Forum Republiki Bialeńskiej
Kultura i społeczeństwo => Plac Zielony => : AndrzejSwarzewski Thu, 12 Dec 2013, 20:37:35
-
Szanowni Państwo!
Wciąż nie możemy powołać rządu, nad czym bardzo ubolewamy. W związku z tym, jeszcze przed powołanie Pana Abdullaha Aykma na Ministra Obrony Narodowej, chciałbym porozmawiać na z Wami na temat wojska.
Czy warto prowadzić narrację wojskową?
Czy wstąpicie do armii, gdy już powstanie?
Jakie faktycznie funkcje powinno spełniać wojsko w razie ataku obcych sił na nasze forum?
-
Kochani moi Obywatele
Czas Płynie szybko dlatego RB musi sie umacniać nikt przecież nie będzie nam dupy chronił przed atakami wroga sami musimy o oto zadbać by te WOJSKO RB POWSTAŁO inaczej nasze państwo nie ma sensu istnienia bez ochrony tzw terytorialnej( forum) dlatego proponuje wam moi kochani obywatele wzmocnimy SIŁY i stworzymy BEZPIECZNE Państwo zwane Republika Bialeńska
Was przyszły Minister Obrony Narodowej Abdullah Aykm
ps to wygląda jak expose ale nim nie jest jest do odezwa do Narodu Bialeńskiego I innych nacji zamieszkałych na terytorium RB
-
Zgadzam się z Panem Ministrem i gratuluję udanego przemówienia. :)
W późniejszym terminie napisane zostaną szczegółowe plany MON oraz ustawy regulujące wojsko.
Ale Abdullah powiedział prawdę, nikt nas nie obroni (nasz sojusznik, NUPIA, nie zawsze ma możliwość pomocy, muszą bronić także siebie) w przypadku ataku wroga. A atak może nastąpić w każdej chwili, czego udowadnia upadek Dżamahiriji, dziwnie przemilczany przez arenę międzynarodową. A powinien być dowodem na barbarzyństwo i zakończyć się dymisją i ujawnieniem kilka agentów państw obcych działających w Dżamahiriji.
Niemniej, Republika odżegnuje się od przeszłości, wyciągając z niej wnioski nie możemy się mścić. Ale wojsko musimy zbudować.
-
Przede wszystkim zwracam się do was o to aby stan wojska był stanem faktycznym, a nie zmyślonym. To powinna uregulować ustawa może nawet w antykoloningowej to być. Mianowicie nie można poświadczać nieprawdy chyba, że wymaga tego dobro narodowe. Wojsko powinno nie być martwą literą ubarwiająca tylko narrację,ale także stanowiącym siłę potrzebną do zapewnienia interesu państwa.
-
Przede wszystkim zwracam się do was o to aby stan wojska był stanem faktycznym, a nie zmyślonym. To powinna uregulować ustawa może nawet w antykoloningowej to być. Mianowicie nie można poświadczać nieprawdy chyba, że wymaga tego dobro narodowe. Wojsko powinno nie być martwą literą ubarwiająca tylko narrację,ale także stanowiącym siłę potrzebną do zapewnienia interesu państwa.
Zróbmy jak to ma nasz sojusznik NUPIA powiedzmy na m kwadratowy virtulanych mieszkańców jest 450
czyli virtulanych wojskowych może być (tajne) a realnych 4
tym samym zapewnimy sobie (tajne) osób w wojsku i będzie gitez
-
Oczywiście jak najbardziej można utworzyć jakieś oddziały narracyjne, w niektórych powołać konkretne osoby rzeczywiste do kierowania nimi.
-
Stały Plan Społeczny stworzony przez BIW będzie dotyczył także wojskowych. Jednak proszę nie wyobrażać sobie niewyobrażalnych ilości środków wymiany.
-
Zróbmy jak to ma nasz sojusznik NUPIA powiedzmy na m kwadratowy virtulanych mieszkańców jest 450
Nie jest to trochę przeszacowane?
czyli virtulanych wojskowych może być (tajne)
Można by określać, że co któryś mieszkaniec jest w kamaszach - zawodowo. Albo wprowadzić służbę obowiązkową.
