Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - PrezerwatywTradycja

Strony: [1] 2 3 ... 7
1
Archiwum Państwowe / Odp: Świecki Kościół Wandejski
« dnia: Czw, 01 Wrz 2016, 20:40:19 »
Co oznacza nieaktywność? Rozumiem, ze aby istnieć trzeba spełniać jakieś faszystowskie wymogi? Informuję, że jako archiksięć Wysp nadal reprezentuję ŚKW w Bialenii. Nic się w tej mierze nie zmieniło.

Ponadto zwracam uwagę, że ŚKW nigdy nie było rejestrowane w Bialenii więc nie ma ona zastosowania w stosunku do ŚKW. Mówiąc wprost - ponieważ nie byliśmy rejestrowani, nie można nas z rejestru wykreślić.

Natomiast jeżeli dział komuś przeszkadza to można go zlikwidować - proszę tylko o przeniesienie tego wątku do jakiegoś ogólnego działu. W sumie o osobny dział nigdy nie prosiliśmy, został nadany z automatu po tym jak założyłem wątek.

Serdecznie pozdrawiam prawniczych analnych fiksatyków!

2
FOTY 2016 w Shimontsen / Odp: FOTY - scena
« dnia: Czw, 01 Wrz 2016, 10:53:41 »
Towarzysze,

Z drobnym opóźnieniem, za które przepraszam, pokrótce (hehehe) wygłoszę co mam do powiedzenia.

Jeżeli chodzi o wirtualny wiek i losy, to kończę jedenasty rocznik od czasu zamieszkania. Moje losy były pogmatwane - urodziwszy się w Sarmacji na początku 2005 roku mieszkałem tam do czerwca 2007 r., kiedy w efekcie tzw. Wandejskiego Czerwca wraz z kilkorgiem współpracowników ogłosiłem niepodległość Wolnej Republiki Morvan. Do momentu jej ostatecznego upadku - 2009-10 - byłem zaangazowany w niej i w Wandystanie. Potem, gdy znalazłem się po części bez pracy, zamieszkałem w Surmenii, gdzie udzielałem się aż do 2012 r. Potem wróciłem do Wandystanu, przetrwałem w nim okres unii z Sarmacją i i trzecią niepodległość. W kwietniu tego roku zamieszkałem w Dreamlandzie, którego obywatelstwo jest w chwili obecnej moim jedynym. Na marginesie zostawiłem karierę w Wysokogórskiej Republice Elfidy przez cały okres jej istnienia. Więcej grzechów nie pamiętam.

Co do początków: Do Sarmacji dotarłem mniej więcej w okresie tzw. fali nowych spowodowanych nieco zapomnianą już publikacją o mikronacjach (i Sarmacji w szczególności) w miesięczniku CD-Action - choć sam znalazłem ją niezależnie od tej publikacji. Ciekawostką jest, że przez ponad pół roku moja aktywność była niewielka i ograniczałem się do czytania - dopiero potem zacząłem coś na serio robić. Początki miałem bardzo smutne, bo jak niemal każdy nowy wpadłem w pułapkę monarchofaszyzmu - wszystkie te "Vivat Książę!" i tak dalej. Miałem być członkiem jednego z wielu kościołów w Sarmacji (na szczeście nie wystartował), miałem być sarmackim rzymianinem (też nie wystartowało). Zwalczałem RCA zanim to było modne (Międzyprowincjonalny Ruch Wolnościowy, bitches), potem zostałem członkiem jego Partii, kiedy zaczęła przegrywać ze świeżo powstałą SPD. Moje poglądy ewoluowały wtedy już jednak mocno w kierunku lewicy - po pierwszej unii Wandystanu z Sarmacją trafiłem do sarmatowandejskiej Partii Pracy Sarmacji, co uważam za koniec pierwszego, dziecinnego okresu w mojej mikronacyjnej karierze...

Co się zmieniło? Ciężko byłoby wymieniać - ludzie, ja, trendy... trochę na ten temat pisałem na łamach Dreamlandzkiego Trudu, polecam lekturę tego artykułu.

Co uważam za swoje osiągnięcia? Rzadko kiedy jest tak, że coś można wziąć w całości na siebie. Jeżeli myślę o rzeczach, które zrobiłem sam, to w większości są to rzeczy drobne, albo już zapomniane - np. język morwański, który sam rozwijałem. Dlatego mogę raczej powiedzieć o tym, w co włożyłem sporo od siebie i co uważam za największe osiągnięcia w których brałem udział. Tu chronologicznie:  powstanie gnomie; Wolna Republika Morvan jako całość; hellenizacja i demokratyzacja Surmenii; abdykacja P2G; trzecia niepodległość Wandystanu. Aha, jeszcze jedno. Coś co w sumie rozwijałem sam - mapa O'Rhady - ale stojąc na barkach poprzednika, czyli tzw. mapy Zeppa.

