Oświadczam wszem i wobec, że w realnym życiu:
1. Nie jestem bezrobotnym i w zasadzie codziennie na 8 godzin chodzę do pracy, a czasem i mam dodatkowe "fuchy".
2. Nie jestem robotem - muszę jeść (czyli kupić i zrobić) oraz spać (te 5-6 godzin na dobę).
3. Mam normalne życie czyli żonę, przyjaciół, znajomych i hobby pozainternetowe.
Nie jestem więc w stanie każdemu zrobić od ręki tego co mu się akurat zamarzy i to najlepiej "na wczoraj". Chętnie pomagam, zrobię to czy tamto czego sobie ktoś zrobić nie może np. z braku technicznych możliwości czy z braku umiejętności - ale to wszystko wymaga czasu i to czasu wolnego, który chciałbym poświęcić na RB, CB i KH.
Jednocześnie informuję, że to co dla niektórych jest obrazkiem, który chcą sobie wstawić do posta czy innym elementem graficznym (schematem, mapką itd.) wymaga godziny lub dwóch, a często nawet dużo więcej siedzenia przy komputerze (są sprawy liczone w dniach - dziś godzinka, jutro godzinka, potem przerwa i znowu kolejne godziny w wolnym czasie).
Nawet samo poustawianie czegoś w jakimś rozrywkowym programiku (grze, symulatorku itd.), zrobienie zrzutów i obrobienie tego potem programem graficznym też nie zajmuje 10 minut, a dużo więcej. Już nawet nie wspominam, gdy trzeba zaingerować w pliki programu, "przemalować" samolot czy śmigłowiec lub gdy trzeba coś zrobić w programach graficznych (schematy, mapy itd.). Nawet wyszukiwanie gotowych dodatków do gier i ich odpowiednie skomponowanie pod mikroświat też zajmuje sporo czasu - prób, kombinacji, konfiguracji itd.
Proszę więc nie "bombardować" mnie dziesiątkami PW z ponagleniami typu "kiedy wreszcie będzie... to czy tamto". Bo będzie jak będzie czas to zrobić. Wszystko w końcu będzie zrobione... ale to wymaga wolnych "mocy przerobowych" czyli po prostu wolnego czasu, a czasem też i chęci. Ja rozumiem, że każdy uważa, że jego sprawa, prośba, inicjatywa jest "najważniejsza" - ale tych pomysłów, próśb i inicjatyw trochę jest.
Zresztą nie wiem jak dla Was... ale dla mnie to zabawa w RB i mikroświat to coś długoterminowego, ciągłego itd. Sens tej zabawy w wirtualne państwo jest chyba taki, że ma ono trwać oraz rozwijać się systematycznie i długoterminowo, a nie żeby coś powrzucać "na już". To nie wyścigi - to proces funkcjonowania państwa w długim czasie - i coś mi się wydaje, że właśnie o to chodzi w tej zabawie, no chyba, że macie odmienne zdanie.
Zresztą nawet w realu - jak ktoś sobie zamówi samoloty czy śmigłowce (czołgi, armaty, rakiety, mapy etc.) i nawet jak jest "finansowo bezpruderyjny" to też nie dostanie jutro czy za tydzień - tylko czasem i za rok (a czasem zamówienia zbrojeniowe są realizowane lat kilka), bo firma musi to wyprodukować.
Przyjmijcie (co niektórzy) takie samo założenie - że musicie poczekać na realizację zamówienia i że tak to już jest. A jak komuś nie pasuje to niech sobie zrobi to sam - może będzie lepiej i szybciej... wszak wszystko na czym bazuję jest dostępne powszechnie, a niektóre rzeczy nawet całkowicie legalnie darmowe.
Ja pracuje w takim tempie i nic tego nie zmieni... można to zaakceptować lub nie.