-
Zróbmy jak to ma nasz sojusznik NUPIA powiedzmy na m kwadratowy virtulanych mieszkańców jest 450
Nie jest to trochę przeszacowane?
czyli virtulanych wojskowych może być (tajne)
Można by określać, że co któryś mieszkaniec jest w kamaszach - zawodowo. Albo wprowadzić służbę obowiązkową.
odp na pytanie nr 2
Jeśli trzeba będzie to sie wprowadzi sluzbe obowiązkowa dla każdego obywatela RB
odp na pytanie nr 1
Jak by nie patrzeć to NUPIA w historii RB(DB) dużo pomagała i historycznie i dyplomatycznie
-
Z przeszacowaniem to chodziło mi o gęstość zaludnienia.
-
Przede wszystkim zwracam się do was o to aby stan wojska był stanem faktycznym, a nie zmyślonym.
Aby stan wojska był "realny" to armia musi dostać budżet, opracować etat (nawet jak to ma być kompania czy batalion), zakupić sprzęt i materiały - wszystko zgodnie z możliwościami wynikającymi z przyznanego budżetu.
-
Przede wszystkim zwracam się do was o to aby stan wojska był stanem faktycznym, a nie zmyślonym.
Aby stan wojska był "realny" to armia musi dostać budżet, opracować etat (nawet jak to ma być kompania czy batalion), zakupić sprzęt i materiały - wszystko zgodnie z możliwościami wynikającymi z przyznanego budżetu.
Tym zajmie się już przyszły rząd, dzisiaj o północy zaczynają się wybory (jeśli zdąży Pan uzyskać do północy obywatelstwo, to oczywiście będzie mógł głosować; a więc także kandydować, o ile do 22 ;) ).
-
Tym zajmie się już przyszły rząd, dzisiaj o północy zaczynają się wybory (jeśli zdąży Pan uzyskać do północy obywatelstwo, to oczywiście będzie mógł głosować; a więc także kandydować, o ile do 22 ;) ).
Zapewne nie zdążę - nie mam w zwyczaju nabijania postów "na licznik", a zresztą ja wojskowy nie polityk... armia powinna być apolityczna. Na razie możemy się umówić - że funkcjonuję jako wynajęty doradca.
Jak rząd poda wstępny budżet (prognozę) to mogę spróbować zaproponować jakąś wstępną organizację - czyli np. zacząć od kompanii (choć pewnie początkowo w dużymi wakatami), która może stać się "kadrową", dla dalszego rozwoju armii. Ale trzeba wiedzieć jak z tą kasą, przynajmniej orientacyjnie - choć jak znam życie na początek armia będzie skazana zapewne na demobil, ale na czymś szkolić się trzeba zacząć.
Jako, że jestem prosto z lotniska, to trzeba by się zapoznać z warunkami geograficzno-klimatycznymi kraju (gdzie to znaleźć?), aby określić wstępne potrzeby...
-
Zapewne nie zdążę - nie mam w zwyczaju nabijania postów "na licznik", a zresztą ja wojskowy nie polityk... armia powinna być apolityczna. Na razie możemy się umówić - że funkcjonuję jako wynajęty doradca.
Dobrze, rozumiem, nie śpieszy się oczywiście. :)
Również uważam, że armia powinna być apolityczna, jednakże rządowi podlegać też musi.
Jak rząd poda wstępny budżet (prognozę) to mogę spróbować zaproponować jakąś wstępną organizację - czyli np. zacząć od kompanii (choć pewnie początkowo w dużymi wakatami), która może stać się "kadrową", dla dalszego rozwoju armii. Ale trzeba wiedzieć jak z tą kasą, przynajmniej orientacyjnie - choć jak znam życie na początek armia będzie skazana zapewne na demobil, ale na czymś szkolić się trzeba zacząć.
Nasz rząd już kończy funkcjonowanie, tak więc nie chcę tutaj podawać jakichś informacji, gdyż przyszły rząd może mieć zupełnie inną wizję.
