Dziękuję za każdy głos oddany na moją osobę. Walczyliśmy dzielnie do końca, jednak niektórzy wyżej cenią nieczyste zagrania niż zdrową rywalizację.
Przede wszystkim dziękuję mężowi Andrzejowi Swarzewskiemu oraz LAN, Partii, która wyraziła mi swoje poparcie.
Moi Drodzy!
''Nawet najlepszy okręt zatonie, jeśli dowodzi nim szajbus'' - to cytat z jednego, z moich ulubionych duńskich pisarzy. Myślę, że wart jest wybrzmienia w dzisiejszym smutnym kontekście. Pomimo tak wielkiego smutku i niedowierzania z tego co się stało, życzę Bialenii dobrze. Chciałam jej bronić przed oligarchią władzy skupioną w jednym centrum dowodzenia, któremu jest na imię sami wiecie jak.
Nie mam żalu do tych, którzy od razu oddawali swój głos za de facto śmiercią (daj Boże nietrwałą) Republiki, może nie wiedzieli co czynią? Omanieni propagandą ''czerwonego Iwana''....
Największy żal mam do tych, którzy rozsiewali poza moimi plecami tę oto plotkę jakobym brała udział w wyborach dla żartów a także, że podobno ''nie liczę na wygraną''. Powiedział mi to Markus Wettin, bo sam podobno dał się temu zwieść i zmienił swój głos, a potem już nie miał możliwości powtórnej zmiany. Markusie proszę Cię, jeżeli masz sumienie, powiedz kim jest ta osoba, która tak kłamała?
Chciałoby się też zapytać drugiego syna ''Et Tu contra mea?'' Ty Mikołaju!? Brakuje mi słów, tym bardziej, że Kim chce ''oczyścić Bialenię'' z wpływów abachaskich! I sam wiesz w czym brał udział...
Cóż, jeszcze raz dziękuję. Jutro zrzeknę się obywatelstwa i usunę w cień.
Wasza Alex.