Szanowni Zebrani!
Cieszymy się, iż wątek ten stał się miejscem żywej dyskusji. To dobry znak, gdyż koncepcyj związanych ze współpracą brodryjsko-bialeńską, jak widać, jest wiele. Dziękujemy także Jego Ekscelencji Kanclerzowi Bagratowi-Dostojewskiemu za aktywne reprezentowanie Najjaśniejszego Carstwa Brodryjskiego na Kongresie Regionów. Pozwoli jednak Szanowny, iż to My wyrazimy teraz Swoje zdanie.
Przedstawione przez Szanownego Kanclerza propozycje, są, Naszym zdaniem, mocno wygórowane i mówiąc szczerze - nierealne do spełnienia. Omówmy jednak wszystko po kolei:
1. Pomysł uniezależnienia polityki zagranicznej Carstwa od Republiki Bialeńskiej jest ciekawy, ale w obecnej sytuacji nie ma racji bytu. Jak słusznie wspomnieli Nasi przedmówcy, nawet Bialenia ma problemy z wyznaczeniem wszystkich ambasadorów. Jak więc Brodria ma sprostać temu zadaniu? Nadto Republika, jak i Carstwo mają tak naprawdę tych samych partnerów i sojuszników. Oznacza to, iż sytuacja, w której kraj Nasz prowadzić będzie samodzielną politykę zagraniczną, nie będzie różnić się od sytuacji obecnej. Należy także zaznaczyć, iż Umowa Stowarzyszeniowa zezwala, w razie potrzeby, na prowadzenie własnych misji dyplomatycznych.
2. Zmiany prawne także można uznać za zbędne. Na terytorium Brodrii w większości obowiązuje prawo brodryjskie. Jedynie w przypadku kwestii odnoszących się do spraw zastrzeżonych Umową, obowiązuje prawo bialeńskie. Czy kiedykolwiek wyniknął z tego powodu jakikolwiek konflikt? Nie.
Możemy zatem stwierdzić, iż współpraca na obecnych warunkach jest dla Naszego kraju bardzo korzystna. Nie domagamy się w związku z tym żadnych zmian.