Forum Republiki Bialeńskiej
Kultura i społeczeństwo => Plac Zielony => Powitania => : Tadeusz Krasnodębski Thu, 11 Aug 2016, 22:08:36
-
Dobry wieczór!
Nazywam się Teddy Upperwood. Cieszę się, że trafiłem tutaj tego wieczoru. Od dawna poszukiwałem mikronacji, która nie będzie odpychać mnie bałaganem, jaki panuje na jej stronie. Przyznam szczerze, że nie widziałem jeszcze w świecie wirtualnych państw tak uporządkowanego i rozbudowanego biuletynu ustaw; i wierzę, że lepszego po prostu nie ma, a nie, że źle szukałem ::)
Jestem uczniem Liceum Ogólnokształcącego na profilu humanistycznym. O mikroświecie wiem od kilku lat, jednak nigdy na poważnie nie zagłębiłem się w żadne z v-państw. Aż do teraz. Zainspirowany serialem "House of cards" i grą "Europa Universalis" (błagam, niech ktoś kojarzy ten tytuł... :P) stwierdziłem, że w sumie taka zabawa w państwo może być całkiem fajna.
Wos, prawo, polityka, historia XX wieku, nieśmieszne seriale pokroju Niani Frani, które mnie akurat poważnie bawią do rozpuku, stare przeboje - to to, co kocham. Oczywiście nie wymieniłem tutaj jedzenia. Ono jest dla mnie jeszcze ważniejsze.
O ile nie ma glutenu i orzeszków.
Żartuję. Nie patrzę na to, co jem, chociaż nie jest to cecha, którą można się szczycić ;D
Witajcie, koledzy i koleżanki Bielanie!
Witaj, Republiko!
"Witajcie wyzwania, pot, krew i łzy!" Olga Malinkiewicz, polska fizyk
-
Witam serdecznie w Republice Bialeńskiej!
...czyli w miejscu, gdzie trawa jest zieleńsza.
Podejrzewam, że "Pan Bialeńczyk" został obowiązkowo przeczytany? :)
Zainspirowany serialem "House of cards" i grą "Europa Universalis"
Na sali nie ma tutaj osoby, który by tego nie znała.
Oprócz EU maniaczymy tutaj jeszcze w Hearts of Iron. ;)
-
Podejrzewam, że "Pan Bialeńczyk" został obowiązkowo przeczytany? :)
Niestety zauważyłem go dość późno i zdołałem trochę odkryć samemu, ale oczywiście przeczytałem :)
Na sali nie ma tutaj osoby, który by tego nie znała.
Oprócz EU maniaczymy tutaj jeszcze w Hearts of Iron. ;)
Chyba znalazłem swoje miejsce w świecie!
A drugiej gry nie znałem, muszę się jej przyjrzeć B)
-
Witam Serdecznie w Republice Bialeńskiej,
Jako, że jesteś całkowicie nową osobą w mikroświecie szczególnie gorąco zachęcam do zamieszkania w Królestwie Hasselandu - państwie stowarzyszonym z Republiką Bialeńską. Dlaczego właśnie tam? W mniejszym, ale równie przyjaznym gronie łatwiej jest zapoznać się z realiami mikronacji i rozpocząć swoją karierę. A wszyscy Hasselandczycy będą Cię w tym wspierać.
Na początku zachęcam na przykład do objęcia posady mera miasta, który nim kieruje i zarządza. Ja sam zaczynałem właśnie tak przygodę z mikronacjami. Zapraszam również do hasselandzkiej armii i dworu królewskiego, ale i nie tylko! I proszę się nie przestraszyć, że odciągam od Bialenii - można i często tak robimy, że działamy i tu, i tu. A Hasseland to ciekawe miejsce zamieszkania i dobry start.
http://hasseland.bialenia.org.pl/
A co do House of Cards to obejrzałem niedawno wszystkie sezony i jestem fanem tego serialu.
-
Eddardzie, chciałem napisać Ci wiadomość prywatną, ale nie mogę znaleźć tej funkcji :/
Dzięki za polecenie mi Królestwa. Chciałem się upewnić, czy zamieszkując w tamtym państwie wciąż będę mógł brać udział w życiu publicznym Republiki? Czy zyskując jedno obywatelstwo, automatycznie uzyskam drugie?
Co do House..., jestem dopiero na 2. sezonie, ale myślę, że do końca wakacji obejrzę wszystko ;D
Z góry dziękuję za odpowiedź!
edit: Najeżdżałem na kopertę, a PW jest obok... :-X No nic, będę wiedział na przyszłość.
@down Dzięki!