Co do porażek... cóż, nikt nie lubi ich pamiętać :) Trochę Wolna Republika Morvan, która nie osiągnęła tego na co miałem nadzieję. Na pewno kadencja na stanowisku SG OPM - to co udało się zrobić w ostatecznym rozrachunku nie uczyniło żadnej różnicy. Trochę też moja jedyna próba wycofania się z mikronacji - tu zawaliłem totalnie, deklarując porzucenie wszystkiego, z czego udało mi się dotrzymać tylko odejście z Surmenii.

Jak utrzymuję motywację? Cóż, staram się nie przemęczać robieniem tego, co nie budzi mojego entuzjazmu. Pomaga mi to, że jak coś mnie złości, to motywuje, a nie zniechęca. Polecam co jakiś czas robić sobie nostalgiczne wycieczki w przeszłość, kiedy mikroświat był lepszy, kolory stron jaskrawsze a html bardziej łupany. Można znaleźć inspiracje.

Co do poglądów, wartości i zasad - za długo by pisać żeby pisać precyzyjnie, więc odpowiem w telegraficznym skrócie. Od czasu 2007 r. moje poglądy przechodzą już tylko obróbkę wykończeniową, nie zmieniając się raczej diametralnie. Co do wartości to są jak dupa - każdy ma własne i nic na to nie poradzimy. A jeżeli chodzi o zasady - to generalnie nil admirari.

Wandosławię!

3
Plac Zielony / Odp: 1000 dni Republiki Bialeńskiej
« dnia: Wto, 16 Sie 2016, 16:59:01 »
Cóż, władze Bialenii nie mają obowiązku wiedzieć, co się komu nie podoba, ani specjalnie dla kogoś zmieniać przyjętej formy wynagradzania za zasługi (a co za zasługi uznają, to już inna kwestia).
Obowiązku nie mają, to jest oczywiste. Mają pełne prawo obrażać kogoś, kogo chcieli uhonorować.

4
Teoretycznie, to podobne linki Sukces wklejał już wcześniej i nie przeszkadzały... Ale od tego czasu całość prawa karnego została przemodelowana, więc czort wie, jak by to Sędzia o Odpowiednim Wzroście postanowił.
Nie mogę się doczekać.

Cytuj
W porównaniu z Tobą to pewnie tak, bo żeby mieć je szerokie tak jak Ty, to trzeba zmieniać mikronacje częściej niż pieluchy lub rękawiczki.
Ziew.. mając na liczniku pięć mikronacji w ciągu jedenastu lat jakoś nie czuję tego porównania do pieluch i rękawiczek. Nawet buty co do zasady częściej się wymienia.

Cytuj
Jeśli mówimy o popisach rodem z cyrku lub burdelu i karczemnych żartach (co jest czasem nawet zabawne), to się zgodzę - komuniści wnieśli najwięcej.
Obawiam się, że mówiąc o ogólnym dorobku w mikronacjach, to niewiele wiesz :)

Cytuj
Poza tym spójrz jakim 'inwalidą' jest Twój argument - "ja mam inne doświadczenia, więc Ty masz wąskie horyzonty". Widać, że to mikronacyjna emerytura tow. Radzieckiego vel Stefanosigosa, bo poziom poleciał na łeb na szyję, gdzieś w okolice najgłębszej grutinowskiej Nordaty. No, ale możesz się przynajmniej pocieszyć, że zawsze zostaje jeszcze Ałustria...
Tak bardzo się czuję dojechany przez Skarlandczyka co do spadającego poziomu xD

5
Plac Zielony / Odp: 1000 dni Republiki Bialeńskiej
« dnia: Nie, 14 Sie 2016, 23:40:19 »
a Ty Prezerwatywo Radziecka skończ marudzić i zrób takie coś, jak Sukces kiedyś zrobił ("zrzekam się [wstawić znienawidzone, monarchistyczne określenia]"). Problem będzie z głowy.
Czyli jak nazwałbym kogoś na przykład spierdoliną to ta osoba też musiałaby się tego tytułu oficjalnie zrzekać? Dlaczego nikt w porę nie powiedział tego Khandowi :roll:

Generalnie - nie rozumiem czemu mam się zrzekać czegoś, o co nie prosiłem, co mi się nie należało i czego przyznanie nie było ze mną konsultowane, ani nawet nikt nie zdecydował się o tym poinformować (dowiedziałem się, bo jakiś Dreamlandczyk znalazł mnie na liście). Oczywiście, jeżeli władzom Bialenii zależy na tym aby mnie obrażać - proszę bardzo, w sumie nikim ważnym nie jestem, więc konsekwencje żadne. Ale nie jest to specjalnie miłe. Tak jak nazywanie spierdoliną, na przykład.

