Ocieplenie stosunków z Brodrią miało jeden jasny cel. Było nim trwałe wciągnięcie Federacji w bialeńską oś wpływów.
Gdyby istniał jakikolwiek "jasny cel" - to jak już słusznie zauważono zostałoby skonsultowane lub chociaż byłaby by taka informacja dla członków ówczesnego rządu. A zamiast tego mieliśmy do czynienia z sytuacją gdzie ówczesny prezydent nie dość, że zrobił to za plecami rządu to jeszcze wbrew decyzjom Parlamentu. Może i miałeś jakiś swój cel, może i w Twoim rozumieniu miał odnieść jakieś pozytywne skutki - ale na pewno nie był "jasny".
W sumie był to jak sądzę, jeden z dwóch politycznych błędów (drugi to nadmierne wsparcie tej kucogłupoty - czyli danie się zmanipulować przez gościa, który od początku miał tutaj ferment za jedyny swój cel, a czego finalnie nawet nie ukrywał), popełnionych tuż przed wyborami, które przegrałeś... Jak widać podobnie jak w realu, tak i w wirtualu najbardziej pamięta się politykom błędy popełnione już w atmosferze "przedwyborczej gorączki".
W sumie zrobiłeś "taktyczny błąd"... Trzeba było najpierw wygrać wybory - a potem miałbyś dwa miesiące na to co chciałeś zrobić i na spokojne przekonanie nas do tego, że naprawdę chciałeś dobrze... lub pokazałabyś pozytywne efekty (jeśli takowe by były). Ot taka "polityczna nauczka".