Jako, że jestem prosto z lotniska, to trzeba by się zapoznać z warunkami geograficzno-klimatycznymi kraju (gdzie to znaleźć?), aby określić wstępne potrzeby...
http://micropedia.wikia.com/wiki/Wyspa_Bialenia (http://micropedia.wikia.com/wiki/Wyspa_Bialenia)
http://static3.wikia.nocookie.net/__cb2 ... 6.2012.PNG (http://static3.wikia.nocookie.net/__cb20130113170345/mib/pl/images/6/6a/Wsmib10smapapolitszczeg30.06.2012.PNG) - nieaktualna mapa. Znajdujemy się na wyspie zaznaczonej jako "DŻAMAHIRIJA (obpp), na wschód od Sarmacji.
-
...nieaktualna mapa. Znajdujemy się na wyspie zaznaczonej jako "DŻAMAHIRIJA (obpp), na wschód od Sarmacji.
OK - mapa nie posiada jednak skali, choć biorąc pod uwagę stworzone na tej samej mapie państwo podobne do IIRP i odległość tam pomiędzy miastami Warszawa i Kijów to oceniam to na jakieś 4,5km na piksel. Wyspa wychodzi więc całkiem spora - 1050x1260km. Nie wiem czy mam rację?
W każdym razie do ewentualnego planowania armii potrzebna jest wiedza o liczbie mieszkańców i ewentualnej rzeczywistej wielkości terenu. Przydały by się też dane geograficzne (rodzaj terenu, klimat, typ roślinności) - bo mapa to w linku biała plama, która jednak mówi niewiele.
Gdzieś te dane można tutaj znaleźć? Czy dopiero w fazie opracowywania. Będą potrzebne do opracowania pożądanej wielkości armii oraz jej składu i tego co powinna zawierać. Jeśli to oczywiście ma bazować na jakiś wirtualnych realiach.
-
OK - mapa nie posiada jednak skali, choć biorąc pod uwagę stworzone na tej samej mapie państwo podobne do IIRP i odległość tam pomiędzy miastami Warszawa i Kijów to oceniam to na jakieś 4,5km na piksel. Wyspa wychodzi więc całkiem spora - 1050x1260km. Nie wiem czy mam rację?
Tak to mniej więcej będzie.
Gdzieś te dane można tutaj znaleźć? Czy dopiero w fazie opracowywania. Będą potrzebne do opracowania pożądanej wielkości armii oraz jej składu i tego co powinna zawierać. Jeśli to oczywiście ma bazować na jakiś wirtualnych realiach.
Dopiero w fazie opracowywania. Ustępujący rząd miał naprawdę bardzo dużo spraw na głowie, dlatego też nie zdążył zrobić wszystkiego. Jestem pewny, że przyszły rząd nadrobi to wszystko, gdyż nie będzie już musiał tworzyć Konstytucji, Kodeksu Cywilno-Karnego, całej masy potrzebnych ustaw i gospodarki.
-
Proponuję nazwać okręty (przynajmniej te większe) w MW RB.
Moim zdaniem największy (Lekki lotniskowiec L-11) powinien mieć jakąś dumnie brzmiącą nazwę własną, natomiast fregaty nazwać wg jakiegoś systemu np. od nazw miast w RB.
Dla przykładu:
F-21 "Wolnograd"
F-22 "Bengazi"
-
Moim zdaniem największy (Lekki lotniskowiec L-11) powinien mieć jakąś dumnie brzmiącą nazwę własną,
Hmm, März-Krieg albo März-Revolution można. Można na cześć jakiegoś sukcesu sił zbrojnych Bialenii (o bitwach Powstania Marcowego napisałem w swojej pracy licencjackiej). No bo nazwiskiem niczyim chyba lepiej nie?
-
Na moją mocno ubogą wiedzę marynistyczną to poszczególne typy okrętów mają nazwy z jakiejś określonej grupy (typu: miasta, mityczne stwory, zjawiska pogodowe itd.). Więc może zacznijmy od ustalenia tego (tzn. co będzie czym)?
