(http://www.pomniejszacz.pl/files/bez-tytulu_36.png)
Plac Zielony, jak zwykle śmierdział krwią. Krwią i zaoraną ziemią. Nawet rok po ostatniej egzekucji, przeprowadzonej przez słynnego bialeńskiego faszystę, w powietrzu unosi się zapach, czy raczej odór, krwi. O tej drakońskiej zbrodni nie pozwalają zapomnieć smugi krwi, które prawdopodobnie na zawsze pozostaną na bruku. Teraz, gdy kończy się sierpień, swąd krwi miesza się ze specyficznym zapachem zaoranej, po żniwach, ziemi, który, wraz z letnim wiatrem, dotarł do Wolnogradu. Ta woń przypomina mieszkańcom stolicy o zbliżającej się jesieni. Pierwszej, od niepamiętnych lat, jesieni, podczas której nie będą musieli obawiać się faszyzujących policjantów, oddający ostrzegawcze strzały w tył potylicy za popełnienie błędów językowych. Atmosfera zatem jest dosyć radosna, a i obyczaje coraz lżejsze. Książę Medycejski, który właśnie wchodził na plac, kątem oka spostrzegł na jednym z budynków ostentacyjny mural. "Poszłem do sklepu ktory był rzułty". Odważny, niemalże awangardowy napis, który jeszcze kilka miesięcy temu mógł ściągnąć na autora śmierć, dziś tylko raził, swą obscenicznością, przechodniów po oczach. Być może wkrótce funkcjonariusze porządku publicznego, post-kaci, pamiętający jeszcze czasy dawnego systemu, zdecydują się go zatrzeć? Tymczasem, książę dziarskim krokiem stąpał po bruku Placu Zielonego. W jednej ręce trzymał bukiet róż, zaś w drugiej eleganckie czarne pudełeczko. Z jego kieszeni dwurzędowej marynarki, wystawał świstek papieru. Nagle książę zatrzymał się, delikatnie się uśmiechnął i uklęknął przed piękną damą. Była to Aleksandra Dostojewska. Medyceusz spojrzał jej prosto w oczy, szybkim ruchem ręki otwierając czarne pudełeczko, które skierował w kierunku niewiasty, by powiedzieć tylko jedno zdanie.
Olu, czy zostaniesz moją żoną?
Ciemność, która nadciągnęła znad Zatoki Apfelbaumskiej, okryła znienawidzone przez księcia miasto. Zniknęły wiszące mosty łączące archikatedrę ze straszliwą wieżą Medialną, otchłań zwaliła się z niebios i pochłonęła skrzydlatych bogów ponad Stadionem Narodowym, Pałac Prezydencki wraz z jego strzelnicami, centra handlowe, restauracje, zaułki, stawy... Wolnograd, wielkie miasto, zniknął, jak gdyby nigdy nie istniał. Wszystko pożarła ciemność, która przeraziła wszystko, co żyło w samym Wolnogradzie i w jego okolicach. W tym momencie na Placu Zielonym znajdowało się tylko dwoje ludzi.
Oh, kochanie, dziękuję. <3 Najwyższy czas, by rozpocząć przygotowania do ślubu.
Ciemność, która nadciągnęła znad Zatoki Apfelbaumskiej, okryła znienawidzone przez księcia miasto. Zniknęły wiszące mosty łączące archikatedrę ze straszliwą wieżą Medialną, otchłań zwaliła się z niebios i pochłonęła skrzydlatych bogów ponad Stadionem Narodowym, Pałac Prezydencki wraz z jego strzelnicami, centra handlowe, restauracje, zaułki, stawy... Wolnograd, wielkie miasto, zniknął, jak gdyby nigdy nie istniał. Wszystko pożarła ciemność, która przeraziła wszystko, co żyło w samym Wolnogradzie i w jego okolicach. W tym momencie na Placu Zielonym znajdowało się tylko dwoje ludzi.
Oh, kochanie, dziękuję. <3 Najwyższy czas, by rozpocząć przygotowania do ślubu.
Masz talent, to trzeba przyznać. <3
Co do ślubu, to nie mam wątpliwości, że przebije splendorem wszystkie pozostałe. A wiesz dlaczego? Bo blask naszej v-miłości rozleje się o całym Pollinie, niosąc swoje promienie z piedestału szczęścia.