Pan prezydent mnie źle zrozumiał. Za to należy się Panu szacunek i podziękowania, że prawodastwo Bialenskie jest tak zaawansowane. Z tymi dokumentami chodzi mi o nieprzystosowany stos dokumentów, które ktoś rzucając na stół mówi żeby albo przyjąć albo odrzucić. Tylko, że jak mamy mieć dwie opcje jeśli nie jest ono do nas przystosowane? Dlatego ciągłe moje prośby aby do tego powołać grupę przystosowawczą. Ona zajmie się dostosowaniem tych sporych dokumentów do naszych warunków. Bo mogą być kwestie dyskusyjne, które się odrzuci, albo zmodyfikuje.