-
Na moją mocno ubogą wiedzę marynistyczną to poszczególne typy okrętów mają nazwy z jakiejś określonej grupy (typu: miasta, mityczne stwory, zjawiska pogodowe itd.). Więc może zacznijmy od ustalenia tego (tzn. co będzie czym)?
Można wziąć miejscowości, według mnie. Choć jak od czasu do czasu trafi się coś innego, lub np. nazwisko, to tragedii nie będzie.
-
Na moją mocno ubogą wiedzę marynistyczną to poszczególne typy okrętów mają nazwy z jakiejś określonej grupy (typu: miasta, mityczne stwory, zjawiska pogodowe itd.). Więc może zacznijmy od ustalenia tego (tzn. co będzie czym)?
Można wziąć miejscowości, według mnie. Choć jak od czasu do czasu trafi się coś innego, lub np. nazwisko, to tragedii nie będzie.
Przecież sporo różnych typów okrętów mamy - samych miejscowości zwyczajnie nie wystarczy.
Te fregaty, korwety i inne statki będące dla mnie czarną magią powinny dostać każdy typ inną grupę nazw.
-
Te fregaty, korwety i inne statki będące dla mnie czarną magią powinny dostać każdy typ inną grupę nazw.
A to nie jest taki zły pomysł. Co MON o tym sądzi?
-
Na moją mocno ubogą wiedzę marynistyczną to poszczególne typy okrętów mają nazwy z jakiejś określonej grupy (typu: miasta, mityczne stwory, zjawiska pogodowe itd.). Więc może zacznijmy od ustalenia tego (tzn. co będzie czym)?
Można ustalić, dlatego zaproponowałem dla fregat (stosunkowo spore jednostki) miasta...
Przecież sporo różnych typów okrętów mamy - samych miejscowości zwyczajnie nie wystarczy.
No ale jak dyskutowaliśmy o demografii i dziwiłem się dużej gęstości zaludnienia to padło stwierdzenie, że miejscowości nie brakuje tylko jeszcze są nieokreślone i nienazwane. Czyli w sumie problemu nie będzie. Przecież się nie pali. Można nazwać na razie lotniskowiec (czyli co Rewolucja Marcowa?) i dwie największe fregaty (np. Wolnograd i Bengazi), a potem robić to sukcesywnie w miarę rozwoju państwa (a wojsko i tak operuje znakiem taktycznym, to da sobie radę) kolejnymi "dekretami" (a i powód do opicia kolejnego chrztu okrętu będzie częściej... :lol: )
-
Można ustalić, dlatego zaproponowałem dla fregat (stosunkowo spore jednostki) miasta...
To ja proponuję (jeśli coś wykazuje poważną niezgodność z jakimiś zasadami, których nie znam, proszę mnie poinformować):
Korwety - zjawiska pogodowe (typu: "Burza", "Tajfun", "Huragan"),
Lotniskowce - mityczne stwory ("Syrena", "Gryf", "Smok"),
Okręty podwodne - broń ("Taran" - tyle mi do głowy przychodzi),
Niszczyciele min - określenia na wybuch (typu "Eksplozja").
No ale jak dyskutowaliśmy o demografii i dziwiłem się dużej gęstości zaludnienia to padło stwierdzenie, że miejscowości nie brakuje tylko jeszcze są nieokreślone i nienazwane.
Więcej nazw można uzyskać, jeśli szlachta (np. Pan) wystąpi o lenna. :wink:
a potem robić to sukcesywnie w miarę rozwoju państwa (a wojsko i tak operuje znakiem taktycznym, to da sobie radę) kolejnymi "dekretami" (a i powód do opicia kolejnego chrztu okrętu będzie częściej...
Ale jakieś zasady można przyjąć już wcześniej.
-
Po okresie przerwy spowodowanej pracami nad mapą czas wrócić do spraw wojskowych i ustalić nazwy okrętów.
