Hugon Hewret - Zaufaj!Historia uczy, że demokracja bez wartości łatwo przemienia się w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm.
- Jan Paweł II
[ Załącznik nie istnieje ]
Szanowni Państwo!Już niedługo staniemy przed wyborem, to od Naszych głosów zależy, kto zostanie najważniejszą osobą w Państwie oraz jak potoczą się dalsze losy Republiki...
Okres przedwyborczy oraz prezentacji kandydatur to ważny okres, by zapoznać się z kandydatami i dokonać ostatecznego wyboru. Zachęcam do zapoznania się mojej ulotki wyborczej oraz rozważyć wyboru mojej kandydatury, stojąc nad urną.
Nazywam się Hugon Hewret von Vincis, swoją przygodę z mikronacjami rozpocząłem w 2009 r. w Republice Wirtualnego Świata. Z małymi przerwami działałem tam we władzach sądowniczych (jako notariusz, sędzia, adwokat, komornik, prokurator generalny), później krótko w ustawodawczych, ostatecznie pełniłem obowiązki tamtejszego prezydenta w okresie lipiec-sierpień 2012 r.
Pod obecnie występującym imieniem "Hewret" jestem od lutego 2012 r., gdzie pojawiłem się w Republice Victoria i w Trizondalu jako Hewret Primus. Osiągnąłem w swoim v-życiu wiele sukcesów, miałem zaszczyt pełnić funkcję na najwyższych urzędach w państwach, posiadam szeroką wiedzę i duże doświadczenie.
W Republice Bialeńskiej jestem od marca 2014 r. Jestem ważną osobą dla Bialenii, gdyż zapewniam Republice zaplecze informatyczne - opiekuję się stronami informatycznymi oraz utrzymuję serwer oraz domenę. Z początku nie wykazywałem tutaj dużej aktywności, z czasem jednak zacząłem się powoli piąć po drabinie bialeńskiej kariery. Zaczęło się od samorządów, potem zostałem radnym-ambasadorem w Radzie Dyplomatycznej RB, a następnie Ministrem Propagandy, by w późniejszym czasie zostać Ministrem Łączności i Komunikacji Międzyobywatelskiej. Przez chwilę byłem nieaktywny w państwie.
Swoje doświadczenie zdobyte na przestrzeni lat, działając w różnych mikronacjach, mając do czynienia z różnymi osobami, postanowiłem więc to wykorzystać, i po raz pierwszy zgłosić swoją kandydaturę na urząd prezydenta Republiki Bialeńskiej. Uważam, że jestem odpowiednim kandydatem na te stanowisko. Dobrze odnajduję się w dyplomacji międzynarodowej, posiadam wspomniane już duże doświadczenie oraz wiedzę, którą potrafię wykorzystać podczas swojej pracy, również podstawowe znajomości prawa nie są mi obce.
Jako polityk będę pragnąć jednego:
Bialenia jako państwo silne, niepodległe, uczciwe i nowoczesne. Nasza Republika w obecnym kształcie istnieje od listopada 2013 r. Niedawno czciliśmy swoją rocznicę istnienia, na uroczystości pojawiło się wiele znanych osób Pollinu. To tylko może świadczyć o jednym - Bialenia zaczyna być dostrzegana jako poważny zawodnik gry i zaczyna się liczyć na arenie międzynarodowej. To znaczy, że z dnia na dzień stajemy się obserwowani, śledzeni - prezydentowi zaś międzynarodowy "obserwatorzy" zaczynają patrzeć na ręce. Śledzą każdy Jego gest, gestykulację, słowo czy też decyzję. Nie da się ukryć, że obecnie od Bialenii zależy wiele czynników na arenie. Wszelkie wartości, które prezentuje obecna Republika stały się podstawą życia i funkcjonowania nie tylko Naszej Ojczyzny, ale także wielu innych mikronacji, m.in. zdrowy rozsądek czy też poszanowanie praw wydało na świat nowy plon - kontynuatorkę niezależnej Federacji Brodryjskiej - Carstwo Brodryjskie, które stało się ostoją spokoju dla Brodryjczyków, nie chcący mieć do czynienia z dyktaturą i z totalitaryzmem w dzień powszedni. Staliśmy się nie tylko państwem prawa, państwem liczącym się, państwem-wzorem do naśladowania. Staliśmy się również wyspą szczęścia, amerykańskim snem, zbawieniem i oświeceniem dla innych. Jedno zaś stało się pewne -
Bialenia jest obecnie największą republiką działającą w polskiej przestrzeni wirtualnych państw. Dlatego też winniśmy czuć się w pełni odpowiedzialni za Nasze decyzje, za Nasze poglądy i za Nasze słowa. By utrzymać Nasz prestiż, nie możemy spocząć na laurach, lecz pracować dalej bo to My stworzyliśmy Nasz sen.
