Debatę wyznaczam na okres trzech dób.
Cóż, o ile fajnie byłoby mieć kogoś teoretycznie dobrze przygotowanego (i dać coś uniwerkom, skoro państwo ingeruje w ich swobodę działania), o tyle, mając świadomość konieczności wyboru, wolę chyba jednak wierność aniżeli wiedzę, skoro to drugie i tak się nabywa z czasem.