Dziękuję Królestwu za tę, kilkunastomiesięczną, współpracę. Smutnym, że rozstajemy się w takich warunkach, bo to, co udało się nam stworzyć było fenomenem na skalę mikroświatową. Bez cienia ironii życzę Hasselandowi wszystkiego dobrego, ze swojej strony mogę powiedzieć, że, jeśli narodzi się pośród Was wola powrotu, to drzwi do Bialenii pozostaną otwarte. Ja, w każdym razie, będę je przytrzymywał.