Nie tym razem, to następnym.
Zostanie zorganizowany turniej na mniejszą, do którego zostaną zaproszone państwa z czterech stron mikroświata. Pokażemy, iż jesteśmy gotowi na takie imprezy oraz nie obejdziemy się smakiem.
Nie poddajemy się, ale szkoda. Mówią o Bardiasie i Sclavini, ale oni już byli. Rzucają argument, że nie wiadomo, czy u nas staniemy na poziomie organizacyjnym tej imprezy, ale nawet jeśli uważają, że u nas jest trochę "niedoróbek" to po to są takie imprezy aby ich się pozbyć. Jeśli wynik głosowania będzie taki jak do tej pory, to oznacza tylko i wyłącznie decyzję polityczną, a nie ze względu na faktyczne możliwości organizacyjne, które posiadamy. Dzisiaj Bialeńczykom odbiera się możliwość rozwoju, ale miejmy nadzieję, że jeszcze nie raz, a wiele Republika Bialeńska pokaże, że Związki Sportowe podejmując tą decyzję były w błędzie.