Na wstępie proponuję określenie podobne do stosowanych w realu np. USS (United States Ship) czy ORP (Okręt Rzeczypospolitej Polskiej) występujące przez nazwą okrętu wojennego: ORB = Okręt Republiki Bialeńskiej
Moje propozycje nazw okrętów MW RB:
1. Lotniskowiec lekki typu L-10 (18000t)
- L-11 -> ORB "Rewolucja Marcowa"
2. Okręty podwodne typu S-60 (1800t)
- S-61 -> ORB "Delfin"
- S-62 -> ORB "Orka"
- S-63 -> ORB "Rekin"
- S-64 -> ORB "Płaszczka"
3. Fregaty
a/ typu F-20 (3600t)
- F-21 -> ORB "Wolnograd"
- F-22 -> ORB "Bengazi"
b/ typu F-30 (3200t)
- F-31 -> ORB "Topolno"
- F-32 -> ORB "Nowa Auterra"
- F-33 -> ORB "Nowy Ab'Dorst"
- F-34 -> ORB "Mesjano"
4. Korwety typu K-40 (1800t)
- K-41 -> ORB "Bern"
- K-42 -> ORB "Kluczyn"
- K-43 -> ORB "Jeziorno"
- K-44 -> ORB "Szkutno"
5. Mała okręty rakietowe typu R-50 (600t)
- R-51 -> ORB "Tajfun"
- R-54 -> ORB "Orkan"
- R-53 -> ORB "Huragan"
- R-54 -> ORB "Sztorm"
6. Okręty patrolowe typu P-100 (700t)
- P-101 -> ORB "Troć"
- P-102 -> ORB "Sandacz"
- P-103 -> ORB "Barrakuda"
- P-104 -> ORB "Belona"
- P-105 -> ORB "Murena"
- P-106 -> ORB "Łosoś"
7. Trałowce typu T-200 (700t)
- T-201 -> ORB "Mewa"
- T-202 -> ORB "Rybitwa"
- T-203 -> ORB "Czapla"
- T-204 -> ORB "Kormoran"
- T-205 -> ORB "Burzyk"
- T-206 -> ORB "Albatros"
8. Okręty desantowe typu LS-300 (14000t)
- LS-301 -> ORB "Adam Janowicz"
- LS-302 -> ORB "Pułkownik Sabin"
9. Okręty Zaopatrzeniowe typy SS-400 (36000t)
- SS-401 -> ORB "Neptun"
- SS-402 -> ORB "Posejdon"
10. Holowniki
a/ oceaniczne typu OT-500 (3500t)
- OT-501 -> ORB "Tytan"
- OT-502 -> ORB "Herkules"
b/ redowe/portowe typu HT-550 (500t)
- HT-551 -> ORB "Feniks"
- HT-552 -> ORB "Smok"
- HT-553 -> ORB "Gryf"
11. Okręt hydrograficzny typu HS-600
- HS-601 -> ORB "Krab"
12. Okręt szkolny typu TS-90
- TS-91 -> ORB "Apfelbaumstadt" (nazwa miasta bo to przeklasyfikowana, stara fregata)
Po zatwierdzeniu propozycji (bo to tylko moja propozycja) wydam się stosowne rozporządzenie.
-
Żadnych sprzeciwów co do podanych propozycji nie mam. Proponuję propozycje te przyjąć jako standardy do nazywania statków w przyszłości.
-
W pełni popieram głos barona Kamińskiego. Propozycja bardzo dobra, nazwy też mi się podobają.
-
W związku z budową nową okrętów wojennych warto ustalić ich nazwy - tym razem przed wodowaniem...
1. Z fregatami zmodyfikowanego typu F-30 (F-30M) nie ma problemu bo są nazywane od większych miast, a więc proponuję:
- F-35 -> ORB "Bałdarasz"
- F-36 -> ORB "Ajszaburg"
- F-37 -> ORB "Arthurberg"
2. Okręt zaopatrzeniowy zgodnie z zasadą nazywania od morskich bogów, tutaj proponuję:
- SS-403 -> ORB "Proteusz"
Pozostają okręty nowych klas, których nie było dotychczas w MW RB.
- Lotniskowiec o napędzi atomowym.
- 2 nowoczesne duże niszczyciele.
- 2 okręty podwodne o napędzie atomowym (klasyczne mają nazwy od morskich drapieżników).
