Właśnie przez takie wydziwianie stwarzacie burdel w państwie, przez ciągłe zmiany w prawie i przez stwarzanie coraz to większych problemów niektórym osobom. Po co odbierać obywatelstwa? Jeśli ktoś stara się o obywatelstwo, to rzeczywiście chce tutaj działać. Inaczej człowiek by nie zadawał sobie trudu, żeby uzyskać aprobatę dwóch osób oraz spamować forum 30 postami przez kilka dni. Normalnie widzę tutaj Nasz kochany sejmik przy ul. Wiejskiej w Warszawie. Ogólnie krętactwo, kombinowanie i wymyślanie milion problemów, które nie istnieją. Nic dziwnego i nie widzę mentalnej zmiany w polskim społeczeństwie przez najbliższe kilkanaście lat... Nie ważne, wracając do tematu...
A może kogoś nie interesuje polityka i nie bierze udziału w wyborach? W rzeczywistości tak jest i w III RP frekwencje utrzymują się na poziomie ~45%, bo takie jest zainteresowanie obywateli polityką. Oczywiście, można agitować i nakłaniać do głosowania, ale zmusić się nie da, gdyż jest to wbrew zasadom wolnej jednostki, wolności wyboru. No chyba, że chcemy tutaj wprowadzać dyktaturę biurokratyczną, to proszę bardzo. Ale ja w kolejnym cyrku udziału brać nie będę...