1) Można łatwo stwierdzić, iż nie tylko Hasseland ma problemy demograficzne. Obecnie w całym mikroświecie obserwujemy brak przypływu nowych osób. Dlaczego? Powiedzmy wprost - mikronacje nie są rozrywką dla każdego, ale także są bardzo słabo rozreklamowane. Mówienie jednak o szukaniu nowych sposobów na promocję jest po prostu "czczym gadaniem". To, co można było zrealizować bez nakładu środków pieniężnych, zostało zrealizowane. Sam, osobiście promowałem Hasseland; zarówno w Internecie, jak i w realu - na konwencie, zapraszając znajomych. Niestety nowych, zainteresowanych mieszkańców nie udało mi się przyciągnąć.
Jedynym sposobem na wybicie się mikronacji, jako całości, ale także jako poszczególnych v-państw, jest reklama z wykorzystaniem pieniędzy. Nie ma innego wyjścia.
Jak jednakże można poprawić sytuację w Hasselandzie przy panujących warunkach? Przede wszystkim musimy być państwem aktywnym, rozwijającym się wewnętrznie, ale także działającym na zewnątrz. Nasze działania powinny być przemyślane i interesujące.
2) Można powiedzieć, iż kolonizacja Vienbien została w większości zaakceptowana. Powinniśmy zatem robić "swoje" i nie reagować na słowa krytyki.
3) Powiedziałem już o tym w swojej wcześniejszej przemowie. Chciałbym rozwijać hasselandzką historię, odkrywać nowe karty dziejów przedinternetowych Hasselandu. Oprócz tego będę stawiał na dalszy rozwój regionów i kultury naszego kraju. Warta uwagi jest także gospodarka, z którą mam bezpośredni kontakt w Carstwie Brodryjskim.