Forum Republiki Bialeńskiej
Kultura i społeczeństwo => Plac Zielony => : Severino Castiglioni-Faradobus Fri, 12 Aug 2016, 12:28:04
-
Zgłaszam podejrzenie popełnia przestępstwa (wykroczenia z art. 52 k.k.) przez Guliano Montiniego, który posługuje się nieprzysługującym mu w świetle bialeńskiego prawa tytułem profesora. Proszę Policję Krajową o wszczęcie postępowania. Jeżeli zostanie to zlekceważone, będę podejmował dalsze działania w myśl ustawy o sądownictwie, a także inne kroki (w tym legislacyjne).
-
Jak mówiłem w swoim wystąpieniu w sejmie. Eh Wieniawa...
P.S. Popytaj się kolegów z roku, co o tobie sądzą :)
-
Popieram! Stanowczy sprzeciw wobec komercyjnego małpowania profesora!
-
Jak mówiłem w swoim wystąpieniu w sejmie. Eh Wieniawa...
P.S. Popytaj się kolegów z roku, co o tobie sądzą :)
Nie jestem celebrytą, żeby mnie obchodziło co o mnie sądzą czy koledzy czy studenci, których będę uczył. Ja po prostu robię swoje w życiu, to co do mnie należy i co uważam za słuszne.
-
Nie jestem celebrytą, żeby mnie obchodziło co o mnie sądzą czy koledzy czy studenci, których będę uczył. Ja po prostu robię swoje w życiu, to co do mnie należy i co uważam za słuszne.
Stoisz? To bacz abyś nie upadł. Uważaj, żeby nie przyszedł do Ciebie las jak do Makbeta :)
-
A Ty zacznij grać uczciwie i tytułuj się doktorem, bo taki stopień masz. Wtedy dam Ci spokój.
-
Krów z tobą nie pasłem. Nie będziesz mi rozkazywał i życia układał.
-
W Bialenii zwyczajowo mówimy na ty. Dziw, że tego nie wiesz.
-
Przepraszam, że się wtrącę, ale nie rozumiem jednej kwestii.
Z tego co zdążyłem zauważyć, głównie ks. Severino zajmuje się w Republice wyłapywaniem sytuacji, gdy ktoś łamie prawo. Ale zwróciłem też uwagę na to, że jest jedynym sędzią Sądu Ludowego. Kto wobec tego powinien przewodniczyć sprawom, o których informuje ksiądz? Moim zdaniem, nawet jeśli ks. Severino jedynie zawiadamia o możliwości popełnienia przestępstwa, ale nie jest oskarżycielem, nie powinien kierować sprawą i wydawać wyroku w myśl zasady nemo iudex in causa sua - bo niewątpliwie ta sprawa dotyczy go bezpośrednio chociażby przez fakt poinformowania o przestępstwie organów ścigania. Informując o nim sędzia pokazuje już swój stosunek do sprawy (wierzy w winę podejrzanego), a powinien zachować neutralność do momentu ogłoszenia wyroku.
Przepraszam, jeśli się mylę i jest to inaczej zorganizowane ;)
-
No i nie będzie orzekał w tej sprawie/sprawach o ile w ogóle do nich dojdzie. Prezydent wyznaczy asesora, a kogo to już nie wiem.
-
Severino zajmuje się wszczynaniem konfliktów. To jego największa pasja. Szuka sobie też wirtualnych przyjaciół, bo w realu mu się nie udało. Nigdy nie daj się zwieść jego nepotyzmem i "dobrą wolą". A już w ogóle nie słuchaj jego heretyckich wywodów na temat Kościoła Katolickiego, bo ten "wielki znawca" prowadzi "owce na rzeź".
-
Guliano, akurat na temat katolicyzmu to mógłbyś się nie wypowiadać, mając za awatar zdjęcie Józefa Tiso. :roll:
-
Józef Tiso jest niewinny. Bronił jedynie swojego narodu :)
-
Nie powinienem może poruszać tak ważnych kwestii, jak wymiar sprawiedliwości, w dzień uzyskania raptem obywatelstwo tymczasowego, ale nie uważacie, że bialeńskie sądownictwo nie działa poprawnie?
Zapoznałem się przed chwilą dokładniej z ustawą o sądownictwie. Czytałem ją już wcześniej, ale przepis o asesorach musiał mi umknąć.
Po pierwsze uważam, że osoba "szukająca konfliktów", a przede wszystkim osoba, która zawiadamia o większości przestępstw, nie powinna pełnić funkcji sędziego. Wydaje mi się, że to paraliżuje Sąd Ludowy, bo Prezydent musiałby zbyt często powoływać asesora. To nie ma sensu, według mnie to sędzia powinien być do dyspozycji obywateli. I najważniejsze: powinien być osobą godną zaufania. Kiedy kończy się kadencja księdzu sędziemu?
