Forum Republiki Bialeńskiej
Peryferia => Szpital Psychiatryczny im. Ofiar Realiozy => : Karol Medycejski Thu, 22 Sep 2016, 19:24:27
-
Kontynuujmy tutaj ulubiony temat naszego (waszego) bialeńskiego Gestapo.
Link nie podaje żadnych zaleceń per se co do Twojego punktu widzenia.
Oczywiście, że podaje: Nie ma reguły interpunkcyjnej, która by znosiła użycie kropki na końcu zdania, należałoby więc ją postawić, nawet jeśli przed nią znajdzie się emotikon..
Jednocześnie dalej autor odpowiedzi stwierdza, że jego zdaniem w dyskusjach na forach internetowych stawianie kropki można sobie darować.
W innych wypowiedziach, jakie znalazłem, zdaniem filologów w ogóle nie należy stawiać kropek lub innych znaków w zdaniach, w których na końcu widnieje emotikon: Od tamtej pory zdania nie zmieniłem: nadal uważam, że tradycyjnej interpunkcji nie należy mieszać z emotikonami (tzn. po różnych „buźkach” kropki, pytajnika itp. już bym nie stawiał)
Natomiast na jednym forum zdania były podzielone, jednak większość opowiadała się za niestawianiem jakichkolwiek znaków interpunkcyjnych, a reszta spierała się o pozycję kropki.
Zastanówmy się jednak nad tym problemem sami - jak wiemy geneza emotikonu, która sięga jeszcze XIX wieku, była taka, iż zestawienie ze sobą paru znaków z maszyny do pisania lub czcionki drukarskiej miało dać efekt oddający pewne emocje, które towarzyszą wypowiadanemu zdaniu. Gdzie zatem byłoby poprawnie je umieścić w obrębie zdania, czy pomiędzy zdaniami? Nie ma chyba jednej odpowiedzi na to pytanie. Nie istnieją nigdzie w realu przepisy, które normowałyby zapis i umieszczanie emotikonów w tekście (i całe szczęście, choć istnieje pewien akt traktujący o sprawach dotyczący poprawności języka jako takiego - Ustawa o języku polskim). Milczy na ten temat także tzw. "netykieta", a przynajmniej brak w niej jednolitych zasad, zwłaszcza, że nie jest ona spisana i traktuje raczej o obyczajach niż regułach w sensie normatywnym. Podzielone są także zdania pośród filologów i zwykłych użytkowników języka. Dlatego sądzę, że najwyższy czas by Maciej przestał się o to czepiać, gdyż nie ma ani jednolitej zasady ani najmniejszego zahaczenia normatywnego dla tak usilnych, czy jakichkolwiek starań w tym temacie ;).
-
Oczywiście, że podaje: Nie ma reguły interpunkcyjnej, która by znosiła użycie kropki na końcu zdania, należałoby więc ją postawić, nawet jeśli przed nią znajdzie się emotikon..
Może i głupi jestem, ale jak dla mnie taki układ zdania oznacza, że informacja po ostatnim przecinku jest podrzędna.
Zresztą, jak to kiedyś rzekłem, w gruncie rzeczy to, gdzie ta kropka zostanie postawiona, jest mi obojętne, jeżeli się tylko tam znajdzie. Milardkrotne sugerowanie stawiania znaków przestankowych przed emotkami i niewspominanie o opcji umieszczenia ich po nich wynika trochę ze względów estetycznych (bo zwyczajnie układ "ostatnie słowo - kropka - odstęp - emotka" wygląda znacznie lepiej, niż takowy z kropką przyklejoną do takowej buźki, albo, o zgrozo, stojącą sobie po odstępie), a trochę ze względu na fakt, że wypowiedzi w języku polskim, kończone kropką bądź trzema, pytajnikami czy wykrzyknikami, składają się ze słów - a uśmieszki słowami nie są, co do czego już kiedyś się zgodziłeś. Plus:
(tzn. po różnych „buźkach” kropki, pytajnika itp. już bym nie stawiał)
Jak widać mam w tej kwestii poparcie mądrych głów.
Dlatego sądzę, że najwyższy czas by Maciej przestał się o to czepiać, gdyż nie ma ani jednolitej zasady ani najmniejszego zahaczenia normatywnego dla tak usilnych, czy jakichkolwiek starań w tym temacie
A poza tym uważam, że Skarland powinien zostać zatopiony.
Jednym uparciuchom już pozwoliłem załatwić piękną, starą tradycję (choć na całe szczęście pomału się z tego wycofują) - kolejnej nie oddam. Oraz, oczywiście, mamy prawo zwyczajowe.
-
https://www.youtube.com/watch?v=O6UBkXLN4PI
Ech, a wy widzicie tylko kropki...