Jakie są propozycje i pomysły?
W sumie zawsze można nazwać część okrętów od imion zasłużonych i wzorem realowych lotniskowców typu Nimitz nazwać nasz wzorowany na tej klasie np. ORB "Andrzej Swarzewski" (w realu zdarzało się nazywać od osób wtedy żyjących np. USS "Carl Vinson" czy USS "Ronald Reagan"). No chyba, żeby lotniskowiec nazwać np. ORB "Bialenia", a niszczyciele od osób zasłużonych?
-
Właśnie... lotniskowiec jest jednak okrętem szczególnym - i na długo - jedynym tego typu. Ja jednak proponuje, na pochyleb Brodrii ORB "Władimir Grutin". Może być jeszcze, tym razem z historii - ORB "Mikołaj Kapczyński" ( http://spolecznosc.bialenia.net.pl/index.php?topic=628.0 ), a także może być ORB "Powstańca Marcowego".
-
Właśnie... lotniskowiec jest jednak okrętem szczególnym - i na długo - jedynym tego typu.
Chyba na bardzo długo... raczej nie zakładam możliwości posiadania więcej niż jednego okrętu lotniczego tej klasy. W zasadzie jeden lotniskowiec o napędzie atomowym i jeden mały o napędzie klasycznym wyczerpuje zarówno potrzeby MW, jak i możliwości państwa.
No właśnie jest problem - bo nazwę "Rewolucja Marcowa" trudno przebić... chyba żeby nazwać ORB "Republika Bialeńska"?
Ja jednak proponuje, na pochyleb Brodrii ORB "Władimir Grutin".
Jak rozumiem to żart...
Może być jeszcze, tym razem z historii - ORB "Mikołaj Kapczyński" ( http://spolecznosc.bialenia.net.pl/index.php?topic=628.0 ), a także może być ORB "Powstańca Marcowego".
Moim zdaniem ORB "Mikołaj Kopczyński" odpada bo postacie historyczne to u nas nazewnictwo okrętów desantowych, natomiast ORB "Powstańca Marcowego" trochę naciągane - mamy już ORB "Rewolucja Marcowa", a i chyba brzmi niezbyt dobrze "dla ucha".
Niszczyciele...
Jeśli nazwiemy lotniskowiec ORB "Republika Bialeńska", to wtedy pozostaje kwestia niszczycieli - może tutaj od nazwisk osób zasłużonych dla państwa czyli np. ORB "Andrzej Swarzewski"? Nowe niszczyciele będą się pojawiały co jakiś czas, bo można zakładać że z czasem będzie się wymieniało jednostki starsze na nowsze (przy okazji na większe - niż te gdy możliwości RB były mniejsze u początków państwowości i u początków MW RB) i nowocześniejsze, o większych możliwościach.
-
A może niszczyciele nazwiemy dawnymi określeniami naszych wysp (Valhalla Zachodnia i Wschodnia)?
A jak nazywamy od zasłużonych osób, to cóż - ja tam sugeruję jednak unikać egzystujących tutaj. Jak już, to sugeruję nazwać okręt ORB "Piter" (tak na analogię - skoro padła propozycja "Powstańca Marcowego", to weźmy powstańca marcowego).
A okręty podwodne sugeruję nazywać wedle wcześniejszych metod, bez względu na napęd.
-
A może niszczyciele nazwiemy dawnymi określeniami naszych wysp (Valhalla Zachodnia i Wschodnia)?
No tak, ale wyspy są dwie... a tutaj powinniśmy zakładać jednak możliwość zwiększania się liczby jednostek. Ponadto "wschodnia i zachodnia" dla dwóch okrętów trochę zbyt podobnie. Myślałem wcześniej o "Bialenia" i "Anatolia", ale przy nazwaniu lotniskowca "Republika Bialeńska" odpada, a ponadto problem ten sam - system ograniczony do dwóch nazw.
A jak nazywamy od zasłużonych osób, to cóż - ja tam sugeruję jednak unikać egzystujących tutaj. Jak już, to sugeruję nazwać okręt ORB "Piter" (tak na analogię - skoro padła propozycja "Powstańca Marcowego", to weźmy powstańca marcowego).