Drugą sprawą jest organizacja wymiaru sprawiedliwości. Zwróciłem uwagę na 2 rzeczy. Jedną z nich jest kadencyjność sędziów oraz powoływanie ich przez Prezydenta. Szczerze mówiąc, już podczas mojego 1. czytania Konstytucji zdziwił mnie ten zapis, bo drastycznie uderza on w sędziowską niezawisłość. Wystarczy wyobrazić sobie hipotetyczną sytuację, gdy Prezydent bądź jego bliscy współpracownicy są stroną w sprawie. Prezydent może wyjść z propozycją do sędziego, aby wyrok był po jego myśli, a ten w zamian zostanie powołany na kolejne kadencje. Oczywiście nie mam tutaj na myśli Prezydenta Faradobusa, jednak nie można wykluczyć, że kiedyś taki antyprezydent stanie na czele Republiki. Uważam, że trzeba jak najszybciej usunąć kadencyjność sędziów, powołać wewnętrzny sąd samorządowy dla nich (sędziowie sądzą sędziów i nikt inny nie ma do tego prawa) i wprowadzić wybór sędziów w referendum.
Drugą kwestią jest instytucja oskarżyciela prywatnego. Moim skromnym zdaniem powinno się pozwolić obywatelom pełnić tę funkcję w większym stopniu.
Wiem, że nie jest to miejsce na tego typu dyskusję, dlatego zwracam się z pytaniem, czy te propozycje mają jakikolwiek sens, czy mógłbym sporządzić w tej sprawie projekt ustawy i czy podpisałyby się pod nim jeszcze 2 wymagane przez Konstytucję osoby?
-
Szczerze mówiąc, już podczas mojego 1. czytania Konstytucji zdziwił mnie ten zapis, bo drastycznie uderza on w sędziowską niezawisłość. Wystarczy wyobrazić sobie hipotetyczną sytuację, gdy Prezydent bądź jego bliscy współpracownicy są stroną w sprawie. Prezydent może wyjść z propozycją do sędziego, aby wyrok był po jego myśli, a ten w zamian zostanie powołany na kolejne kadencje.
Oczywiście, zawsze jest takie ryzyko. Część osób nawet niedawno postulowała likwidację kadencyjności tego urzędu, ale to rozwiązanie raczej nie ma przyszłości. Nie skreślam go zupełnie (choć w mikronacjach po prostu się ono w większości scenariuszy nie sprawdzi), jednak w chwili obecnej z całą pewnością, przy deficycie chętnych osób, po prostu by nie działało. Ponadto, do tej pory było wielu prezydentów, jednak żadnego wyboru sędziego nie można nazwać "politycznym", mimo, że konduktorzy, jak to mawiają w Bialenii, byli różni, niektórzy także mniej wyważeni. Prezydentami w RB (zazwyczaj) zostają osoby doświadczone, wypróbowane i przynajmniej dążące do pewnego obiektywizmu.
Uważam, że trzeba jak najszybciej usunąć kadencyjność sędziów, powołać wewnętrzny sąd samorządowy dla nich (sędziowie sądzą sędziów i nikt inny nie ma do tego prawa) i wprowadzić wybór sędziów w referendum.
Aby powołać samorząd, to trzeba mieć z kogo. Natomiast nie ma nic gorszego jak "ludowe" głosowanie nad sędzią. Takie rozwiązanie funkcjonuje np. w realnych Stanach Zjednoczonych i prowadzi do wielu patologii, które są chyba dość oczywiste i nie ma potrzeby ich przytaczania.
EDIT: Zapomniałem o tym:
Drugą kwestią jest instytucja oskarżyciela prywatnego. Moim skromnym zdaniem powinno się pozwolić obywatelom pełnić tę funkcję w większym stopniu.
Tutaj częściowo się zgodzę - kiedy jeszcze w pełni udzielałem się w Bialenii, to wówczas funkcjonowało takie rozwiązanie. Jednak nagle wiele osób zaczęło z niego korzystać (rzekomo z mojej winy ;)) i prawdopodobnie postanowiono to ukrócić. Wciąż natomiast istnieje taka możliwość w przypadku, gdy oskarżyciel publiczny dwukrotnie odmówi wniesienia aktu oskarżenia w danej sprawie.
-
Proszę bardzo, ja już na następną kadencję zgody nie wyrażę. Wyjątkowo niewdzięczna funkcja. Cytując klasyka, nie warto, ..., nie warto było.
-
Bogu niech będą dzięki!
-
Będę startował wtedy na Prezydenta. :)
-
Mam nadzieję, że nikt się nie nabierze.
-
Proszę bardzo, ja już na następną kadencję zgody nie wyrażę. Wyjątkowo niewdzięczna funkcja. Cytując klasyka, nie warto, ..., nie warto było.
Cytując klasyka, szkoda kurwa szczępić ryja.
-
Dżizas Krajst, aleś się błyskawicznie nakręcił.
Gestapo się tym zajmie... Jutro, bo w gestapowca z dniem dzisiejszym przestaje uderzać real.
-
Czekam.
-
Cóż... Miałeś wrócić w poniedziałek.
-
Nie chcę podejrzewać, by było tutaj przyzwolenie na obrażanie mojej osoby przez pana, który traktowany jest w Bialenii jak święta krowa.
-
Czy w ten sposób chcesz wywołać kolejną kłótnie? Dlaczego łamiesz kodeks karny?
-
Drugi raz zawiadamiam o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 52 k.k. Proszę by oskarżyciel publiczny wniósł akt oskarżenia lub odmówił po raz drugi, abym ja mógł wnieść jako oskarżyciel posiłkowy zastępczy akt oskarżenia.
-
PISMO
Odmowa.
(-) Maciej Kamiński
Have fun.
-
Powinno się albo rozdzielić stanowisko Prezesa PK od oskarżyciela publicznego, albo Cię rozkleić od tego urzędu. Sam nie wiem.