsce choćby w inteligencji? Dlaczego liczba noblistów z Afryki jest ponad 30 razy mniejsza niż liczba noblistów z Europy Zachodniej? Czemu Włosi kolonizowali Erytreę a nie Erytrea Włochy (teraz dopiero to robi :P )?
Warunki naturalne. To całe wytłumaczenie.
(-) Daniel von Witt
-
Teraz to żeście pojechali po manichejsku, tow. Kamiński. Sugerujecie istnienie jakiejś "natury ludzkiej", a to czystej wody idealizm i mistycyzm. Równie dobrze możecie opowiadać jakieś brednie o duszy. Jako ludzie jesteśmy osadzeni w konkretnych warunkach materialnych. Jeżeli coś nas pcha do takich a nie innych wyborów moralnych, to warunki w jakich się znaleźliśmy w zestawieniu z psychologią, a nie "zło" będące częścią natury ludzkiej.
Skąd się w tej wypowiedzi wzięła nadinterpretacja religijna? :roll: Wszystko, co zrobiłem, to opisałem nadmienioną psychologię człowieka z punktu widzenia przedstawiciela kultury europejskiej. Prawda, kultura europejska zawiera pierwiastek religijny... ale, która kultura nie zawiera?
Ci zaś co migrują przez całe kontynenty (z Somalii, Erytreii, Bangladeszu, posiadając KUPIONE za grubą kasę dokumenty syryjskie) nie są jakimiś biedakami w opłakanym stanie, bo tacy są NIEMOBILNI, no chyba że Merkelowa za friko podstawia im samoloty Lufthansy w krajach rodzimych, no ale jeszcze taki problem, lądowanie na pustyni czy w buszu jest niemożliwe takim pojazdem. Większość migrantów to jakimś cudem bogacze (tak na europejskie warunki często jak i na warunki Trzeciego Świata) idący po darmowe środki do życia w lepszym miejscu do życia (które nawiasem mówiąc po przybyciu demolują częstokroć - dziwnym trafem nie?
Nie każda kultura opiera się o przewagę jednostki nad grupą.
Przyszli muzułmanie i zrobili sobie wieczną epokę kamienia łupanego, niszcząc na dodatek to co tam zostało po Grekach, Rzymianach, Bizantyjczykach, chrześcijanach. Jaki syf mieli za Saladyna taki mają za Erdogana. Bo traktują swoją religię poważnie (niestety dla nich samych). I dobrze, że istnieje Morze Śródziemne, bo inaczej już dawno by nam łby pourywali i na terenie Niemiec byłby jakiś tam kalifat czy cokolwiek innego. Amerykanie by się wtedy cieszyli z faktu istnienia Atlantyku, którego kajakiem to tylko Polak przepłynie po parę razy, ale nie taki Muhamed czy inny Husain.
A na Białorusi jest pięknie i cudnie. :roll: Nie masz bladego pojęcia o kształtowaniu się religijności muzułmańskiej, z historią krajów basenu Morza Śródziemnego też jesteś na bakier.
Średnie IQ w Niemczech jest wyższe od średniego IQ w Syrii, a to wyższe od średniego IQ w Erytreii. Różne dane na ten temat są w sieci. I niestety, nigdy IQ w Erytreii nie będzie wyższe od tego w Europie. Nie ma na to żadnych fizycznych możliwości, chyba, że Erytrejczycy podbiją Niemcy.
A u ortodoksyjnych rodzin żydowskich jest jeszcze wyższe. I co z tego? Iloraz inteligencji to przecież miara do wyznaczania poziomu umiejętności rozwiązywania testów na iloraz inteligencji, a nie inteligencji jako takiej.
Dlaczego więc czarna Afryka nigdy nie stworzyła żadnej cywilizacji tak znaczącej jak inne w Europie, Bliskim Wschodzie, Dalekim Wschodzie itd.? Przecież mieli więcej czasu.
Proszę o konkretne zdefiniowanie "znaczącej cywilizacji".
-
UE nie potrafi sobie poradzić z tak błahym problemem jakim są imigranci, Turcji 6mld, a i tak chcą więcej, w przypadku jakiegoś konfliktu zbrojnego np: z Rosją - UE nie ma najmniejszych szans (nie mówie o NATO), ale o UE.
-
Człowiek wywodzi się z Afryki, po czym rozprzestrzenił się na wszystkie inne kontynenty. Dlaczego więc czarna Afryka nigdy nie stworzyła żadnej cywilizacji tak znaczącej jak inne w Europie, Bliskim Wschodzie, Dalekim Wschodzie itd.?
Nie że nie stworzyła, po prostu jesteś niedouczony.
