Forum Republiki Bialeńskiej
Podział administracyjny => Parlament => Królestwo Hasselandu => Zgromadzenie Obywateli => : Piotr Pawel I Mon, 07 Nov 2016, 12:03:24
-
Drodzy Hasselandczycy!
Mamy przebudować i unowocześnić prawo. Zanim to zrobimy, miną miesiące. Tymczasem konieczne są tymczasowe środki zaradcze. Jednym z nich jest niefunkcjonowanie Sądu Najwyższego.
SN miał dwóch prezesów, w tym moją skromną osobę, a teraz pozostaje nieobsadzony. Wobec niejasności co do stowarzyszenia z Bialenią, szanse na skorzystanie z pomocy tamtejszego Sądu Ludowego są niejasne. Oczywiście, spraw mamy bardzo niewiele, ale bez możliwości ich rozstrzygania nie powinniśmy pozostawać.
Konstytucja mówi:
Artykuł VI
W sprawie władzy sądowniczej
1. Najwyższą władzę sądowniczą sprawuje Sąd Najwyższy.
2.Instancją odwoławczą jest Sąd Ludowy Republiki Bialenii.
3. Sąd Najwyższy składa się z Prezesa Sądu Najwyższego i w miarę potrzeby innych Sędziów Sądu Najwyższego.
4. Prezesa Sądu Najwyższego powołuje Król. Sędziów powołuje Król na wniosek Prezesa.
5. Sąd orzeka w oparciu o Konstytucję i ustawy.
6. Sąd może orzekać kary banicji, więzienia, aresztu oraz nagany.
Kluczem jest słowo "najwyższa władza". Skoro SN jest "najwyższą", to może być i niższa. Najprostsze jest przekazanie spraw mniejszej wagi sądownictwu miejscowemu.
Oto projekt.
Ustawa
o miejscowych organach sprawiedliwości
art. 1. [miejscowe organy sprawiedliwości]
Miejscowymi organami sprawiedliwości są:
a) merowie miast i Wicekról Vienbien dla miast i Wicekrólestwa Vienbien,
b) Lord Szambelan dla innych obszarów lub w zastępstwie merów miast i Wicekróla Vienbien.
art. 2. [rozstrzyganie spraw]
Miejscowe organy sprawiedliwości rozstrzygają sprawy zagrożone karą nagany i aresztu.
art. 3. [odwołania]
Skazany ma prawo do odwołania w terminie dni 3 do Sądu Najwyższego.
art. 4. [obowiązywanie ustawy]
Ustawa wchodzi w życie po ogłoszeniu.
-
A czy nie możecie, królu, zostać tym prezesem ponownie? I tak w Hasselandzie nie ma wiele rozpraw sądowych, więc po co mnożyć stanowiska?
-
Popieram przedmówcę. Wydaję mi się, że dobrym pomysłem jest, aby Król pełnił władzę sądowniczą, gdy nie ma innego Sędziego. Jeżeli nie ma tak w prawie, tworząc nowe moglibyśmy to uwzględnić.
-
"Wash & go" czyli 2 w 1? Pomysł ciekawy ale chyba niespecjalnie konstytucyjny. Ale się Konstytucji przyjrzę.
-
Artykuł II
W sprawie Króla
2. Król może wypełniać obowiązki urzędników państwowych, o ile są oni nieobecni, a ich zastępcy są nieobecni przez co najmniej 5 dni.
Jeśli uznamy, że Prezes SN jest urzędnikiem państwowym, to owszem, Król może go zastąpić.
Nie ma zakazu połączalności urzędów, ew. Król może przejąc obowiązki Prezesa SN, ale to już będzie nieco naciągane...
-
A niby kim jest Prezes SN, jak nie urzędnikiem państwowym? Myślę, że jedyne, co powinniśmy zrobić, to dodać przepis, że Prezes nie może sądzić w sprawach, w których jest jedną ze stron konfliktu.
Poza tym, dlaczego naciągane? Obecnie nie mamy wielu obywateli, nie ma też wielu rozpraw, więc uważam, że w takiej sytuacji król powinien sprawować pieczę nad systemem sądownictwa (oczywiście, jeżeli nie ma chętnych na stanowisko Prezesa SN, czy sędziego).