Cóż, pomysł w gruncie rzeczy nie głupi.
Ale dość utopijny. Czy Sarmacja wyraziłaby wolę spotykania się z przedstawicielami Bialenii? Podobnie sprawa ma się z Al Rajnem, który jest dość wycofany z polityki zagranicznej, co jest zrozumiałe w przypadku tak dużego państwa.
No i nie wiem, czy nie zrobilibyśmy "Kurierowi" tym krzywdy, bo na pewno różne kraje znajdujące się na granicy "ósemki" naciskałyby na to, żeby zawyżać im wyniki, przez co "Kurier" mógłby mieć nieprzyjemności.
Jakby pozostałe kraje wyraziły taką wolę, to jak najbardziej można, aczkolwiek wątpię. ;-)