Ale znowu to się sprowadza do postaci historycznej czyli z zakresu okrętów desantowych, a ponadto dla największego okrętu powinna być to nazwa znacząca... chyba jednak ORB "Republika Bialeńska" będzie bardziej pasować?
A okręty podwodne sugeruję nazywać wedle wcześniejszych metod, bez względu na napęd.
Problem w tym, ze nie ma tutaj już zanadto możliwości... co większe "stwory" wykorzystaliśmy dla istniejących OP. Dlatego właśnie skłaniam się ku wymyśleniu innego systemu nazw dla atomowych OP.
-
No tak, ale wyspy są dwie... a tutaj powinniśmy zakładać jednak możliwość zwiększania się liczby jednostek. Ponadto "wschodnia i zachodnia" dla dwóch okrętów trochę zbyt podobnie. Myślałem wcześniej o "Bialenia" i "Anatolia", ale przy nazwaniu lotniskowca "Republika Bialeńska" odpada, a ponadto problem ten sam - system ograniczony do dwóch nazw.
Hmmmmm... To może nazwy broni okrętowych?
Ale znowu to się sprowadza do postaci historycznej czyli z zakresu okrętów desantowych, a ponadto dla największego okrętu powinna być to nazwa znacząca... chyba jednak ORB "Republika Bialeńska" będzie bardziej pasować?
Pasuje, tylko - kiedyś możemy mieć jeszcze większy.
Problem w tym, ze nie ma tutaj już zanadto możliwości... co większe "stwory" wykorzystaliśmy dla istniejących OP. Dlatego właśnie skłaniam się ku wymyśleniu innego systemu nazw dla atomowych OP.
W takim razie sugeruję ponadawać nazwy powiązane z radioaktywnością.
-
Pasuje, tylko - kiedyś możemy mieć jeszcze większy.
Nie - większego okrętu niż lotniskowiec o napędzie atomowym o długości ponad 300m i z prawie setką samolotów to my mieć nie będziemy...
Problem w tym, ze nie ma tutaj już zanadto możliwości... co większe "stwory" wykorzystaliśmy dla istniejących OP. Dlatego właśnie skłaniam się ku wymyśleniu innego systemu nazw dla atomowych OP.
W takim razie sugeruję ponadawać nazwy powiązane z radioaktywnością.
A masz jakieś pomysły?
Hmmmmm... To może nazwy broni okrętowych?
W sumie... ale brzmienie byłoby takie sobie... ORB "Torpeda" to mi bardziej się na jakiś ścigacz nadaje, a nie na duży okręt wojenny.
Dlatego właśnie optowałem za imionami ludzi zasłużonych dla współczesnej RB... Poważnie brzmi i w razie rozbudowy jest wybór dalszych nazw.
Ale może ktoś jeszcze ma jakieś pomysły? Andrzeju...
-
A masz jakieś pomysły?
ORB "Beta" i ORB "Gamma".
-
ORB Pomorze, ORB Jahołdajewszczyna, ORB Starobialenia itd.
-
ORB Pomorze, ORB Jahołdajewszczyna, ORB Starobialenia itd.
Nazwy niszczycieli od regionów... całkiem niegłupie - mniejsze fregaty są od miast, to większe niszczyciele od regionów.
Czyli na początek byłyby niszczyciele:
D-81 ORB "Starobialenia"
D-82 ORB "Pomorze"
A masz jakieś pomysły?
ORB "Beta" i ORB "Gamma".
OK.
Okręty podwodne o napędzie atomowym:
SN-71 ORB "Beta"
SN-72 ORB "Gamma"
A lotniskowiec... niech zostanie ORB "Republika Bialeńska?
-
Mnie pasuje.
-
Jak dla mnie to lotniskowiec może być "Marcowy".
-
Mi pasują propozycje podane przez Krzysztofa.
A z tym "Marcowym", to już bez przesady, nie możemy wszystkiego tak samo nazwać. ;)
-
Lotniskowiec - ORB Loża masońska