6
BTW jest opresyjne prawo, które nie pozwala podać tego linku: http://trud.mikronacje.info/?

7
Myślę, Karolku (no. 3), że masz dośc wąskie horyzonty. Z mojego doświadczenia komuniści zawsze wprowadzali najwięcej do danego państwa, a technokraci zatrzymywali się na miałkim biurokratyźmie. To już nawet monarchofaszyści potrafili z siebie coś więcej konstruktywnego wykrzesać.

8
Plac Zielony / Odp: 1000 dni Republiki Bialeńskiej
« dnia: Pią, 12 Sie 2016, 14:24:17 »
Niestety spóźniliście się Towarzyszu - jeszcze do niedawna obowiązywał Kodeks Porządkowy i byście może dołączyli do Swirydiuków i innych Swarzewskich-Dostojewskich, gdybyście ładnie poprosili, ale teraz trzeba się bawić w jakieś procesy i inne liberalne wynalazki, więc chyba nic z tego. Ale możecie spróbować w Skarlandzie jak chcecie, tam daję bany ja, a więc po pierwszej prośbie petenta, a czasem nawet bez.
Najpierw trzeba by dawać jebanie o Skarland.

9
Plac Zielony / Odp: 1000 dni Republiki Bialeńskiej
« dnia: Pią, 12 Sie 2016, 12:08:27 »
Nie ma sprawy, mogę wam te folwarki wysrać razem z tytułem barona. Jeżeli chcieliście mnie wkurwić i obrazić - udało się wam to dokumentnie. Gdzie mogę się udać, aby uzyskać pozbawienie wspomnianych wypierdów, najlepiej od razu z banicją z tej  imitacji Sarmacji?

10
Plac Zielony / Odp: 1000 dni Republiki Bialeńskiej
« dnia: Pią, 12 Sie 2016, 11:52:23 »
Kogoś na serio pojebało? Mnie nadawać folwarki? W dupę sobie je wsadźcie!

11
Towarzysze Białeńczycy,

Ponieważ nie pełnię już funkcji ambasadora Mandragoratu Wandystanu w Republice Bialeńskiej chciałbym podziękować za ten okres w którym miałem okazję go pełnić i potwierdzić ciągłą i stałą przyjaźń jaką Mandragorat darzy Republikę. Z Bialenii nie znikam, acz będę się pojawiał zapewne trochę rzadziej niż dotychczas.

Wandosławię!

 

12
Plac Zielony / Odp: Wieści z zagranicy
« dnia: Śro, 20 Lip 2016, 17:59:21 »
Sprawa jest prosta. Dawno, dawno temu, za górami, za lasami zbierały się OPMy lub inne kongresy czy zjazdy, aby debatować nad opracowaniem wspólnej mapy uznawanej przez wszystkie państwa. Ile to wrzawy nie było i deklaracji "my uznamy! (bo nam pasuje)", "my nie uznamy (bo nam nie pasuje)", itd. Byli też kartografowie, jak Pel Nander, który popełniał według mnie błąd, bo jeździł i prosił o uznanie jego map. Powstał też w Dreamlandzie KIK pod moim kierownictwem, który po prostu rysował mapy na podstawie własnych obserwacji i analiz, i nie prosił nikogo o ich uznawanie. W końcu moje prace same się obroniły mimo pewnych kontrowersji (Sambanafryka to Nordata? Baridas znakowany takim czy innym kolorem? itp.).
Wygodnie pomijać tu fakt, że de facto było to tylko powielenie modelu który przyjął tow. Zepp a ja po nim. No, ale najłatwiej pochwalić się sobą, stawiając na tle Pel Nandera (którego część błędów powielasz) i niczego (bo OPM nigdy nic nie wypracował w tej kwestii).

13
Plac Zielony / Odp: Oświadczenie Państwa Swarzewskich
« dnia: Nie, 17 Lip 2016, 23:25:51 »
Czy spodziewany jest rozwód w dającej się przewidzieć przyszłości?

14
Plac Zielony / Odp: Wieści z zagranicy
« dnia: Czw, 14 Lip 2016, 20:07:17 »
Gdzie są moje pieniądze? Jako agent domagam się pensji.