Z wielkich państw to w rejonie płn-zachodnim (licze poniżej Sahary, choć dzielenie na "czarną" Afrykę i "śródziemnomorską Afrykę" jest bez sensu, starożytne królestwa Numidii i Mauretanii również można spokojnie zaliczyć do afrykańskich, zamieszkanych przez Berberów) odpowiednio imperia Ghany, Songhaju, Mali, Aszanti i wiele innych, istniejących w większości od VII do XVI - XVII wieku. Niektóre, jak Aszanti i Dahomej istniały aż do końca XIX w., dopiero wtedy były podbijane przez Europejczyków. Do tego dochodzi Etiopia (istniejąca jako jednostka państwowa od przed naszej ery, początek w Królestwie Aksum). Antycznie istniały na terenie obecnego Sudanu i Etiopii Nubia i Kusz, a poza tym słabiej znane Punt i Saba (w dwóch ostatnich przypadkach nie ma pewności co do ich lokalizacji, mogła to być Erytrea-Somalia, ale mogła być to i Arabia). Biblia wspomina jeszcze o Ofirze i różne były jego teoretyczne lokalizacje, ale nie wiadomo gdzie do końca miałoby istnieć. W centralnej Afryce - Benin, Sao, Kanem-Bornu, Sokoto. Z państw jeszcze bardziej na południe - różne królestwa malgaskie na Madagaskarze czy Wielkie Zimbabwe, polecam obejrzeć ruiny jego kamiennej stolicy (czasowo wyceniane na XI w., Polacy wtedy dopiero uczyli się kłaść kamień na kamień).
Generalnie - powód dla którego nie masz zielonego pojęcia o czym mówisz, był również powodem dla którego Afrykanie nie dostawali bardzo długo nagród Nobla. Nazywa się to, jeżeli nie wiesz, rasizm.
-
Przyznawanie Nagrody Nobla nie było przeprowadzane przez pryzmat narodowości. Jest to instytucja pod patronatem króla Szwecji, a z tego co mi wiadomo, od zakończenia wojny napoleońskiej, Szwecja była otwarta na każdą religię.
-
Przyznawanie Nagrody Nobla nie było przeprowadzane przez pryzmat narodowości. Jest to instytucja pod patronatem króla Szwecji, a z tego co mi wiadomo, od zakończenia wojny napoleońskiej, Szwecja była otwarta na każdą religię.
Towarzyszu, jakkolwiek darzę Szwecję sympatią, ale sugerowanie że rasizm nie był dominujący we wszystkich krajach Europy przynajmniej do lat 50-60' XX w., albo i później jest dość naiwne.
Zresztą problemem wywołanym przez rasizm (i kolonializm) było również to, że Afrykanie po prostu byli pozbawieni szansy na zdobycie wykształcenia i prowadzenie badań, które dałyby im możliwość uzyskania nagrody. Zresztą - pierwsze noble dla czarnoskórych to były noble pokojowe, dla liderów i przywódców politycznych. Pierwszy został przyznany w 1950 dla afroamerykanina Ralpha Bunche, jeżeli chodzi o mieszkańców Afryki to pierwszy był w 1960 r. - Luthuli z Afrykańskiego Kongresu Narodowego, potem Desmond Tutu. Pierwszy niepokojowy nobel dla osoby czarnoskórej to nobel dla brytyjskiego ekonomisty Arthura Lewisa w 1979 r. Dla Afrykanina - literacki w 1986 dla Wole Soyinki.
Oczywiście dla spierdoksów fakt że nagrody ustanowioną przez "białych", którą przez lata przyznawało czysto "białe" gremium (dodajmy, że długo było to wyłącznie gremium starszych mężczyzn) jakoś nie przyznawano osobom o czarnym kolorze skóry to i tak będzie dowód na "wyższość intelektualną wielkiej białej rasy".
-
1. Nie jestem Towarzyszem.
2. Jaki bulwers ...
3. Co ty możesz wiedzieć, jakie poglądy miała komisja przyznająca Nobla?
4. Może po prostu nie zrobili niczego niezwykłego ?
-
Zresztą problemem wywołanym przez rasizm (i kolonializm) było również to, że Afrykanie po prostu byli pozbawieni szansy na zdobycie wykształcenia i prowadzenie badań, które dałyby im możliwość uzyskania nagrody.
Pozwolę się z Towarzyszem nie zgodzić...
Afrykanie przed "kolonializmem" nie wytworzyli żadnych "ośrodków naukowych" - żyli sobie zgodnie naturą i ich środowiskiem, i tyle. To "biali" zawlekli do Afryki tzw. "elementy cywilizacji" w sumie finalnie powodując więcej szkód jak pożytku. Zaburzyli równowagę ludów żyjących zgonie na naturą, zniszczyli ich plemienne struktury itd.
Dzisiejsze problemy to efekt najpierw ingerencji "białych", a potem dania im "niepodległości" - najpierw zaburzono ich równowagę naturalną, a potem zostawiono samych sobie... i efekt to np. głód w pewnych rejonach, bo "biali" zawlekli tam medycynę powodującą choćby nadmierna przeżywalność niemowląt - tym samym nadmierny przyrost naturalny i nie możność utrzymania zbyt dużej populacji.
