Dnia dzisiejszego, kradnąc znajdując Umowę Stowarzyszeniową, doszliśmy do wniosku, że ową umowę trzeba, aby straciła sens prawny, spalić. Tak więc pochwaliliśmy się na Placu Zielonym, przyszedł Maciek, patrzy, a tu coś się pali. Nagle wszyscy odchodzą, a Maciek widzi spaloną umowę. Szybko goni Fiodora, lecz ten ucieka między budynki Wolnogradu, wchodząc w najbardziej przestępcze rejony, gdzie cieszy się popularnością z powodu swoich wolnorynkowych teorii. Jak potoczą się dalej losy bohaterów? Tego nie wiadomo, ale wiadomy jest przycisk "odpowiedz" na forum...