Drugiego dnia do akcji wprowadzeni zostali żołnierze pododdziałów zmechanizowanych. Ćwiczyli oni m.in. poruszanie się w terenie zalesionym, strzelanie, zrywanie kontaktu, transport rannego, organizowanie zasadzek. Drużyny przy wsparciu transporterów opancerzonych miały za zadanie przeprowadzić atak na broniony punkt przeciwnika, zająć go i przygotować obronę. Ćwiczono także razem z Siłami Powietrznymi, a dokładnie z pilotami z 15 Eskadry lotniczej. Samoloty szturmowe po otrzymaniu współrzędnych z ziemi, miały za zadanie zlikwidować wyznaczony cel.


Żołnierze pod bacznym okiem dowódców, szlifowali swoje umiejętności. Przebywając w lesie, mieli wiele zadań do wykonania. Uczyli się kamuflować, poznawali techniki survivalu, ale także mieli za zadanie dostać się do wyznaczonego punktu przy użyciu tradycyjnych form nawigacji, tj. mapy i kompasu.


W trakcie ćwiczeń kładziono nacisk na współpracę w obrębie drużyny.

Nie zabrakło także lotnictwa. Piloci samolotów szturmowych z wielką precyzją wykonali powierzone im zadanie.



Załogi transporterów opancerzonych miały także wiele do roboty. W trakcie, gdy spieszeni żołnierze przebywali w gęstym lesie, ćwiczono poruszanie się w kolumnie i jazdę w ciężkich warunkach terenowych.