Forum Republiki Bialeńskiej
Podział administracyjny => Instytucje Carstwa Brodryjskiego => Carstwo Brodryjskie => Hotel Dostojewskich => : Iwan Pietrow Sun, 08 May 2016, 00:05:18
-
Gdzie Twa potęga, mój miły kraju?
Czy obco tu brzmią już zdania o raju?
Nie wiem... Przeszłością są tu góry złote
Cisza niesie się, jak uderzenia młotem
Brodrio! Tyś ogromna, a tak mała...
Brak już orkiestry, która marsze grała
Dumne, w czasach Twej świetności
Ukazując wszystkim zdobycze czasów pomyślności
Nie ma już tych dni, dni brodryjskiej radości
Nie ma już przeświadczenia o Twej wielkości
Wszystko "panta rhei", mówią mądrzy ludzie
Lecz czemu przyszło Tobie spoczywać na gruzie?
Gdy wszyscy myślą, że już nie ma nadziei
Ty powstań z kolan
I ochoczo zawołaj:
"Potężny poeto, władzę cara, proszę, odwołaj!"
Gdyż car już rządzić krajem nie umie
Woli zabawiać się w abachazkim tłumie
Car jednak twardo tronu się trzyma
Ważne rozmowy omijać zaczyna
Dlatego, Brodrio, czas zerwać kajdany
Czas zrzucić już podarte i brudne łachmany
Przywdziać strój nowy, strój możliwości
Słusznej i prawej...
...Ludowej sprawiedliwości
-
Czy nie wiesz drogi Synu że aby Ojczyznę utrzymać w dobrobycie
I zapewnić jej długie a szczęśliwe życie
Nie sam władca, ale także jego poddani
Winni być w pracę dla Ojczyzny zaangażowani.
Bo czymże jest Car nawet najmądrzejszy
I cóż może zdziałać włodarz najambitniejszy
Jeżeli jego własny poddany
Nie jest służbie Ojczyźnie wiernie oddany?
Wszak nie po to ma Ojczyzna swoich obywateli
By jej gdzieś wszyscy nagle zginęli
I wróciwszy po długim czasie do kraju, szaty rozdzierali
A przy tym na Cara głośno narzekali.
I szykują oni taki przewrót niegodziwy
Żeby z hukiem spadł z tronu ich Car poczciwy
A Car się ich pyta: gdzieście wcześniej byli
Czemuście na losy Ojczyzny biernie patrzyli?
Przez wiele tygodni nie było po was śladu
Czy takiego chcę z Wami i z Ojczyzną układu
Że wy nie działacie, a potem wznosicie krzyk srogi
I mnie za waszą bierność przeklinacie na bogi?
Przestańmy się jednak kłócić, lepiej byśmy wykorzystali
Te zdolności co my od Boga w darze otrzymali
A nimi, ciężką pracą i wspólnymi siłami
Podniesiemy razem do chwały Ojczyznę spowitą gruzami.
Morał jest taki: chcesz Ojczyzny silnej - dobrze, ale do tego
Trzeba także Twojej ciężkiej pracy, drogi kolego.
-
Car ślepy powtarza to samo
Bez przerwy mówiąc o jednym
Nie widzi jednak, że on jest
Regresu narzędziem przeklętym
Batiuszka uparty
Siedzi na tronie
I myśli i myśli
O swej koronie
Nie chce utracić
Przedmiotu cennego
Bronić go będzie
Do upadłego...
Dobrze! Niech broni, lud jest cierpliwy
Niech jednak pomni Car "sprawiedliwy"
Że z tronu spadnie...
...i u stóp ludu pocięty padnie...