-
Drugi sposób jest tutaj:
[ You are not allowed to view attachments ]
-
Dzięki za polecenie mi Królestwa. Chciałem się upewnić, czy zamieszkując w tamtym państwie wciąż będę mógł brać udział w życiu publicznym Republiki? Czy zyskując jedno obywatelstwo, automatycznie uzyskam drugie?
Zdecydowanie tak. Uzyskując obywatelstwo Hasselandu uzyskasz automatycznie obywatelstwo RB. a odwrót to nie działa.
-
W takim razie zajrzę do nich i przemyślę, gdzie zostanę :) Dzięki za radę i odpowiedź ;)
@down Zdecydowanie! Dobranoc ;)
-
W każdym wypadku zostaniesz z nami. Dobranoc!
-
Hewret to kiedy gramy w HoI 3? XD
-
Witam świeżo upieczonego obywatela mikroświata! ;D
Wyglądasz na interesującą osobę, mam nadzieję, że pobyt tutaj będzie dla Ciebie ciekawą przygodą.
Mimo, że nie pochodzę stąd, zapraszam do stałego osiedlenia się na tych ziemiach.
Ciekawość - pierwszy stopień do piekła, ale muszę zapytać.
Od dawna poszukiwałem mikronacji, która nie będzie odpychać mnie bałaganem, jaki panuje na jej stronie.
Mógłby Pan podać przykład takiej mikronacji ? Jakie Państwa zdążyły zwrócić pańską uwagę ?
-
Witam serdecznie zacnego przybysza!
Po zapoznaniu się z Bialenią, zachęcam Szanownego do odwiedzenia Carstwa Brodryjskiego - jednego z państw stowarzyszonych. Jesteśmy "alternatywą" dla Królestwa Hasselandu i oferujemy podobne możliwości do rozpoczęcia swej przygody w mikronacjach. Jeżeli jest Szanowny zainteresowany, to zachęcam do zadawania pytań na PW.
-
Dziękuję za miłe powitanie! :)
Iwanie, porozglądam się po Carstwie. Brodria jednak pozostanie monarchią? Czy coś mi się pomyliło i dyskusja monarchia vs republika dotyczyła innego państwa? ::)
Mógłby Pan podać przykład takiej mikronacji ? Jakie Państwa zdążyły zwrócić pańską uwagę ?
Jak wspominałem w 1. poście, o mikroświecie wiem od dawna. Zaglądałem do wielu państw, których nazw nawet już nie pamiętam. Z mikronacji odpychał mnie przede wszystkim ten bałagan, o którym pisałem wyżej (tutaj jako przykład mogę podać Surmenię i Dreamland, jakoś nie umiałem się tam odnaleźć). Pustki i nieładna szata graficzna też sprawiały, że uciekałem w Google szukać dalej :D
Przyznam się szczerze, że troszkę Panią poszpiegowałem i zauważyłem, że przybywa Pani z Wurstlandii. Jakoś w 2014 roku miałem przyjemność poznać jednego z wysoko postawionych urzędników dawnego państwa kiełbasy, ale z tego, co pamiętam, Królestwo wówczas nie istniało. Nie sądziłem, że kiedyś o nim znów usłyszę :) Co ciekawego u Was słychać?
-
Niezwykle miło mi się przywitać z osobą tak "ogarniętą". :) Przyznam, że rzadko kto robi na mnie dobre wrażenie od samego początku (gdyż zazwyczaj nie ku temu okazji), a Dostojny nie dość, że ma bogate zainteresowania, to jeszcze chęć działania, którą w dodatku przekuwa w czyn - pozazdrościć! :D
W każdym razie, zachęcam do jak najdokładniejszego rozglądania się po każdym zakamarku i zadawania pytań, choć wydaje się, że nie będzie to potrzebne. Gdyby Pan miał wolną chwilę i chęć, to zawsze chętnie ugoszczę w Pałacu w Walencji lub tutaj w Bialenii, kiedy tylko wezmę się do roboty i postawię swoje "posiadłości" na nogi.
A, i jeszcze jedno, warto być niepokornym - zapewniam Dostojnego, że część Bialeńczyków za to może znielubić, ale tylko tak da się wnieść jakiś wkład w obszary, które są zaniedbane, ale pomimo tego wszystkim wygodnie żyje się w takim bałaganie. A jak zauważyłem nie lubi Pan nieporządku - stąd moja zachęta. ;D
Tymczasem, miłego nie tyle pobytu, co aklimatyzacji i długofalowego, miejmy nadzieję, działania. ¡Buena Suerte!
-
Karolu, bardzo miło mi słyszeć takie słowa!
