Cisza! Dajcie przejść!
Ciecierad Ciecieląg przeciska się przez tłum.
Jakieś łajzy mnie tu... No dobra...
Witajcie, Towarzysze!
Jak już wspominał mój przedmówca... a co ja się będę produkował? Żeby Bialenia była Bialenią, ot co! Niech żyje Laszk Młynariew!
PS: Towarzyszu Michalski, Wielki Sternik zawsze i wszędzie towarzyszy delegatom swojej Partii ale oprócz Wielkiego Sternika i mnie wypada powitać także Ametysta Faradobusa. Może nie jest on tak wspaniałą osobistością jak ja, a tym bardziej Wielki Sternik ale jednak to on przemawiał.