Kto o zdrowych zmysłach myśli, że Rosja zaatakuje Polskę? Prędzej cios wyjdzie ze strony Ukrainy, aby mieć granice od Sanu do Donu, niż Putin pośle żołnierzy na Polskę. A co teoretycznego konfliktu, to zgadzam się z Andrzejem. Zadaniem Polski jest bycie buforem przed Rosją, gdzie mają się toczyć najcięższe walki. Leopardy, F-16 i reszta porządniejszego sprzętu wraz z wojskiem zostałaby przerzucona do Niemiec, gdzie ich przydatność byłaby bardziej potrzebna. Nasze granice są stworzone do obrony przed NATO, a nie przed Rosją. Zresztą prawdę mówiąc wolę rosyjski tradycjonalizm, niż zachodni liberalizm.