Trudno mówić o tym, że jakiś rasizm czy kolonializm odebrał "czarnym" szansę na wykształcenie... on w sumie dał ją tym nielicznym z tamtego regionu. Gdyby nie obecność "białych" to w sumie w ogóle było trudno mówić o jakimś ichnim wykształceniu - bo pewnie przez najbliższy tysiąc let by takowego nie wykształcili...to w sumie "biali" pchnęli ich (czasem na sposób nieprzyjemny) na drogę "wykształcenia". Rodzimym mieszkańcom Afryki było to zbędne...
-
Afrykanie przed "kolonializmem" nie wytworzyli żadnych "ośrodków naukowych" - żyli sobie zgodnie naturą i ich środowiskiem, i tyle. To "biali" zawlekli do Afryki tzw. "elementy cywilizacji" w sumie finalnie powodując więcej szkód jak pożytku. Zaburzyli równowagę ludów żyjących zgonie na naturą, zniszczyli ich plemienne struktury itd.
Wybacz, ale to jest ten sam rasizm - tyle że w wydaniu protekcjonalno-dobrotliwym a nie arogancko-agresywnym. Próbujesz przekładać osiemnastowieczne bajki Europejczyków o "szcześliwym dzikusie żyjącym w zgodzie z naturą" na rzeczywistość. Że Afrykanie przed przybyciem białych było rejonem, gdzie plemiona żyły w harmonii, polowali tymi swoimi włóczniami i tyle, obca i zbędna była im cywilizacja i nauka. To bzdury.
Afryka była regionem w którym zachodziły te same procesy co w innych rejonach świata: migracje, wojny religijne, powstawanie i upadek państw, inwazje, postęp technologiczny, handel, reformy, polityka... Geograficzna izolacja od reszty świata sprawiała, że przemiany miały inny charakter, zachodziły w innych okresach (tak samo jak inaczej zachodziły w Azji, w Amerykach), ale twierdzenie, że nic się tam nie zmieniało i że "żyli sobie w zgodzie z naturą" do przybycia białych to po prostu brak wiedzy.
Co nie dziwi, bo po pierwsze historia Afryki przez wieki była traktowana równie protekcjonalnie co jej mieszkańcy i wiele zostało utracone, a po drugie nawet to co się zachowało i jest znane/odkrywane nie traktowane jako coś, co należałoby wiedzieć. Afryka na południe od Sahary (czy w ogóle, z wyłączeniem Egiptu i czasem Kartaginy) pojawia się w historycznym zasięgu wzroku typowego Europejczyka mniej więcej w okresie wielkich odkryć, a czasami dopiero w XIX wieku, kiedy miał miejsce systematyczny podbój kontynentu. A i to bardzo wybiórczo.
-
Te same procesy,ale na innych szczeblach i nie odniosłeś się do mojego poprzedniego postu.
-
Te same procesy,ale na innych szczeblach i nie odniosłeś się do mojego poprzedniego postu.
Staram się zachować pewien poziom dyskusji. Tak więc: tak, nie odniosłem się do twojego poprzedniego postu bo nie niósł za sobą żadnej wartości merytorycznej.
-
Niósł, ale ty nie masz argumentów, aby mi odpowiedzieć.
-
1. Nie jestem Towarzyszem.
2. Jaki bulwers ...
3. Co ty możesz wiedzieć, jakie poglądy miała komisja przyznająca Nobla?
4. Może po prostu nie zrobili niczego niezwykłego ?
Jaką informację merytoryczną dla omawianego zagadnienia niesie którekolwiek zdanie? Ja widzę z tego tylko że: 1) jesteś idiotą; 2) jesteś idiotą; 3) nie masz elementarnej wiedzy o historii społeczeństwa; 4) jesteś wyjątkowym idiotą;. Proszę, potraktuj to jako odpowiedź i zrób mi tę przyjemność nie odzywając się więcej na tematy o których nie masz zielonego pojęcia.
-
Bo ty niby masz. To, że myślisz, że ciebie obrażam, to tylko źle świadczy o tobie. Akurat ma to wiele wspólnego z tematem, a ty po prostu nie umiesz na to odpowiedzieć.
-
Jedyne co może mnie w tej dyskusji obrazić to ignorancja rozmówcy. Do tego się zbliżasz. Niektórzy, jak widać w innym wątku, mają dość cierpliwości, aby krok po kroku tłumaczyć Ci co to jest przypis i czym różni się od bibliografii i czemu to w ogóle służy. Ja niespecjalnie mam na to ochotę, więc tylko komunikuję, że dyskusja z osobą pozbawioną podstawowych kompetencji do prowadzenia jakiejkolwiek dyskusji nie ma sensu i nie będę w niej brał udziału. Dyskutować można z osobami, które te kompetencje mają - jak tow. Dex czy tow. Kamiński. Tow. Witt nawet też, choć jest przy tym wariatem - ale różne są przypadłości, ja również całkiem zdrowy nie jestem.
-
Nikt mi nic nie tłumaczy, to że nie umiesz odpowiedzieć i jeszcze chcesz zwalić winę na mnie, to znaczy, że z tobą jest coś nie tak.
-
[ You are not allowed to view attachments ]