Nie walczę z Panem Bogiem i nie podważam sensu cierpienia, bo nagrodą za nie jest życie wieczne, ale w życiu doczesnym ono przeważa. I nie mogę ja, mizerny człowiek, porównać się do świętych, Najświętszej Panny czy Pana Naszego. Odpowiem Ci tym cytatem:
"Boże, nakłoń ucha na moją modlitwę
i nie odwracaj się od mojej prośby,
zwróć się ku mnie i wysłuchaj mnie!
Szamocę się w moim ucisku,
jęczę pod wpływem głosu nieprzyjaciela,
pod wpływem wołania grzesznika,
bo sprowadzają na mnie niedolę
i napastują mnie w gniewie.
Drży we mnie moje serce
i ogarnia mnie lęk śmiertelny.
Przychodzą na mnie strach i drżenie
i przerażenie mną owłada.
I mówię sobie: gdybym miał skrzydła jak gołąb,
to bym uleciał i spoczął -
oto bym uszedł daleko,
zamieszkał na pustyni.
Prędko bym wyszukał sobie schronienie
od szalejącej wichury, od burzy." Ps 54