Autor Wątek: Druga wyprawa na Anatolię  (Przeczytany 276 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Mikołaj Patryk Dostojewski

  • Poseł
  • Stary wyga
  • ****
  • Wiadomości: 1675
  • : 58
  • Płeć: Mężczyzna
    • NPE: BR14081100041
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Druga wyprawa na Anatolię
« dnia: Sob, 29 Lis 2014, 12:14:18 »
Wybieram się w drugą już wyprawę do Anatolii. Tym razem moim celem jest nadmorska wioska Rosseylic, która leży na południowym wybrzeżu wyspy. W odróżnieniu od poprzedniej wyprawy, za środek transportu posłuży mi mój samochód.



Jest godzina dwudziesta. Po dwóch godzinach płynięcia promem statek dobił do portu. Przybyłem do Port Arthurberg. Od Rosseylic dzieli mnie 1100 km. Przede mną szmat drogi.

Wyruszam. Drogi w Anatolii są bardzo spokojne. W przeciągu całej nocy doliczyłem się może z 10 jadących samochodów i dwóch stacji paliw.

Do Rosseylic dotarłem o 12:00. Zostałem gościnnie przyjęty przez mieszkańców. Udałem się do wynajętego domku i zjadłem obiad. Później poszedłem na tropikalną plażę.

Mikołaj Patryk Dostojewski von Vincis vel Hyjek
- Car - Senior Brodrii, syn byłego Cara Brodrii Alberto de Medici i Carycy Aleksandry Izabeli, ojciec Tomasza I Bagrata i Jana Lubomirskiego - Dostojewskiego
- lord bialeński,  pan na Patrykpolisie; trener Korony Patrykpolis
- członek Wspólnoty Rozwoju

Offline Mikołaj Patryk Dostojewski

  • Poseł
  • Stary wyga
  • ****
  • Wiadomości: 1675
  • : 58
  • Płeć: Mężczyzna
    • NPE: BR14081100041
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Odp: Druga wyprawa na Anatolię
« Odpowiedź #1 dnia: Nie, 30 Lis 2014, 12:57:10 »
Wstałem wcześnie rano. Wczoraj podziwiałem piękno natury tych okolic, dziś postanowiłem dowiedzieć się czegoś o ludności. Zacząłem rozmowę z jednym z mieszkańców Rosseylic. O dziwo, całkiem dobrze się dogadywaliśmy. On i wogóle cała ludność wioski mówiła językiem, który skądś już znam. Nie jest to brodryjski ani bialeński i niewiele z nimi ma wspolnego, jednak ta ich mowa była dla mnie zrozumiała.
- Jakim językiem mówicie? - zapytałem, rozmawiając z tutejszym
- Mówimy językiem południa
Językiem południa? Skoro język południa, to musi być charakterystyczny dla południowych regionów. Ale dla południowych regionów czego? Anatolii, Bialenii, Nordaty? Raczej Nordaty, bo bardzo podobnym językiem posługiwali się mieszkańcy Trigrodu, posługują się Astańczycy a nawet niektórzy Siedmiogrodzianie, Ostyjczycy i Czuwaci.

Oto niektóre słowa i zwroty w tym języku:

dzień dobry - dёn povodny
do widzenia - to bita
cześć - dёpov
Anatolia - AnŐtta
Bialenia - Bёlenajašd
nazywam się... - hajsam...
plaża - beč
morze - morč
palma - plmo
proszę - bittujam
dziękuję - dankuё
poproszę... - bittujat ia ...
Mikołaj Patryk Dostojewski von Vincis vel Hyjek
- Car - Senior Brodrii, syn byłego Cara Brodrii Alberto de Medici i Carycy Aleksandry Izabeli, ojciec Tomasza I Bagrata i Jana Lubomirskiego - Dostojewskiego
- lord bialeński,  pan na Patrykpolisie; trener Korony Patrykpolis
- członek Wspólnoty Rozwoju