Autor Wątek: [KONKURS] "Złota Lira"  (Przeczytany 99 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Alberto de Medici

  • Sędzia Ludowy
  • Fundament
  • *****
  • Wiadomości: 2856
  • : 173
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zapluty podmiot reakcji, mały naleśnik
    • NPE: LS14060400070
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
[KONKURS] "Złota Lira"
« dnia: Sob, 30 Sty 2016, 13:07:30 »
Adam Aleksander von Haller:


Wielmożni,

chcielibyśmy zaprosić wszystkich do udziału w kolejnym z konkursów, towarzyszących IV Kongresowi Regionów. Tym razem będzie miał on nieco innych charakter. Skierowany jest w stronę poetów, ich zadaniem jest ułożenie dowolnego wiersza (pod względem artystycznym i stylistycznym), zawierającego słowa: "złoty", "upadek", "miejsce", "region", "miecz" i "radość". Utwór może mieć dowolną tematykę, acz prawdopodobnie będzie ona oscylować wokół idei regionów. Termin oficjalnych zgłoszeń, to, zgodnie z zapowiedzią, 8 stycznia. Jednak zachęcamy, by już teraz zacząć tworzyć swoje prace, które po oficjalnej inauguracji Kongresu, będzie można zamieścić w poniższym wątku. Następnie, ostatniego dnia kongresu zostanie zorganizowana ankieta, podczas której każdy będzie mógł zagłosować na - jego zdaniem - najlepszą pracę. Nagrodą w niniejszym konkursie będzie piękna złota lira, wręczona przez Princepsa Lahazydii oraz cześć i poważanie, wśród miłujących sztukę mieszkańców Lahazydii.

Zachęcamy do rywalizacji!

(-) Adam von Haller, p.



Maciej Kamiński:

Adasiu,
Nosicielu złotego dzbana,

Twoi poddani czyszczą od rana,
Antyki, które masz w dworku,
Antyki, które sprzedajesz w firmie,
Antyki, które są pośród pałacu,

Adasiu,
Zwierzchniku pradawnego regionu,

Najsławniejszej ziemi bialeńskiej zagonu,
Który to poprowadził ku wolności,
Który to natworzył tak wiele dóbr,
Który to kronikarze wielce rozsławili,

Adasiu,
Który dzierżysz miecz widmowy,

Wielkich zwad mogący narobić,
Zaklinamy, wstrzymaj powozy,
Zaklinamy, wstrzymaj ten galop,
Zaklinamy, wstrzymaj import burbona,

Adasiu,
Radość ześlij na to miejsce,

Gdzie nieraz słychać tłumu tętent,
Albowiem upadek nastąpić nie może,
Albowiem upadek kresem będzie,
Albowiem upadek wyklucza wielu z nas,

Adasiu,
Chroń nas przed faszystami,
I przed Tobiaszkiem,
Bo proroctw Tobiaszka nie lubimy,
Przecież.



Eddard Noqtern:

Eddard Noqtern
Ojczyzna


Tam, gdzie Słońce świeci złotą łuną,
Tam, gdzie plastry miodu płyną,
Tam, gdzie ludzie są serdeczni,
Tam, gdzie żyją nasi podopieczni,
Nasze dzieci ukochane,
I gdzie matki zapłakane,
Tam gdzie radość i uciecha,
Lecz też smutek,                     
                        znany lekarz,
Co nam kiedyś pomógł wyzdrowieć,
Po zdradzieckim wroga ciosie miecza,
Tam jest wszystko co znajome,
Wszystko, co już poskromione,
Innych poznać nie zdołamy,
Lecz nasz region ukochany,
Który znamy od kołyski,
To miejsce w oczach naszych piękne pozostanie,
Chociaż dach był za niski,
Chociaż brakło jedzenia na śniadanie
Po roku suszy i gorąca,
Chociaż zgubiliśmy zająca,
Którego upolować żeśmy chcieli,
I chociaż żeśmy nie zmądrzeli,
Mimo że się postarzeli,
To ojczyzna ukochana,
I upadek jej nie grozi,
Bo uprawiać będziem łana,
Nawet w dniu wrogiej zamieci,
Bo to ziemia nasza,
To ojczyzna ukochana,


Marcel Hans:


Tu i wczoraj
Marcel Hans

Gdy złoty zamek mój,
Stoi w rzędzie tuj,
Radość rozpiera mię,
Zaś Ciebie zazdrość zje!

W ten upadku czas,
Miecz tnie zraz członki mas,
Miejsce to dziś święte,
Choć całkiem przeklęte.

I tak tu region sam,
Bez zamku, tylko kram.
(-) Alberto Carlos de Médici y Zep