Program ciekawy, nie ze wszystkim się zgadzam, ale fajnie byłoby, gdyby ten komitet miał silną reprezentację w Parlamencie. :)
Pragniemy w XXV Kadencji przedstawić i przyjąć projekty ustaw przekazujących część uprawnień władzy centralnej - władzom lokalnym.A jakie to miałyby być uprawnienia? I jakim władzom lokalnym? Czy czeka nas kolejna reforma samorządowa?
"Parlament" i "Rząd" to nazwy bez wyrazu. Wydają się puste i sztuczne. Stąd nasza propozycja, aby Parlament stał się Senatem Republiki Bialeńskiej, natomiast Rząd - Gabinetem Prezydenta Republiki Bialeńskiej.Nazwa "Parlamentu" przez te trzy lata już mocno przywarła do naszego państwa. Natomiast Gabinet Prezydenta można powołać, nazwa rządu już wielokrotnie była zmieniana. ;)
Pragniemy umożliwić obywatelom wyciąganie konsekwencji wobec deputowanych, którzy unikają obrad i nie oddają głosów.W jaki sposób? Moim zdaniem konsekwencje są potrzebne, ale może je wyciągać sam Marszałek.
Uważamy, że aktualnie w Bialenii funkcjonuje "partiokracja". Naszym celem jest taka zmiana Ordynacji, aby zwiększyła się rola partii małych oraz kandydatów niezależnych.W jaki sposób? Obecnie partie nie są premiowane w systemie wyborczym. A co sądzicie o wprowadzeniu, na wzór Sarmacji, specjalnego miejsca w Parlamencie dla nowych obywateli?
A jakie to miałyby być uprawnienia? I jakim władzom lokalnym? Czy czeka nas kolejna reforma samorządowa?
Nazwa "Parlamentu" przez te trzy lata już mocno przywarła do naszego państwa. Natomiast Gabinet Prezydenta można powołać, nazwa rządu już wielokrotnie była zmieniana. ;)
W jaki sposób? Moim zdaniem konsekwencje są potrzebne, ale może je wyciągać sam Marszałek.
W jaki sposób? Obecnie partie nie są premiowane w systemie wyborczym. A co sądzicie o wprowadzeniu, na wzór Sarmacji, specjalnego miejsca w Parlamencie dla nowych obywateli?
Chodzi mi konkretnie o zwiększenie znaczenia lenn i aktywizację życia w nich - żeby przestały być tylko dodatkiem, a zajęły ważne miejsce w Republice. W związku z tym planuję zawrzeć w projekcie ustawy kilka uprawnień dla Lwa Wolnogradu i Sejmu Rzeszy Bialeńskiej. Konkrety przedstawię już w projekcie, po konsultacji m.in. z Ametystem czy członkami partii.Aa, rozumiem, w sumie nawet popieram. :)
Przywarła - pytanie tylko, czy słusznie :) W tej kwestii zadecydują już obywatele w referendum o zmianie konstytucji, ale dołożymy wszelkich starań, aby przeprowadzić jak najlepszą kampanię referendalną za zmianą.Rozumiem motywację, ja jednak będę optował, żeby nazwy nie zmieniać. ;)
Takie wotum nieufności dla Posłów.Taki pomysł popieram, może być ciekawie.
Ja osobiście mam pomysł na głosy ważone, ale nie konsultowałem tego jeszcze z nikim. Myślę, że zmiana Ordynacji wymagać będzie debaty z bialeńskimi matematykami i referendum, bo to dość istotna sprawa.Chętnie wezmę udział w debacie i posłucham argumentów, bo w kwestii głosów ważonych mam mieszane uczucia.
Parlament pasuje jako ogólna nazwa organu ustawodawczego. Jest taka nijaka. Nie upieramy się przy Senacie, możemy debatować nad innymi nazwami np. Izba Deputowanych, Najwyższe Zgromadzenie itpA dlaczego nie nad nazwami, które mają za sobą historię i pasują klimatycznie?