Jeszcze się nie narodził taki, co by mikroświat godnie wypromował.
Grupy polityczne na facebooku. ;) To jedyny sensowny kierunek, który i tak zapewne będzie mało efektywny. Jeszcze się nie narodził taki, co by mikroświat godnie wypromował.AA, Jebawken (o ile sekcja nie GMD czy inna śmieszkowa), PSA, GDP, DoPdL (pod pikio.pl) i chyba tyle co znam, ale reklama tam nie zaszkodzi. Maksymalnie ktoś rzuci na nas hordy bezbeków piszących co chwila: "Jan Paweł II ... małe dzieci".
Grupy polityczne na facebooku.Czyli banda oszołomów...
Odradzam reklamować się na konwentach realnych - to nie działa.No nie do końca... Mnie na ten przykład Andrzej S. "wyhaczył" na realowym forum historycznym (i to co zabawne - takim, na którym bywałem z przypadku bo tam za dużo realowej, współczesnej polityki - raczej działam na takich gdzie współczesna polityka jest zabroniona)... i namówił do tej zabawy.
czy inna śmieszkowa)No niekoniecznie potrzebujemy kolejnych półgłówków... spamerów i innej bandy oszołomów.
Ja bym uderzał do wszelkich grup specjalistycznychNa moje wszędzie tam gdzie ludziska się bawią w "alternetywne rzeczywistości" w kręgu swoich (różnych) zainteresowań.
No nie koniecznie potrzebujemy kolejnych półgłówków... spamerów i innej bandy oszołomów.Chyba napisałem, żeby ich nie brać. ::)
Trzeba więc szukać innych sposobów. Można dość tanio wyprodukować ulotki, ale jak je rozdamy?Zażartowałbym mówiąc, że samolotem, ale zaraz się znajdzie chętny z awionetką.
Btw. w Sarmacji śmieszkują, że chcemy uderzyć do wędkarzy.
Bez tego nawet nie ma co tworzyć ulotek, bo to zmarnowanie pieniędzy.
Bez tego nawet nie ma co tworzyć ulotek, bo to zmarnowanie pieniędzy.
Dla mnie każda wydrukowana ulotka to zmarnowane pieniądze... Szczerze powiedziawszy połowa osób nawet ich nie czyta od razu rzucając do śmieci, a druga połowa po rzuceniu okiem, wyrzuca do najbliższego śmietnika.
Btw. w Sarmacji śmieszkują, że chcemy uderzyć do wędkarzy.Jak się uda, to nie będą się śmiać. xD
Skoro tutaj kiedyś planowało się ściągać ludzi z forów o MLP czy Republiki Zapytaj, to wędkarze nie zaszkodzą. Najwyżej pośle się naszą reprezentację do agurskiej klonolandii na któreś z rzędu zawody.Może forum miłośników wieżowców od razu odwiedźmy? xD
A takowych to bym brał z pocałowaniem w rękę. Wreszcie Konstanty będzie miał z kim rozprawiać o wyglądzie miast.Skoro tutaj kiedyś planowało się ściągać ludzi z forów o MLP czy Republiki Zapytaj, to wędkarze nie zaszkodzą. Najwyżej pośle się naszą reprezentację do agurskiej klonolandii na któreś z rzędu zawody.Może forum miłośników wieżowców od razu odwiedźmy? xD
Pierwszorzędna: jak dotrzeć do potencjalnych zainteresowanych, jeśli nie mamy wejść do TV (to najskuteczniejszy sposób!), radia (mniej skuteczny, ale jednak) i dużych portali (też skuteczny). I jeśli nie mamy dużych ani nawet średnich pieniędzy do wydania (dziesiątki tysięcy złotych!). Ja mam b. dobry kontakt do jednego dziennika i już próbowałem tam pisać, bez większego efektu. Ale spróbuję jeszcze.
W papierze raczej czarno to widzę (prawda jest brutalna: wierszówki są małe, więc wydawanie ich na autora zewnętrznego jest marnotrawstwem, a ROL i tak praktycznie nie płaci w ogóle). Boję się jednak, że oddźwięk będzie hmmmm skromny.
Jest szansa na opublikowanie czegoś w ROL, czyli "Rz" online.
My byśmy od nich pieniędzy nie wzięli, moglibyśmy nawet dopłacić. xD
załóżmy, że słynny Bialeńczyk Grzegorz Brzęczyszczykiewicz mieszka realnie w Chrząszczyrzewoszycach, powiat Łękołody. W Łękołodach wychodzi "Głos Łękołodów", a w Chrząszczyrzewoszycach jest nawet lokalna "Telewizja Kablowa Chrząszczyrzewoszyce". Proszę o info na PW - realne nazwisko i imię + mail/telefon, nazwa redakcji + adres mailowy. Napiszę do nich nie jako Król Hasselandu ani nawet poseł do Parlamentu Republiki Bialeńskiej, tylko przedstawiciel realowego Stowarzyszenia Polskich Mikronacji, a więc organizacji istniejącej, zaewidencjonowanej przez Prezydenta m.st. Warszawy i posiadającej nawet stronę na Facebooku. Zaproponuję im, by skontaktowali się z Grzegorzem i zrobili materiał o tym, jak Chrząszczyrzewoszyczanin działa w mikronacjach!
Czekam na zgłoszenia :)
Problem polega na tym, że mikronacje mamy naprawdę zróżnicowane - nie wiem, musielibyśmy chyba założyć coś superoryginalnego, np. wzorujące się na Włoszech Mussoliniego (bo ehm Hitler z rozmaitych powodów jest jednak wykluczony)...
Myślę, że to dobry pomysł, jeżeli chcemy wywołać międzynarodowy skandal.
(...) jakimś państwie futurystycznym albo tematycznym z wieloma elementami RPG (...)
Czemu miałoby być to aż tak źle widziane? Pytam z ciekawości, dlaczego inne mikronacje miałyby mieć o takie działania pretensje.Ponieważ zakładanie państwa tylko po to, żeby zaraz je stowarzyszyć, zostanie uznane za sztuczne dołączanie pikseli.
Myślałem o Starożytnym Rzymie,Przerabialiśmy, Pryncypat Lahazydii się nazywało.