Jest postęp w medycynie i z jednej strony trzeba się z tego cieszyć, a z drugiej myśleć o zwiększającej się liczbie emerytów i o tym, że procent pracujących jest coraz mniejszy. Żyjemy o kilka lat dłużej, a więc logiczne jest, że i pracować powinniśmy dłużej. Kłopot w tym, że reforma emerytalna została przeprowadzona, moim zdaniem, zbyt szybko i bez konsultacji społecznych. Poza tym fakt, że trzeba będzie pracować dłużej stanowi w oczywisty sposób pożywkę dla całej opozycji. Gdyby rządził PiS to prawdopodobnie też wprowadziłby taką ustawę i wówczas to Platforma starałaby się na tym coś ugrać polityczny interes.
Zgadzam się, że ludzie nie myślą wybierając kierunki. Więcej: wszyscy MUSZĄ studiować, wszyscy MUSZĄ "mieć magistra". W efekcie w słabych szkołach średnich uczą się ludzie, dla których dzisiejsza matura ustna z języka polskiego to ogromne wyzwanie, a którzy potem kończą zarządzanie w Wyższej Szkole Analfabetyzmu. I tragedia, szok! Ilu bezrobotnych magistrów!
PS. Może przenieść część postów
tutaj?