Czcigodni!
Wraz z odejściem (http://brodria.bialenia.org.pl/index.php?topic=5517.msg54285#msg54285)założyciela i dyrektora Brodkosmosu, agencja popadła w stan marazmu. Agonia, która doskwierała tej instytucji od jakiegoś czasu, osiągnęła właśnie swoje apogeum. Truizmem byłoby stwierdzenie, że agencja odleciała, nomen omen, w kosmos. Wpadła do czarnej dziury, z której nie może się już wydostać. Jako kanclerz, niejako odpowiedzialny za działalność Agencji Kosmicznej - wszak, zgodnie z dekretem (http://brodria.bialenia.org.pl/index.php?topic=5516.0), to ja mam obowiązek mianowania dyrektora - chciałbym się zapytać, czy znajdzie się osoba, która byłaby gotowa pełnić tę funkcję? Jeśli nie, to, z bólem serca, będę zmuszony do zamknięcia całej instytucji. Sam nie czuję się odpowiednio kompetentny, by prowadzić badania kosmiczne. Ze swojej strony mogę zaoferować jedynie pomoc przyprowadzeniu dzienniczków pokładowych, gdyby jakiś statek miał odlecieć w kosmos.