W brew pozorom Arne nie wybrał ziem lądowych, lecz wyspy ze względów strategiczno-politycznych które mogą mu znacznie ułatwić życie, a za razem może pomóc mu w zdobyciu większej ilości miejsc do wydobycia. Pomimo XXI wieku postawił na tradycję i do wyprawy użył średniowiecznych okrętów Germaeńskich zwanych, Karkaredrrami którymi pływali ich przodkowie na najazdy.
W ciągu nie wielu minut po godzinie 22:00 po ogłoszeniu wyprawy zgłosiły się setki wojowników plemiennych uzbrojonych w tradycyjną broń i zbroje. Po krótkim przemówieniu wyselekcjonował żołdaków do poszczególnych zadań oraz odesłał nadwyżkę. Wybrał aż 300 osób gotowych popłynąć z nim i rozpocząć eksplorację.