Przechodząc już do spraw mojego programu politycznego. Podczas swojej kadencji chciałbym skupić się na sprawach wewnętrznych, gdyż to od nich zależy najwięcej jak będzie funkcjonował organizm. Nie znaczy to, że będę za politycznym izolacjonizmem, ale optuję przy ograniczeniu prowadzeniu polityki zagranicznej. Myślę, że dotychczasowe umowy należałoby przejrzeć i przeanalizować, a w dotychczasowych członkowskich instytucjach międzynarodowych brać czynny udział.
Najważniejsze:- Nie zamierzam tworzyć kolejnych instytucji, organizacji ani innych stowarzyszeń działających przy Radzie Ministrów lub Kancelarii prezydenckiej. Uważam, że obecna ilość instytucji wystarczy, a a wręcz powinno się zmierzać do ich liczby redukacji ze względu na powielanie się obowiązków. Należałoby tutaj przejrzeć wszystkie działające instytucje państwowe i sprawdzić jakość wykonywanej w nich pracy. Urzędy, które powstały w przeszłości i nie funkcjonują lub funkcjonują nienależycie należy zreformować lub rozwiązać, i zakresy ich obowiązków rozłożyć między innymi istniejącymi.
- Należałoby przejrzeć wszystkie ustawy i dokonać ich nowelizacji, jeśli tego sytuacja wymaga. Ostatnie interpretacje w Sądzie wskazują na to, że prawo nie jest do końca jasne albo przemyślane. Wiele spraw i ewentualności podczas uchwalania przepisów pominięto lub ich nie przewidziano.
- Należałoby wzmocnić siłę parlamentaryzmu w Republice. Prezydentowi nie jest potrzebne prawo weta, gdyż niepotrzebnie przedłuża to proces legislacyjny. Obywatele zaś powinni mieć prawo głosu w instytucji ustawodawczej, dlatego będę próbował dążyć do stworzenia dwóch izb w Parlamencie - niższej Izby Narodowej jako symbol demokracji bezpośredniej oraz wyższej Izby Senatorskiej jako kształt obecnego parlamentu - tutaj zasiadali by wybrani w demokratycznych wyborach posłowie i ich głosowania nad aktami byłyby ostateczne na drodze legislacyjnej. Tutaj chciałbym podkreślić, że dzięki niższej izbie każdy obywatel będzie posiadał inicjatywę ustawodawczą oraz otrzyma pełnie prawo do działania na rzecz Ojczyzny. Obecne przepisy żywcem ściągnięte z nieistniejącego świata rzeczywistego mocno ograniczają jednostkę. Sam osobiście jestem przeciwnikiem monteskiuszowskiego podziału władzy w mikronacjach.
- Na arenie międzynarodowej, jak wspomniałem - chciałbym się skupić na podpisanych dotąd umowach oraz przeanalizować ich użyteczność. Pomimo kryzysu w Hasselandzie nie należy porzucać idei zawartej w utworzonym Sojuszu. Również należałoby wspomóc przychylnej Bialenii części brodryjskich imigrantów poprzez ich uznanie wewnętrzne oraz dążenie do ich uznania na międzynarodowej Carstwa Brodryjskiego jako państwo kontynuujące tradycję Federacji Brodryjskiej. Należy pamiętać, że obywatele brodryjscy poprosili Nas o pomoc i tej pomocy należy im udzielić. Bowiem w biedzie dopiero poznaje się prawdziwych przyjaciół.
Kończąc swoją prezentację chciałbym zapewnić, że jestem tradycjonalistą. Cenię sobie rozwagę, spokój oraz równowagę duchową i emocjonalną. Jestem za poszanowaniem wszystkich praw, jakie przysługują człowiekowi oraz traktuję wszystkie osoby na równi z sobą. Uważam, że każdy ma prawo do swojego samostanowienia i niczego nie wolno nikomu zarzucić, ani zabronić. Twierdzę, że wolność to największy dar, jaki może otrzymać każdy z Nas. Ale wolność najbardziej docenią tylko ci, którzy choć przez chwilę ją utracili.
Dziękuję za uwagę!