W godzinach wieczornych stolica Brodrii powoli kładła się do nocnego snu. Pałac wrzał jednak. Car zniknął, pozostawiając po sobie niezwykle istotne listy...
List do wszystkich narodów
Zbyt długo byłem pod wpływem monarchofaszystowskich sił. Omamiły mnie tytuły, świecidełka i inne udogodnienia, związane z życiem wśród "wyższych" sfer. Niezwykle mocno chwyciłem za rozgrzany do najwyższych temperatur carski słup, dający monarszą władzę i poważanie. Dotknąwszy go, postanowiłem cofnąć me ręce - poparzone i pełne bąbli. Ręce, z ran których wyciekają teraz monarsze przywileje i zakłamana siła, uzyskana jedynie w wyniku postanowienia byłego władcy. Muszę postawić krok w przód, krok, który zniszczy tę skostniałą konstrukcję altany władzy carskiej, spoczywającą nad mą głową. Czuję, iż wyjdę z tej nagłej rozbiórki, z fizycznymi obrażeniami. Wiem jednak, że w swym czerwonym wnętrzu, pozostanę dumny. Z wypiętą w przód piersią, będę kroczył dalej, zwycięskim chodem udowadniając, że człowiek, wyrzekając się udogodnień i przywilejów, jest w stanie realizować swe plany. Czas skończyć z wizerunkiem monarchy, czas skończyć z tym, co zawsze na mnie ciążyło. Moja przeszłość jest znana wszystkim, przeto czas powrócić do korzeni. Powrót do drewnianej chaty, nad wejściem której znajduje się lśniąca czerwona gwiazda, mogę uznać za zakończony. Tak też i zrzucam ograniczający mnie mundur cara i zakładam zwiewny szynel i sapogi. Ura!
List do Brodryjczyków
Jako człowiek honorowy nie postanowię o przekształceniu Carstwa w kraj rad. Mógłbym to zrobić, ale wiem, że zakończy się to istną tragedią. Naród Brodryski nie dojrzał jeszcze do sprawiedliwego ustroju, a zatem siłą nie będę wprowadzał nowych ideologii.
Oficjalnie abdykuję i kończę swą carską podróż. Nie będę wybierał następcy. Niech lud zadecyduje, kto będzie jego następnym ojczulkiem. Słowa te proszę traktować jak ukaz.
Zrzekam się także nazwiska Dostojewskich. Wywrotowiec nie będzie przecież mile widziany wśród monarchistów.
Wyjeżdżam także z Brodrii. Swą aktywność skieruję póki co w inne miejsca.