Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzyś my znosili ciężar dnia i spiekoty. Na to odrzekł Marks von Misesowi: „Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czy nie o denara umówiłeś się z państwem? Weź, co twoje i odejdź! Państwo dba o tych pierwszych, jak i ostatnich. W PGR równi są wszyscy, tutaj nie panuje demoniczna zasada "nie pracujesz, więc nie jesz" Ludwiku.