Z tymi formami zwracania się w RB jest jak w życiu... we wszystkim trzeba umiaru i zdrowego rozsądku.
Oczywistym jest, że nie należy mieć do kogoś pretensji, że stosuje formy grzecznościowe... jeżeli mu one pasują to przecież nie stanowi to problemu, oczywiście nie można jednak wymagać by w normalnej dyskusji ktoś zwracał się do siebie "per Pan", skoro znamy się tutaj jakiś czas i dyskutujemy o różnych "głupotach". Czyli jak X chce do kogoś pisać z użyciem pewnych form to nie można mu o to pretensji robić, ale i on nie może mieć pretensji, że zgodni z bialeńskim zwyczajem zwracamy się do siebie po imieniu.
Oczywiście są pewne sytuacje gdy formy oficjalnej użyć należy... jeśli dyskutujemy we własnym gronie (choć publicznie) o jakimś problemie to piszemy do siebie per Andrzeju, Krzysztofie, Janie itd. Ale gdy oficjalnie występujemy do Jana z jakimś wnioskiem to zwracamy się oficjalnie per Panie Prezydencie. To chyba nie wymaga jakiś wielkich tłumaczeń - jest jak w życiu. Pracując gdziekolwiek z większością ludzi jesteśmy na co dzień po imieniu (szczególnie jak się razem pracuje jakiś czas), ale są sytuacje oficjalne gdy mówimy Panie Dyrektorze, Panie Kierowniku, Panie Pułkowniku, Panie Inżynierze etc.
Akurat Fiodor swego czasu miał do mnie publicznie pretensje odwrotne - czyli, że zwracam się do niego "per Ty"... sprawę sobie wyjaśniliśmy przez PW. Teraz czytam, że ktoś ma pretensje odwrotne... Szanowni Koledzy trochę wyczucia i rozsądku - jak Fiodor chce sobie używać form grzecznościowych nawet przesadnie to nie można mieć o to do niego pretensji, tak jak i on nie może mieć ich do nas, że zgodnie z tutejszym zwyczajem w większości sytuacji zwracamy się do siebie po imieniu.
Ot po prostu... trochę wyczucia czyli jak w życiu realnym. Rozmawiamy na luzie - to jesteśmy po imieniu, zwracamy się oficjalnie do kogoś pełniącego jakąś funkcję w państwową to używamy form grzecznościowych i oficjalnych związanych z tą funkcją. To chyba proste i nietrudne do zrozumienia dla każdego.