Szczerze mówiąc, od wczoraj przeglądam różne miasta lenne i zastanawiam się, czy mógłbym w którymś z nich zamieszkać (mam na myśli: czy istnieje ogólnie taka możliwość i czy szlachcic chciałby mnie przyjąć). Stąd bardzo cieszy mnie propozycja zamieszkania w Pana posiadłościach :)
Bałaganu nie lubię tylko w świecie wirtualnym, niestety ::) Podczas gdy mój pulpit jest zazwyczaj idealnie posprzątany, w pokoju nie przeszkadzają mi walające się naczynia czy puste opakowania :D
-
Teddy Upperwood, czy my się aby nie poznaliśmy już kiedyś? ;)
-
@Guliano Montini chyba niestety Cię nie kojarzę :-[ Może pod innymi personaliami...? ::)
-
Jak wspominałem w 1. poście, o mikroświecie wiem od dawna. Zaglądałem do wielu państw, których nazw nawet już nie pamiętam. Z mikronacji odpychał mnie przede wszystkim ten bałagan, o którym pisałem wyżej (tutaj jako przykład mogę podać Surmenię i Dreamland, jakoś nie umiałem się tam odnaleźć). Pustki i nieładna szata graficzna też sprawiały, że uciekałem w Google szukać dalej
Oh... trzeba mieć ograniczone zaufanie do Pana.
Nie wiem jak jest w Surmenii, ale nie dziwię się opinii o Dreamlandzie. Pamiętam moją ostatnią wizytę w tym państwie. Czułam tam potęgę wielkiego dziedzictwa budowaną przez kilkanaście lat. Faktycznie może i jest tam bałagan, ale nie spowodowany całkowicie przez niedbałość organizacyjną, a zapchany przez niezmierzoną ilość ludzkich dzieł.
Przyznam się szczerze, że troszkę Panią poszpiegowałem i zauważyłem, że przybywa Pani z Wurstlandii. Jakoś w 2014 roku miałem przyjemność poznać jednego z wysoko postawionych urzędników dawnego państwa kiełbasy, ale z tego, co pamiętam, Królestwo wówczas nie istniało. Nie sądziłem, że kiedyś o nim znów usłyszę Co ciekawego u Was słychać?
Hahaha, trudno byłoby się nie powstrzymać od inwigilacji na terenach cyberprzestrzeni.
Królestwo Wurstlandii pomału się asymiluje w v-świecie. Dodam, że na innych innych zasadach niż przed 4 latami. Dlatego śmiem Pana zaprosić do tkz. Kiełbaskowa. Proponuję okres po wakacyjny, obecnie większość mieszkańców " na hurra" wybyło na wakacje w realiozie. ;)
A podzieli się Pan nazwiskiem/imieniem tego wysoko postawionego urzędnika? Skromnie mówiąc, w tamtych czasach zasiadałam w Radzie Koronnej, urzędując blisko Króla, więc tego "wysokiego" Wasz mościa powinnam doskonale znać. Jego personalia wszystko mi już wytłumaczą.
-
Cóż, możliwe, że ogrom Dreamlandu mnie odpychał, bo go po prostu nie rozumiałem. Jak mówiłem, jestem nowy w mikroświecie i muszę się oswoić z jego organizacją.
Co do nazwiska tego urzędnika, nie jestem już pewien na 100%, ale prawdopodobnie nazywał się Martin Dorrieris lub podobnie. Ja też zresztą występowałem pod innym nickiem, więc wątpię, aby mnie pamiętał. Zresztą, może to i lepiej :P Przed dwoma laty byłem jeszcze dzieciaczkiem, który zabierał się za coś, czego nie pojmował. Nie jestem pewien, czy Martin dobrze by mnie wspominał.
-
Co do nazwiska tego urzędnika, nie jestem już pewien na 100%, ale prawdopodobnie nazywał się Martin Dorrieris lub podobnie. Ja też zresztą występowałem pod innym nickiem, więc wątpię, aby mnie pamiętał. Zresztą, może to i lepiej :P Przed dwoma laty byłem jeszcze dzieciaczkiem, który zabierał się za coś, czego nie pojmował. Nie jestem pewien, czy Martin dobrze by mnie wspominał.
Podejrzewam, że miał Pan przyjemność poznać syna Króla Markusa Vilandera,Doriana Vilandera.
Ja również byłam dzieciaczkiem, gdy Wurstlandia była potęgą. :D
Co do znajomości z Martinem. Jak przybędzie Pan do KW, może i spotka tam owego kawalera. Powrócił do ojczyzny.
-
Witam serdecznie, widzę, że do Republiki przybyła bardzo wartościowa osoba. Życzę powodzenia w karierze.
-
Dziękuję Księdzu za miłe słowa :)
-
Proszę po imieniu się zwracać.
-
Oczywiście, Severino - bardzo mi miło ;)
-
Witamy w kraju :)