Autor Wątek: Prace archeologiczne w okolicach Carnuntum (I.A.U.W.)  (Przeczytany 239 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Alberto de Medici

  • Sędzia Ludowy
  • Fundament
  • *****
  • Wiadomości: 2856
  • : 173
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zapluty podmiot reakcji, mały naleśnik
    • NPE: LS14060400070
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Prace archeologiczne w okolicach Carnuntum (I.A.U.W.)
« dnia: Czw, 28 Sty 2016, 16:34:24 »
DZIENNIK BADAWCZY

Cytuj (zaznaczone)
Port Arthurberg, 25 września 2015 r.
(-) Jan Edler von Maikowski .


O godzinie 17:12 do portu Arthurberg przybił austro-węgierski żaglowiec "Erzherzog Franz Ferdinand" z pokaźną grupą archeologów z Uniwersytetu Wiedeńskiego na pokładzie. Kiedy zeszli na ląd od razu wiedziałem, że Ci ludzie nigdy nie mieli do czynienia z warunkami jakie panują na Anatolii. Obserwując szamoczących się naukowców zastanawiałem się czy aby na pewno sprowadziłem tutaj odpowiednich ludzi. Kiedy tutejsi dokerzy wyładowali cały sprzęt i zaopatrzenie postanowiłem zebrać całą grupę i zaznajomić ich z zadaniem. Tak więc zebrałem wszystkich i ruszyliśmy w kierunku niewielkiego baru znajdującego się przy porcie. Kiedy każdy usiadł przy stoliku i zaczął biadolić o trudach podróży, stanąłem przed nimi i przedstawiłem plan działania. Gromadzimy cały sprzęt, pakujemy go na ciężarówki, następnie bierzemy dupy w troki i wraz z całym konwojem ruszamy w kierunku Carnuntum. Na przedpolach miasta przejmie nas bialeńska straż graniczna i ulokuje na terenie przeznaczonym do prowadzenia prac archeologicznych. Przez pierwsze 2 tygodnie będziemy pracować na lewym brzegu rzeki, potem założymy obóz na prawym brzegu gdzie będziemy kontynuować prace. Niektórzy zapytali czy przydzielą nam baraki, będziemy mieli dostęp do wody i innych pierdół potrzebnych do życia. Zaśmiałem się pod nosem i wyjaśniłem, że to nie jest austro-węgierska Dalmacja czy Raguza tylko Anatolia. Tutaj zapewniamy sobie wszystko sami. Ze zdziwienia o mało nie wypadły im gałki oczne. To będzie długi miesiąc pomyślałem. Po godzinie przystąpiliśmy do organizacji konwoju i o 19:02 opuściliśmy Port Arthurberg. Najpóźniej w poniedziałek powinniśmy być na miejscu.


                 

(-) Alberto Carlos de Médici y Zep