15
Plac Zielony / Odp: Wieści z zagranicy
« dnia: Czw, 07 Lip 2016, 11:58:46 »
Ależ nie. Hasseland działa w zgodzie z zasadami, a to Pustkowia starają sie za wszelką cenę wzniecić konflikt i osłabić Hasseland, którego nie lubią.
Generalnie od czasu poprzedniej kolonizacji Hasseland dla  Pustkowi nie istniał - i podejrzewam, że wszyscy na Pustkowiach woleliby, żeby tak zostało. Nieważne jest czy jest silny czy słąby - mógłby być nawet Sarmacją, byle tylko trzymał się swoich spraw. No ale jak wam się zachciało łamać Kartę Orientyki, to czy to wina Pustkowi Winków?

16
Plac Zielony / Odp: Wieści z zagranicy
« dnia: Czw, 07 Lip 2016, 11:29:40 »
Towarzysze, nie chodzi o to kto udzielił zgodę. Karta Orientyki mówi wprost, że tego typu działania są zakazane. Tak jak napisałem we wniosku - Pustkowia generalnie nie miałyby nic przeciwko zajęciu tej wyspy, ale nie z naruszeniem Karty Orientyki. A takie naruszenie miało miejsce.

Hasseland nagle znowu udaje wielce skrzywdzonego tym, że istnieją jakieś zasady, do których się nie potrafi dostosować. Tak samo skrzywdzony był zapewne gdy miała miejsce afera klonerska czy poprzednia próba kolonizacji.

17
Plac Zielony / Odp: Wieści z zagranicy
« dnia: Czw, 07 Lip 2016, 10:30:22 »
b) Kongres Orientyki obraduje nad potępieniem Republiki Bialeńskiej, która na Orientyce nie leży (patrząc po tym, że nikt nie był w stanie przyuważyć, że SHODAN dopiero powstała i nie ma nic wspólnego z instytucjami państwowymi, to wykluczam kierowanie się pod tym względem wyprawami badawczymi na Marslandię) i również nie dotykała tej ichniej Karty, na podstawie której działają.

Czy organizator kongresu (wiem, że często tu bywa) byłby łaskaw wyjaśnić, o co z tym chodzi?
Sprawa SHODAN to pomniejsza kwestia. Faktem jest, że Hasseland dokonał kolonizacji wyspy będącej częścią Orientyki. O ile mi wiadomo - ten traktat obowiązuje, prawda? A przynajmniej obowiązywał w okresie kolonizacji. Wynika z niego jasno, że Hasseland nie był niepodległym państwem Orientyki, w związku z czym nie przysługiwało mu prawo do aneksji tej wyspy - była to kolonizacja przez państwo zależne od Bialenii, nie będącej częścią Orientyki. Stąd też zawnioskowano, aby protest skierowany był zarówno do Hasselandu, jak i do Bialenii jako państwa zwierzchniego, reprezentującego Hasseland.

18
Plac Zielony / Odp: Wieści z zagranicy
« dnia: Śro, 06 Lip 2016, 13:46:31 »
Cytuj
Cóż, sprawdzimy jak wynika to z formalnoprawnego punktu widzenia; wg. mnie wszystko odbyło się praworządnie.

Cytując Kartę Orientyki, art. 4 ust. 1: Ziemie niczyje Orientyki nie mogą być jednak przedmiotem kolonizacji. Sprawa jest jednoznaczna.

Cytuj
Pustkowia z nieznanego mi powodu nie lubią Hasselandu i czepiają się jak mogą.
Pustkowia co prawda reprezentuje tylko na Kongresie, nie tu, ale mogę powiedzieć, że mało kto darzy szacunkiem państwo które prowadzi tego typu akcje jak próba awanturniczej kolonizacji połowy kontynentu (a w pierwszej przedstawionej propozycji - również ziem Winktown) w towarzystwie klonera Mikisigosa. Nie przestrzeganie praw międzynarodowych również nie wpływa na pozytywnie na opinię takiego państwa.

Cytuj
Jako, że obecnie nie reprezentuję władzy wykonawczej Królestwa Hasselandu, mogę powiedzieć nieco mniej dyplomatycznie, że ten wicher, co duje przez Pustkowia, czasem świszcze tak, że wydaje się, że ktoś coś tam nawet mówi - ale nie wiem, czy mówi naprawdę, czy to tylko świsty i rzężenia wiatru.
Czemu Towarzysz diuk nie pisze wierszy? To brzmi tak głęboko, jak studzienka kanalizacyjna.

19
Plac Zielony / Odp: Wieści z zagranicy
« dnia: Śro, 06 Lip 2016, 13:22:21 »
A to niespodzianka. :D

20
Plac Zielony / Odp: Wieści z zagranicy
« dnia: Śro, 06 Lip 2016, 13:11:32 »
Nic nie oddadzą, bo zniszczy ich armia cyborgów, która opanuje potem cały mikroświat
A co, Car Pietrow szaleje i poza Pustkowiami?

