Ciało zmarłego Manduraja zostało ostatecznie pochłonięte przez zielony ogień umarłych. W trakcie rytuału dziękowano zmarłemu za jego dokonania i życzono jego duszy wiecznego spokoju. Prochy Manduraja umieszczono w bogato zdobionej urnie, a następnie wyniesiono z Jaskini. Pochód na czele z nowym Mandurajem trzymającym urnę, wyruszył do Angemont.
Ostatniej ziemskiej wędrówce zmarłego Manduraja towarzyszyło tysiące Razuryjczyków i innych obywateli Hasselandu. Całość przemaszerowała pod angemoncki Pałac Mandurajów, gdzie w podziemnej krypcie złożono prochy zmarłego.
Zaraz po tym nowy Manduraj odbył tradycyjną kąpiel oczyszczającą, a następnie został namaszczony olejami, które mają go uchronić przed złymi duchami. Kiedy ubrał się w mandurajski strój, zasiadł na tronie.
Cieszmy się, nowy Manduraj, nowy Wódz! Tzie siou, no Madurang, no Tongji! Manse! Manse! Man Man Se!
Żołnierze składający wiązankę kwiatów przed wejściem do krypty