Krzysiu dobrze mówi i — według mnie — powinniśmy się zdać na jego doświadczenie, skoro organizował parę zjazdów forumowych. Ubiegłoroczny zjazd w Warszawie był fajny, ale właśnie — był jednodniowy. A to dla mnie wiązało się z dość długą podróżą: o 2 w nocy wstałem, o 7 rano następnego dnia byłem w domu dopiero (wracając z Warszawy siedzieliśmy z Marcinem w jednym przedziale z pijanymi Rosjanami…

).
Ja, jak już wspominałem wielokrotnie, zarówno prywatnie jak i publicznie, jestem w stanie się dostosować do terminu jak i miejsca (odpada mi tylko wrzesień, bo wtedy jadę do Pragi). Tylko, proszę, nie wybierajcie lokacji pod siebie, a pod ogół zjazdowiczów. Brakuje też jasnych deklaracji kto jedzie. W ubiegłym roku wszyscy mówili, że „może przyjadą”. Czym się to skończyło wiemy sami; nawet KJM, który deklarował swój przyjazd, nie przyjechał, nie wspominając o tych, którzy byli niepewni.
Większość z nas jest pełnoletnia, więc — proszę — zachowujmy się jak dorośli. Fajnie byłoby się spotkać i powspominać co robiliśmy w Bialenii.
