Nikt nikogo tu nie naciska, po prostu prezentujemy klasyczny beton, z którym wiecznie trzeba się zderzać.
Z tymże jeśli ktoś zaczyna gdzieś działać (politycznie powiedzmy), to można założyć, że taka osoba jest już zapoznana z sytuacją na tyle, aby móc o niej debatować.
Inaczej taka działalność nie miałaby sensu, gdyż jednostka nie mogłaby się odnaleźć w aktualnej sytuacji.
