Witam wszystkich mieszkańców i obywateli Republiki Bialeńskiej,
a także kontrkandydata - Jana de Kaniewskiego.
Zapewne mnie już znacie, jestem z Republiką od początku (z małą przerwą - dwa tygodnie), prowadziłem Ministerstwo Spraw Zagranicznych wiele razy, byłem raz premierem. Postanowiłem kandydować na to zaszczytne stanowisko. Jestem niezwykle uradowany z faktu iż moim kontrkandydatem będzie Jan de Kaniewski, gwarantuje to prawdziwe, przedwyborcze emocje, a także brak "plucia jadem", tak zresztą popularnego w pewnych krajach, w debatach przedwyborczych.
Urząd prezydenta naszego kraju jest bardzo ważny, ale jednocześnie, w ostatniej kadencji, źle używany. Margrabia Primisz, niezwykle nieaktywny, czego mu nie wypominam, bo każdy może zachorować na "realiozę", powinien powołać kogokolwiek na stanowisko wice-prezydenta, albo zdymisjonować się, gdy wie że nie może sprawować dobrze urzędu. Dlatego, gdy wygram wybory, chciałbym wprowadzić możliwość impeachmentu, ale tylko gdy na to zgodzi się cały parlament, od A do Z.
Mamy prawie 11 miesięcy od powstania Republiki. Przypominacie sobie jak wyglądała rocznica powstania Niderlandów? Prawie nikt na nią nie przybył. Nie możemy do tego dopuścić w Republice. Trzeba zachęcić byłych obywateli do powrotu, chociaż w niektórych przypadkach jest to niemożliwe (Andrzeju, rozumiem twoją sytuację jako prezydenta FB). Promocja jest ważna. Trzeba uderzać w nasze główne "ogniwo" przybywających, zapaleńcy wojskowi i historycy-amatorzy (a może i nie!), i na ich forach się promować.
Polityka zagraniczna. Szczyt aktywnościowy w Hasselandzie, pomimo szczytnych idei i przybywającego "mesjasza" do świata mikronacji naszego typu, tak naprawdę niewiele praktyki nam dała. Tak naprawdę, aby takie szczyty mogły się odbywać, trzebaby było je robić co miesiąc. I za tym właśnie optuje. Co do państw starszych, takich jak Dreamland i Sarmacja (Al-Rajn nie zdaje sobie sprawy z czegokolwiek), optuje za poprawieniem z nimi stosunków dyplomatycznych, zwłaszcza z Dreamlandem. No i co do MSZ, w dzisiejszym dniu, nie mam go niego żadnych większych zastrzeżeń, Kristian sprawuje swoje obowiązki dobrze, i tego niech się trzyma.
Podsumowując, chcę podnieść Bialenię z bądź, co bądź, dna, ale bez większych kłótni. Rozwinąć politykę zagraniczną, aktywizować kulturę i zlikwidować nieaktywne ministerstwa w rządzie, czyli będzie nam potrzebne stworzenie super-resortów.
/-/ Konstanty Jerzy Michalski