21
Plac Zielony / Odp: Wieści z zagranicy
« dnia: Śro, 06 Lip 2016, 13:10:10 »
Tak na marginesie... Jak się powołuje na jakieś forum gdzie wymagane jest logowanie to warto dać chociaż jakiś ciekawszy lub ważniejszy cytat tego co tam napisano.


Daniel von Witt:

KOLONIZACJA WYSPY VIENBIEN PRZEZ HASSELAND

Na podstawie wniosku Pustkowi Winków rozpoczynam dyskusję na temat kolonizacji wyspy nazywanej przez Królestwo Hasselandu Vienbien. Oddaję głos delegatom Pustkowi.



PTR, w imieniu Pustkowi Winków:

Towarzysze,

Pustkowia Winków zawnioskowały o dyskusję w tym temacie, gdyż, po raz kolejny w historii tego państwa, Hasseland dokonał bezprawnej aneksji ziem na Orientyce.

Zajęcie tzw. Vienbien miało miejsce bez żadnej konsultacji, czy choćby formalnej notyfikacji. Co więcej, ponieważ Hasseland, w myśl ustaleń podjętych na Szczycie w Hanssi nie jest formalnie częścią Kongresu Orientyki - nie przysługuje mu nawet prawo do aneksji ziem niczyich za porozumieniem. Zgodnie z ustaleniami z w/w Szczytu Hasseland nie prowadzi samodzielnej polityki zagranicznej i może być w tym zakresie uznawany za część Bialenii - państwa będącego częścią Nordaty, a nie Orientyki.

W myśl postanowień Karty oraz ustaleń Szczytu w Hanssi można stwierdzić, że włączenie wspomnianej wyspy w skład Hasselandu wypełnia kryteria uznania tego za kolonizację - której karta jednoznacznie zabrania. W związku z powyższym Pustkowia wnioskują, aby Kongres jednoznacznie uznał kolonizację w/w wyspy przez Hasseland za niebyłą i skierował odpowiedni protest w stosunku do Bialenii i Hasselandu.

Jednocześnie chciałbym podkreślić, że Pustkowia nie zgłaszały by sprzeciwu, gdyby przejęcie tych ziem miało miejsce w trybie przewidzianym przez Kartę (tj. aneksji, za porozumieniem, przez państwo będące częścią Orientyki). Pustkowia mogłyby nawet spojrzeć wyrozumiale i zaakceptować jakiś kompromis w związku z nie do końca jasnym i jednoznacznym statusem Królestwa Hasselandu. Jednak w sytuacji, kiedy Hasseland nie podjął żadnych starań w zakresie uzyskania zgody pozostałych państw Orientyki i dokonał jednostronnej aneksji - Kongres musi zareagować stanowczo, aby zapobiec tego typu sytuacjom w przyszłości.

Towarzysze - proszę o działanie zgodne z interesem jedności całego Kontynentu.



22
Plac Zielony / Odp: Wieści z zagranicy
« dnia: Śro, 06 Lip 2016, 12:52:41 »
Nie musicie oddawać, tak jak nie musieliście oddawać biedakolonii na Orientyce. Te ziemie po prostu nie są wasze :)

23
Widzę gigantów myśli geopolitycznej w tym wątku.

24
Plac Zielony / Odp: Wieści z zagranicy
« dnia: Śro, 01 Cze 2016, 10:55:58 »
Haha, jako Zanik był śmieszny i sprawiał wrażenie szalonego intelektualisty, ale teraz to jest jakiś dramat. :P
>Zanik
>intelektualisty

Andżej pls. Masz mocno zaniżone standardy xD

25
Plac Zielony / Odp: Wieści z zagranicy
« dnia: Pon, 23 Maj 2016, 09:10:34 »
http://tl.kings-man.net/article/czy-pavel-svoboda-byl-zdrajca/
Czy Pavel Svododa był zdrajcą? Być może, ale nawet jeśli nie, to odegrał w Dreamlandzie rolę podobną do Mikisigosa w Surmeniii i Primisza w Bialenii. Ci trzej panowie- abstrahując od ich niewątpliwych zasług na innych polach- byli sarmackimi agentami wpływu, którzy przyczynili się do utrwalenia sarmackiej hegemonii w mikroświecie.
>sugerowanie że Sarmacja jest na tyle ogarnięta, żeby wprowadzać gdzieś hegemonię
czo ten Andżej xD

Strony: [1] 2 3 ... 7